Gliwice, ul Okrzei – 23.05.2014, godz. 20:30.
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin – 2:0 (0:0)

Bramki:
1:0 – 47` Ruben Jurado (asysta Tomasz Podgórski)
2:0 – 65` Csaba Horvath (asysta Gerard Badia)

Przybył Anioł z Malediwów i odmienił Piasta. Niebiesko-czerwoni wojownicy pod wodzą Angela Pereza wygrali trzeci mecz z rzędu, pokonując tym razem przed własną publicznością Zagłębie Lubin 2:0. Bramki dla jedenastki z Okrzei zdobyli Ruben Jurado i Csaba Horvath. Dzięki zwycięstwu Piast zapewnił sobie utrzymanie w ekstraklasie.

Zagłębie przystępowało do tego meczu ze świadomością, że tylko zwycięstwo nad Piastem pozwoli zachować im jeszcze cień szansy na utrzymanie w ekstraklasie. Gliwiczanom do osiągnięcia tego samego celu wystarczył remis. Angel Perez, dla którego był to debiut przed gliwicką publicznością, na przedmeczowej konferencji stanowczo stwierdził, że jego podopieczni kalkulować nie będą. Celem w tym meczu była wygrana.

Z powodu kontuzji w 18. zabrakło Łukasza Hanzela. Jego miejsce na boisku zajął Radosław Murawski. Po pauzie za kartki wrócił też Mateusz Matras, który zastąpił Adrian Klepczyńskiego.

Pojedynek rozpoczął się o godz. 20:30, gdy temperatura już nie była tak wysoka jak w południe. Tuż przed pierwszym gwizdka sędziego zroszono tez murawę. Warunki więc do gry były wręcz idealne. Jak zwykle okrzyk kibiców do boju GKS pchnął niebiesko-czerwonych do pierwszego w tym pojedynku ataku. I już w 5. min Piast powinien prowadzić 1:0. Po zagraniu Badii, piłka po rykoszecie trafiła do Rubena, który znalazł się w sytuacji sam na sam. Hiszpan próbował obiec bramkarza, co mu się jednak nie udało. W 7. min Wilczek uderzył z ostrego kąta, ale Silvio Rodić wyciągnął się jak struna i wybił piłkę na róg. Po 10 minutach gry było wciąż 0:0, ale cały stadion śpiewał „Kto najlepszy jest, oczywiście Piast GKS”. Zagłębie pierwszą akcję w tym meczu przeprowadziło dopiero w 21 minucie. Przybecki wtedy wywalczył pierwszy rzut rożny. Po nim celnie strzelał Elvedim Dzinić i było to pierwsze w tym meczu uderzenia na bramkę Piasta, które pewnie obronił Trela. W 24 min Ruben przymierzył z dystansu, potężnie, jednak Rodić sparował piłkę na róg. Zaraz potem poprawił Marc, ale ponownie świetnie zachował się bramkarz z Lubina. To musiało się podobać kibicom i tak było. Potem Zagłębie przejęło inicjatywę, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 36 minucie goście mogli prowadzić 1:0. Manuel Curto miał sporo miejsca w polu karnym, by oddać celny strzał, ale reprezentacyjną interwencją popisał się Trela. Chwilę później Cotra szarżował na bramkę Piasta i to była kolejna okazja dla Zagłębia na otwarcie wyniku. Sytuacja robiła się niepokojąca, ale pod koniec pierwszej połowy gliwiczanie odzyskali inicjatywę. W 44 min Ruben przyjął piłkę w polu karnym, obrócił się i uderzał, jednak i tym razem futbolówka nie wpadła do bramki. Zaraz potem zakończyła się pierwsza połowa w której lepszym zespołem był Piast.

Druga połowa mogła źle zacząć się dla Piasta. Trela tak nieszczęśliwie wybił piłkę, że zagrał ją do Curto, ten natychmiast chciał posłać futbolówkę ponad bramkarzem Piasta, ale ten w pełni się zrehabilitował, bo nie przepuścił tego strzału. Zaraz potem Piast wyszedł z kontrą, po której Podgórski przytomnie zagrał idealnie na głowę Rubena, który z bliskiej odległości posłał piłkę do siatki, uszczęśliwiając cały stadion. W 59. min Curto uderzał z 20 metrów, przymierzył gracz Zagłębia w samo okienko, ale Trela po raz kolejny pofrunął tak, gdzie leciała piłka. Lubinianie nie rezygnowali z doprowadzenia do remisu. W 73 min Kwiek strzelał z 10 metrów, bez powodzenia jednak. W 65 min Ruben zagrał do Badii, ten uderzył, Rodić odbił piłkę wprost pod nogi Horvatha, który podwyższył rezultat na 2:0, pieczętując utrzymanie Piasta w ekstraklasie. Lubinianie chcieli godnie pożegnać się z ligą i jeszcze kilkakrotnie zaatakowali. Gliwickiej bramki pilnował jednak Dariusz Trela, którego będzie nam bardzo brakować. W 79` Dzinić zagrał piłką ręką rpzed polem karnym. Bezpośrednio próbował uderzać Izvolt, jednak piłka odbiła się od głowy obrońcy i wyszła na aut.

W ostatnich minutach tego pojedynku na murawie było już spokojnie, na trybunach natomiast trwała fiesta. Kibice świętowali zwycięstwo i utrzymanie Piasta w ekstraklasie, choć jeszcze Dzinić trafił w poprzeczkę.

Piast: 12. Dariusz Trela – 4. Mateusz Matras, 91. Hebert, 3. Csaba Horvath, 23. Krzysztof Król, 19 Carles Marc, 9. Radosław Murawski (79` 14. Adrian Klepczyński), 17. Tomasz Podgórski (K), 21. Gerard Badia (73` 18, Matej Izvolt) – 12. Ruben Jurado, 10. Kamil Wilczek (69` 24. Wojciech Kędziora)
Rezerwowi: 29. Jakub Szumski, 5. Jan Polak, 16. Pavol Cicman, 26. Bartosz Szeliga,
Trener: Angel Perez Garcia

Zagłębie: 1. Silvio Rodić – 5. Adam Banaś, 3. Dorde Cotra, 24. Elvedim Dzinić, 21. Bartosz Rymaniak, 15. Adrian Błąd (46` 20. David Abwo), 33. Lubomir Guldam (58` 26. Krzysztof Piątek), 6. Aleksander Kwiek (77`19. Filip Jagiełło), 58. Manuel Curto, 28. Łukasz Piątek, 14. Miłosz Przybecki
Rezerwowi: 29. Tomasz Ptak, 7. Jiri Bilek, 8. Sebastian Bonecki, 31. Johan Bertlsson, Trener: Piotr Stokowiec
Trener: Piotr Stokowiec

Sędziowali:
Tomasz Raczkiewicz (Sędzia główny) (Warszawa)
Dawid Golis, Arkadiusz Śpiewak (Sędzia Liniowy)
Paweł Pskit (Sędzia techniczny)

Jan Żołnierek (Delegat PZPN)

żółte kartki: 79` Elvedim Dzinić

Widzów: 5649