Gdańsk – PGE Arena -07.12.2014 r. godz. 15:30
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 3:1 (2:0)

Bramki:
1:0 – 28` Piotr Wiśniewski
2:0 – 35` Piotr Wiśniewski
3:0 – 52`Piotr Wiśniewski
3:1 – 75` Kamil Wilczek (asysta Gerard Badia)

Po ponad miesięcznej przerwie drużyna Piasta zagrała na wyjeździe z fatalnym na niej skutkiem. Gliwiczanie przegrali w Gdańsku z Lechią i to w sposób przekonywujący, bo 1:3. Jedną z przyczyn tej porażki był brak w składzie Klepczyńskiego i Brożka. Pierwszy pauzował za żółte kartki, drugi z jeszcze nieznanych nam powodów. Wszystkie gole dla gospodarzy zdobył Piotr Wiśniewski, który trafiał też w pierwszym meczu obu drużyn w tym sezonie dla Piasta honorową bramkę strzelił Kamil Wilczek.

Angel Perez dokonał dwóch, niespodziewanych roszad w wyjściowym składzie. Na ławce usiedli Szeliga i Brożek. Pierwszego zastąpił Podgórski, drugiego Carles Marc. Natomiast w miejsce pauzującego za żółte kartki Klepczyński na prawą obronę powędrował Tomasz Mokwa. To już było przewidziane i zaplanowane.

Tak jak przypuszczano, Lechia od początku próbowała narzucić Piastowi swoje warunki, spychając gliwiczan do obrony. Pierwszą okazję gospodarze na otwarcie wyniku mieli w 4. min. Wtedy to po rogu z czterech metrów głową strzelał Bougaidis, ale piłka przeszła wysoko nad poprzeczką. W 8 min gliwiczanie wyszli z kontrą po której Mokwa dośrodkowywał do będącego w polu karnym Wilczka, napastnika Piasta uprzedził Janicki, ale Wilczek głową trafił w głowę obrońcy Lechii i choć było to przypadkowe uderzenie, to na tyle silne, że Janicki nie mógł kontynuować gry. Po przerwie na zmianę dalej gospodarze próbowali grać na połowie Piasta, oddając dwa strzały z dystansu. Po uderzeniu Vranjesa – Alberto odbił piłkę przed siebie, bez konsekwencji jednak, bo nie było żadnego zawodnika Lechii, który mógłby dobić ten strzał. Gdańszczanie budowali coraz większą przewagę, wygrywając przede wszystkim pojedynki w bocznych sektorach boiska. W 24 min udało się gliwiczanom na jakiś czas oddalić grę od swojego pola karnego i po faulu na Żivcu goście mieli rzut wolny. Podgórski z Badią przekombinowali jednak rozgrywając ten stały fragment gry, w konsekwencji gospodarze wyprowadzili kontratak. Zbyt głęboka gra w defensywie zemściła się w 28 min. Wtedy to Wassiljev przy bocznej linii faulował Makuszewskiego. Po rzucie wolnym Cifuentes piąstkując wybił piłkę wprost na głowę Wiśniewskiego, który trochę szczęśliwie zmieścił ją przy słupku i Piast przegrywał 0:1. W 33 min próbkę swoich nieprzeciętnych umiejętności pokazał Wilczek. Napastnik Piasta będąc już w polu karnym minął dwóch graczy Lechii, strzelił po długim rogu, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Zaraz potem Mokwa faulował w swoim sektorze. Rzut wolny wykonywał Wiśniewski, pomocnik Lechii chciał chyba dośrodkować, ale wyszedł mu strzał, piłka odbiła się od murawy, próbował przejąć ją Hebert, ale tylko przeszkodził Alberto, który przepuścił futbolówkę obok siebie i zrobiło się 2:0 dla gdańszczan. W 44. min Carles ściął przed polem karnym Makuszewskiego za co zobaczył żółtą kartkę. Lechiści mieli kolejną okazję na podwyższenie wyniku. Tym razem piłka po strzale Vranjesa przeszła metr obok słupka. Już w doliczonym czasie gry Bougaidis sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Żivca za co słusznie zobaczył czerwoną kartkę. Z 25 metrów bezpośrednio na bramkę Lechii uderzał Badia, ale trafił w mur. Piast schodził na przerwę mając na koncie dwa stracone gole i żadnego strzelonego, ale całą drugą połowę gliwiczanie mieli grać z przewagą jednego zawodnika.

