Gliwice, ul Okrzei – 01.07.2014. godz 20:30 Bramki: Bez wygranej w nowym sezonie pozostaje Piast. Gliwiczanie w pierwszym meczu w tym sezonie na własnym stadionie, ulegli i to wyraźnie gdańskiej Lechii 1:3. W pierwszej połowie podopieczni Angela Pereza prowadzili wyrównany pojedynek z faworyzowaną Lechią. Po przerwie jednak goście wypracowali sobie przewagę, którą udokumentowali dwoma golami. Bramki dla gdańszczan strzelali: Piotr Wiśniewski – 2 i Stojan Vranjes – 1. Honorową bramkę dla Piasta zdobył Ruben Jurado Angel Perez Garcia konsekwentnie stawia na tą samą jedenastkę. Przeciwko Lechii od pierwszej minuty wybiegli ci sami zawodnicy, którzy w miniony poniedziałek zagrali przeciwko Wiśle. W kadrze meczowej zabrakło jeszcze Armando Nievesa, który czeka na dokumenty pozwalające mu na grę w Polsce. Ustawienie sugerowało, że gliwiczanie, mimo że grali u siebie, przede wszystkim skupią się na tym, aby nie stracić gola. Zanim sędzia zagwizdał po raz pierwsi, wszyscy zgromadzeni na stadionie minutą ciszy oddali hołd bohaterom powstania warszawskiego, 1-go sierpnia obchodziliśmy 70. rocznicę tego wydarzenia. Więcej szans na wygraną dawano Lechii. W zespole tym w przerwie letniej dokonano aż 14 transferów i zatrudniono nowego trenera. Oba zespoły dynamicznie rozpoczęły to spotkanie. Akcje szybko przenosiły się z jednej bramki pod drugą, ale nie były kończone strzałami. Pierwsze celne uderzenie w tym meczu oddał w 14 min Wiśniewski. Po tym pierwszym kwadransie Lechiści wypracowali jednak sobie sporą przewagę i w 20 minucie zdobyli bramkę. Chwalony za ostatnie mecze Wiśniewski zabrał się z piłką, wyprzedził obrońcę i strzałem w krótki róg otworzył wynik tego starcia. Goście jednak długo nie cieszyli się z prowadzenia. Nie minęły bowiem dwie minuty, a po dośrodkowaniu z prawej strony Klepczyńskiego, Ruben głową skierował piłkę do bramki. Nie trudno się domyśleć, że taki obrót sprawy mocno ożywił kibiców obu drużyn. Dwa szybko zadane ciosy dały też nadzieje na kolejne gole, ale żadna z ekip nie potrafiła sobie potem stworzyć sytuacji po której byłaby okazja do oddania strzału. W 41 min Marc uderzał z dystansu, piłka jednak po rykoszecie trafiła do Rubena, który stanął oko w oko z Trelą, jednak boczny arbiter podniósł chorągiewkę, sygnalizując spalonego. Zaraz potem gdańszczanie wykonywali rzut wolny. Odległość od bramki Piasta wynosiła tylko 18 metrów. Piłka po strzale Borysiuka nie przeszła jedna nawet przez mur ustawiony przez zawodników Piasta. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Badia przeprowadził rajd lewą stroną, wpadł w pole karne, uderzył celnie, ale pewnie to wyłapał Trela. Drugą połowę lepiej zaczął Piast. w 48 min Polak wypuścił Rubena w bój, ten zdołał nawet wyprzedzić obrońcę, ale do sytuacji sam na sam nie doszedł. Zaraz potem Badia wywalczył rzut rożny po którym Klepczyński bliski był zdobycia bramki. Zabrakło mu kilka centymetrów, aby wykończyć dośrodkowanie Badii celnym strzałem. W 53 min gdańszczanie ponownie objęli prowadzenie. Wiśniewski wykonywał rzut wolny, odległość była spora, gliwiczanie spodziewali się dogrania w pole karne, a tymczasem Wiśniewski posłał piłkę w kierunku bramki, nikt do niej nie skoczył, Alberto spóźnił się z interwencją i futbolówka tuż przy słupku wpadła do bramki Piasta. Angel Perez zareagował natychmiast wpuszczając do gry Kamila Wilczka, plac gry opuścił Łukasz Hanzel. Nie wiele to jednak pomogło. Lechia już opanowała boisko i w 65 min podwyższyła wynik. Piotr Brożek faulował w polu karnym Sadajewa, a jedenastkę na gola zamienił Stojan Vranjes. Trener Piast jeszcze próbował ratować sytuację puszczając do boju trzeciego napastnika – Wojciecha Kędziorę. Nadzieja na zmniejszenia straty na chwilę odżyła w 83 min. Wtedy to Wilczek, po faulu na Kędziorze, egzekwował rzut wolny, jednak piłka nie weszła do bramki. Zaraz potem po rogu Horvath strzelał głową, ale nie trafił w światło bramki. Gliwiczanie grali ambitnie, do końca. W 87 min Kędziora znalazł się nawet w sytuacji sam na sam z Trelą, ale były bramkarz Piasta okazał się lepszy w tym pojedynku. Końcowy fragment tego pojedynku nie przyniósł już zmiany rezultatu., choć Ruben jeszcze trafił w poprzeczkę. Piast: 91. Alberto Cifuentes – 19.Piotr Brożek, 5.Jan Polak, 3. Csaba Horvath, 14.Adrian Klepczyński – 21. Gerard Badia (68`24. Wojciech Kędziora), 4. Carles Marc, 20. Łukasz Hanzel (54` 10. Kamil Wilczek), 9. Radosław Murawski, 17. Tomasz Podgórski (74` 18. Matej Izvolt) – 77.Ruben Jurado Fernandez Lechia: 12. Dariusz Trela – 17.Marcin Pietrowski, 2. Rafał Janicki, 6. Tiago Valente, 33. Nikola Lekovic, 11. Maciej Makuszewski, 14. Piotr Wiśniewski (85` 32.Mateusz Możdżeń), 16.Ariel Borysiuk, 21. Stojan Vranjes, 19.Bartłomiej Pawłowski (46` 9. Piotr Grzelczak), 95. Zaur Sadajew żółte kartki: Piotr Brożek, Csaba Horvath – Rafał Janicki, Nikola Lekovic, Maciej Makuszewski (2) Sędziowali: Daniel Stefański (Sędzia Główny) Widzów: 4458 (700 gości) |