Gliwice, ul Okrzei – 01.09.2013 r.
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław – 1:1 (1:0)

Bramki:
1:0 – 35` Kamil Wilczek (asysta – Carles Marc Martinez)
1:1 – 75` Marco Lopes Paixao (asysta – Dalibor Stevanović)

W czwartym meczu z rzędu w Ekstraklasie Piast nie wywalczył kompletu punktów, remisując przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław 1:1. Gliwiczanie tym razem jednak zaprezentowali się znacznie lepiej niż w poprzednich meczach. W pierwszej połowie przeważali goście, ale to gospodarze za sprawą Kamila Wilczka objęli prowadzenie. Po zmianie stron Piast dyktował warunki, ale najlepszy strzelec Śląska – Paixao doprowadził do wyrównania.

Po porażce z Koroną Marcin Brosz po raz kolejny zamieszał w składzie. Do obrony wrócili Polak i Klepczyński, na ławce usiadł Zbozień, a Matras wrócił do środka pomocy. Miejsce i to w osiemnastce stracił Izvolt, a od początku szansę gry dostał Szeliga. Te zmiany miały sprawić, że Piast poprawi jakość gry i częściowo tak się stało.

Pierwszy strzał w tym meczu oddali goście, ale piłka po uderzeniu Pawelca wylądowała na trybunach. Zaraz potem Wilczek, mimo asysty obrońcy zdołał wbić futbolówkę w pole karne, jednak dobrze był ustawiony Dudu, który oddali zagrożenie. W 8 min Paixao idealnie zagrał do Mili, ten znalazł się w sytuacji sam na sam, ale świetnie zachował się Martinez, który będąc z tyłu wyłuskał graczowi Śląska piłkę, zanim ten zdążył uderzyć. W 16 min Szeliga wyprowadził piast-slask2013akontratak. Młody pomocnik popędził z piłką przez prawie całe boisko i zakończył tą akcję mocnym, ale obronionym przez Gikiewicza strzałem. Za chwilę jęk zawodu przetoczył się po trybunach, bo Wilczek w ostatnim momencie został zablokowany przez obrońcę Śląska, a gol już wisiał na włosku. W 20 min po centrze Mili, Paixao głową przymierzył w róg bramki Treli, ten wyciągnął się jak struna, futbolówki nie sięgnął, ta na szczęście przeszła obok słupka. Zaraz potem Plaku staną oko w oko z Trelą, przegrał jednak ten pojedynek. To był okres, kiedy gra Piasta ograniczała się do obrony. W 26 min uderzenie Mili z dystansu na róg wybił bramkarz Piasta. Po nim Trela minął się z piłką, na szczęście Spahić trafił tylko w boczną siatkę. W 30 to jednak Piast miał wyborną sytuację. Po rogu lot piłki przedłużył Klepczyński, ta trafiła pod nogi Horvatha, który z kilku metrów spudłował. Zaraz potem Stafanović wyszedł sam na sam z Trelą, ale ten ostatni ponownie świetnie interweniował, nogami broniąc strzał gracza Śląska. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak też się stało. W 35 min Matras zagrał do Martineza, ten przedłużył lot piłki, w konsekwencji Wilczek urwał się obrońcy i mocnym strzałem nie dał Gikiewiczowi żadnej szansy na obronę. To dodało gliwiczanom skrzydeł, bo po strzeleniu gola to gospodarze byli stroną dyktującą warunki gry. W konsekwencji na przerwę gliwiczanie schodzili prowadząc 1:0.

W drugą połowę Piast wszedł z mocnym akcentem. Ruben urwał się prawą stroną, dograł piłkę do Wilczka, ten jednak była na spalonym, ale to dało zapowiedź, że Piast będzie dążył do piast-slask2013bpodwyższenia wyniku, co potwierdziło się w kolejnych minutach. Gliwiczanie przeważali i drugi gol wisiał w powietrzu. W 58 min po krótko rozegranym rogu, Podgórski z ostrego kąta strzelił zaskakująco w światło bramki, ale czujny Gikiewicz wybił to na róg. Piast w tym czasie robił, to co potrafi najlepiej, czyli atakował, dlatego gra wyglądała dobrze. Goście w tej połowie, pierwszy, celny strzał oddali w 61 min. Paixao próbował zaskoczyć Trelę uderzeniem zza linii pola karnego, jednak bez powodzenia. W 64 min Ruben znalazł się sam przed Gikiewiczem ale bramkarz Śląska po raz kolejny popisał się świetną interwencją. W 68 Paixao, tym razem z 10 metrów nie trafił w bramkę Piasta. W 75 min, gdy się na to nie zanosiło. Stefanović strzelał, jeszcze piłkę przejął jeszcze Paixao i z kilku metrów umieścił ją w gliwickiej bramce. W 81 min Cicman, oszukał bocznego obrońcę Śląska, ale jego podanie nie było już dobre. Chwilę później w barwach Piasta zadebiutował Collins. W 85 min Ruben znalazł trochę miejsca przed polem karnym, przymierzył precyzyjnie, ale piłka nie znalazła drogi do siatki.

Końcówka meczu była dość nerwowa i chaotyczna. Obie strony bowiem chciały koniecznie zainkasować komplet punktów, co zaowocowało jeszcze po celnym strzale w wykonaniu obu drużyn, ale bez efektu bramkowego. Powtórki więc z 12 maja, kiedy to Murawski w końcówce strzelił zwycięskiego gola nie było. Nie było też i jego na murawie.

Piast: 12. Dariusz Trela – 14. Adrian Klepczyński, 3. Csaba Horvath, 5. Jan Polak, 23. Krzysztof Król, 4. Mateusz Matras, 19. Carles Marc, 26. Bartosz Szeliga (67` 16. Pavol Cicman), 17. Tomasz Podgórski (K) (90` 7. Patrick Dytko), 22. Ruben Fernandez – 10. Kamil Wilczek (82` 30. Collins John)
Rezerwa: 29. Jakub Szumski, 25. Damian Zbozień, 20. Łukasz Hanzel, 9. Radosław Murawski
Trener: Marcin Brosz

Śląsk: 33. Rafał Gikiewicz – 24. Tadeusz Socha (56` 2 . Krzysztof Ostrowski), 17. Mariusz Pawelec, 12. Carlos de Souza Tome (Dudu), 26. Przemysław Kazimierczak (67` 6. Tomasz Hołota), 16. Dalibor Stevanović, 15. Rafał Grodzicki, 4. Amir Spahić (86` 23. Jakub Więzik), 11. Sebastian Mila (K), 7. Sebino Plaku, 19. Marco Lopes Paixao
Rezerwa: 25. Marian Kelemen, 14. Oded Gavish, 32. Marcin Przybylski, 10. Mateusz Centarski
Trener: Stanisław Levy

żółte kartki: Jan Polak, Krzysztof Król – Tadeusz Socha, Mariusz Pawelec, Dudu

Sędziowie: Bartosz Frankowski – Tomasz Listkiewicz, Marcin Sadkowski
Widzów: 5126

Zobacz skrót meczu (video)