Gliwiczanie na drugą połowę wyszli z mocnym postanowieniem wykorzystania osłabienia Lechii i zaatakowali, ale w 52. min Piotr Wiśniewski rozwiał nadzieje gości na dobry wynik. Piłkarz Lechii zabawił się w polu karnym Piasta i mocnym strzałem posłał piłkę do bramki pilnowanej przez Alberto, zaliczając hat-tricka. Angel Perez zareagował trzema, szybkimi zmianami. Na boisku pojawili się kolejno Hanzel, Janczyk i Szeliga. Po 18. min drugiej połowy sędzia musiał przerwać mecz, bo kibice gospodarzy odpalili race i dym uniemożliwił dalszą grę. Po niespełna kwadransie gra została wznowiona. Lechia nie musiała już jednak specjalnie się angażować, bo gdy się prowadzi 3:0, to po prostu trzeba taki wynik dowieźć do końca. Gliwiczanie próbowali zmniejszyć rozmiary porażki i sztuka ta im się udała. W 75 min po akcji Badii, Wilczek z bliska zdobył gola. Było to pierwsze, celne uderzenia Piasta w tym meczu. Zaraz potem ponownie Badia ośmieszył zawodników gospodarzy, zagrał do Janczyka, który mając stuprocentową sytuację pomylił się. W 82 Janczyk przedarł się przy bocznej linii, pokazał były gracz CSKA Moskwa klasę w tej akcji i blisko było zdobycia gola. ale szczęśliwie interweniował Bąk. Jeszcze potem strzał rozpaczy oddał Wassiljev. ale nie było to celne uderzenie. Chaotyczne ataki w końcówce nie przyniosły już zmiany wyniku i Piast po czterech nie przegranych meczach musiał przełknąć gorycz porażki.

Lechia: 24. Mateusz Bąk – 32. Mateusz Możdżeń, 2. Rafał Janicki (10, 17. Marcin Pietrowski), 4. Damian Garbacik, 13. Mavroudís Bougaḯdis – 11. Maciej Makuszewski (45, 15. Adam Dźwigała), 16. Ariel Borysiuk, 21. Stojan Vranješ, 14. Piotr Wiśniewski, 10. Bruno Nazário (75, 9. Piotr Grzelczak) – 20. Antonio Čolak.
W rezerwie: 77. Damian Podleśny, 8. Daniel Łukasik, 19. Bartłomiej Pawłowski, 28. Paweł Czychowski
Trener: Jerzy Brzęczek

Piast: 91. Alberto Cifuentes – 22. Tomasz Mokwa, 28. Kornel Osyra, 33. Hebert, 4. Carles Martínez (54, 15. Dawid Janczyk) – 17. Tomasz Podgórski (59, 26. Bartosz Szeliga), 9. Radosław Murawski (46, 20. Łukasz Hanzel), 84. Konstantin Vassiljev, 12. Saša Živec, 21. Gerard Badía – 10. Kamil Wilczek.
W rezerwie: 1. Jakub Szmatuła, 3. Csaba Horvath, 77. Ruben Jurado, 19. Piotr Brożek, Trener:
Trener: Angel Perez

żółte kartki: Čolak – Murawski, Martínez, Szeliga.

czerwona kartka: Mavroudís Bougaḯdis (45. minuta, Lechia, za faul taktyczny).

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 7619.