Bielsko Biała, ul Rychlińskiego – 27.09.2013, godz. 20:30
Podbeskidzie Bielsko Biała – Piast Gliwice 0:1 (0:0)

Bramka:
0:1 – 72` Ruben Jurado (asysta Tomasz Podgórski)

Stadion w Bielsku po raz kolejny okazał się szczęśliwy dla drużyny Piasta. Gliwiczanie odnieśli skromne, ale zasłużone zwycięstwo pokonując Podbeskidzie 1:0. Jedyną bramkę w tym meczu w 72 min, po faulu na Podgórskim, z rzutu karnego zdobył Ruben Jurado. Nie byłoby jednak tej wygranej, gdyby nie fantastyczna postawa w pierwszej połowie Dariusza Treli. Bramkarz Piasta przed przerwą trzy razy bronił w sytuacjach sam na sam.

Porażka z Lechem zmobilizowała Marcina Brosza do wprowadzenia zmian w składzie. Po raz pierwszy od początku szansę gry dostali Dytko i Rabiola. Pojawienie się Portugalczyka w wyjściowym składzie można uznać było za małą niespodziankę, bo jeszcze niedawno sztab szkoleniowy zgodnym chórem mówił, że dopiero za kilka tygodni będzie on gotowy do biegania przez pełne 90 minut.

Już w pierwszej minucie gliwiczanie wywalczyli rzut rożny, ale nieudane dośrodkowanie Podgórskiego skończyło się błyskawiczną kontrą po której Maliniowski znalazł się sam przed Trelą, ale jakimś cudem jego dwa strzały z rzędu, bramkarz z Gliwic zdołał sparować. Taka udana interwencja dodaje zazwyczaj drużynie pewności siebie i ak też miało być w dalszej części tej połowy. Kilka chwil później to Piast wyszedł z szybkim atakiem, ale Ruben zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i zdążył go w porę zablokować Rybansky. W 12 min Rabiola pokazał próbkę swojej techniki, jednym obrotem uwalniając się spod opieki Pietrasiaka, na tyle skutecznie, że zawodnika. Podbeskidzia uciekł się do faulu, za który zobaczył żółtą kartkę. W 22 min Zbozień podłączył się do akcji ofensywnej i bardzo dobrze zagrał wzdłuż pola karnego,. Rabioli zabrakło kilkudziesięciu centymetrów, aby wepchnąć piłkę do siatki. Zaraz potem Rybansky uratował swój zespół przed samobójczym trafieniem. To był okres, kiedy Piast wyraźnie przeważał. W 26 min jednak Sloboda znalazł trochę miejsca, by uderzyć w samo okienko z pola karnego, ale po raz trzeci w tym meczu kapitalną interwencją popisał się Trela. Każda taka parada podwyższa wartość zawodnika i jego pensji. W 34 Dytko wywalczył rzut rożny. Bił go Podgórski, a kapitalnie w polu karnym znalazł się Rabiola , który huknął głową prosto w poprzeczkę. Mieli więc gospodarze sporo szczęścia w tej sytuacji. Zaraz potem Pietrasiak był sam na sam z Trelą, ale po raz kolejny fantastycznie zachował się gliwicki bramkarz, blokując strzał gracza Podbeskidzia. W 42 min Rabiola, mimo asysty dwóch obrońców, oddał celny strzał z pięciu metrów, instynktownie na róg to uderzenie zbił bramkarz Podbeskidzia. Mimo sporej liczby sytuacji, szczególnie dla Podbeskidzia, w pierwszej połowie bramki jednak nie padły.

Remis na wyjeździe zazwyczaj przyjmowany jest jako korzystny wynik. Piast jednak przegrał ostatni mecz u siebie i aby wrócić do pierwszej ósemki musieli gliwiczanie spróbować wygrać ten pojedynek. Bielszczanie też jednak nie zamierzali zejść z boiska pokonani. W 49 Dytko sam popędził na bramkę gospodarzy, uderzył mocno, ale niecelnie. Za pomysł i decyzje należy mu się jednak pochwała. Zaraz potem po rogu Rabiola głową próbował skierować piłkę do siatki, ale ta przeszła obok słupka. W 52 min przed narożnikiem pola karnego faulowany był Dytko. Tradycyjnie uderzał Podgórski i trafił w słupek. Gliwiczanie w tym okresie nie pozwalali opuścić gospodarzom własnej połowy. W 60 min na 35 metrze faulowany był Podgórski. Była to wymarzona dla kapitana Piasta pozycja do oddania strzału, trafił jednak w mur. Bielszczanie nie zdołali jednak wyprowadzić piłki, bo zaraz potem i to na wprost bramki faulowany był Zbozień. Szybko więc nadarzyła się okazja, aby poprawić, znowu jednak piłka trafiła w głowę zawodnika Podbeskidzia. Przewaga gości była jednak już w tym okresie przygniatająca. Za chwilę celnie, ostrego kąta strzelał Ruben, ale Rybansky zbił piłkę na róg. W 65 min na boisku pojawił się Urban i zaraz miał okazje, by pokonać Trelę, ale w ostatnim momencie piłkę spod jego nóg na róg wybił Matras. W 71 min Deja w polu karnym od tyłu ściął Podgórskiego. Arbiter nie miał wątpliwości i wskazał na wapno. Jedenastkę pewnie na gola zamienił Ruben. Dominacja Piasta w tej drugiej połowie została podkreślona strzeleniem zasłużonej bramki. Po golu gliwiczanie nie musieli już tak forsować tempa i pozwolili więcej pograć gospodarzom. Ci jednak nie mieli odpowiednich argumentów, aby doprowadzić do wyrównania, choć w samej końcówce ładnie z wolnego przymierzył Deja, ale po raz kolejny kapitalnie na linii zachował się Dariusz Trela, przenosząc piłkę nad poprzeczką.

Piast: 23. Dariusz Trela – 14 Adrian Klepczyński, 3. Csaba Horvath, 5. Jan Polak, 25. Damian Zbozień – 19. Carles Marc (59` 6. Mariusz Zganiacz), 4. Mateusz Matras, 17. Tomasz Podgórski (K), 18. Patrick Dytko (78` 26. Bartosz Szeliga) – 22. Ruben Jurado, 11. Rabiola (73` 10. Kamil Wilczek)
Rezerwowi: 29. Jakub Szumski, 15. Łukasz Krzycki, 18. Matej Izvolt, 9. Radosław Murawski,
Trener: Marcin Brosz

Podbeskidzie: 12. Ladislav Rybánsky – 16. Mateusz Kupczak, 27. Adam Deja, 17. Dariusz Pietrasiak, 6. Błażej Telichowski – 8. Damian Chmiel, 11. Anton Sloboda, 28. Dariusz Łatka, 20. Fabian Pawela (66, 7. Rudolf Urban), 5. Frank Adu Kwame (46, 19. Aleksander Jagiełło) – 13. Piotr Malinowski (67, 22. Marcin Wodecki).
Rezerwowi: 1. Richard Zajac, 4. Daniel Bujok, 10. Marek Sokołowski, 23. Łukasz Żegleń
Trener: Czesław Michniewicz

żółte kartki: Telichowski, Pietrasiak, Urban – Polák, Matras, Klepczyński, Zganiacz.

Sędziowie: Bartosz Frankowski (Sędzia Główny) - Toruń
Konrad Sapela (Sędzia Liniowy), Jakub Winkler (Sędzia Liniowy)
Sylwester Rasmus (Sędzia Techniczny)
Delegat PZPN: Łukasz Mowlik
Widzów: 3000