Gliwice, ul Okrzei – 31.05.2014. Godz. 20:30
Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko Biała 2:2 (2:0)

Bramki:
1:0 – 8` Wojciech Kędziora (asysta Mateusz Matras)
2:0 –15` Ruben Jurado (asysta Gerard Badia)
2:1 – 51` Błażej Telichowski
2:2 – 90` Tomasz Górkiewicz

Piast godnie zakończył sezon 2013/14 remisując w ostatnim meczu z Podbeskidziem Bielsko Biała 2:2. Bramki dla niebiesko-czerwonych strzelali Wojciech Kędziora i Ruben Jurado. Gole dla Podbeskidzia zdobywali Błażej Telichowski i Tomasz Górkiewicz. Już w doliczonym czasie gry Dariusz Trela obronił rzut karny. Z 28 punktami Piast zakończył ten sezon na 12. miejscu.

Z jedną, wymuszoną zmianą rozpoczął Piast ten ostatni w tym sezonie mecz. W miejsce pauzującego za żółte kartki Krzysztofa Króla od początku zagrał Adrian Klepczyński. Dla Dariusza Treli i Mateusza Matrasa było to pożegnanie z Gliwicami. Bramkarz Piasta wyszedł na rozgrzewkę w koszulce z napisem Dziękuję Piasta – 2011-2014. Od nowego sezonu Trela będzie grał w Lechii Gdańsk. Matras prawdopodobnie w Pogoni Szczecin.

Zdecydowana większość kibiców, która przyszła w ten sobotni wieczór na stadion Piasta wierzyła, że gliwiczanie zwycięstwem zakończą ten sezon. Górale z Bielska nie zamierzali jednak gospodarzom tego ułatwić. Podopieczni Angela Pereza bardzo dynamicznie rozpoczęli ten pojedynek. Podbeskidzie przez cztery minuty nie potrafiło wyjść z własnej połowy, ale gdy im się to udało, to wyprowadzili kontrę po której Chrapek uderzył z 16 metrów, jednak Trela przeniósł piłkę nad poprzeczkę. W 6 min Badia długim podaniem uruchomił Kędziorę, napastnik Piasta źle przyjął piłkę, ta mu uciekła, i przejął ją Zajac. W 8 min Deja sfaulował Rubena 15 metrów przez polem karnym. Podgórski wrzucił piłkę do młyna, Matras przedłużył jej lot, obrońcy Podbeskidzia zostali myśląc, że będzie spalony, ale sędzia nie podniósł chorągiewki, co bezlitośnie wykorzystał Kędziora, otwierając wynik tego meczu. W 15 min oglądaliśmy akcję często oglądaną w premiera Divison. Badia na pełnym biegu minął obrońcę, popędził lewą stroną, zagrał do Rubena, który będą sam na sam, dopełnił formalności i było już 2:0 dla Piasta. Gliwiczanie kapitalnie więc weszli w ten pojedynek. Bielszczanie natomiast długo nie potrafili się otrząsnąć z tych dwóch, nokautujących ciosów. Goście atakowali bez przekonania, a jedyne co im się udało, to oddać kilka niegroźnych strzałów z dystansu. W 30 min Badia został sfaulowany przez Deję na 30 metrze. Mimo sporej odległości poszkodowany Hiszpan zdecydował się na bezpośrednie uderzenia i Zajac ledwie to wybronił. W 38 obrońcy Piasta na chwilę zapomnieli Chrapku i gdyby ten opanował piłkę, miałby stuprocentową sytuację na strzelenie gola. Na szczęście dla gospodarzy, napastnik Podbeskidzia przewrócił się w szesnastce. Pod koniec pierwszej połowy Górale wypracowali sobie przewagę i coraz częściej gościli na połowie Piasta. Obrona gospodarzy jednak nie pękła i gliwiczanie schodził na przerwę z dwubramkową przewagą.

W przerwie goście dobrze przeanalizowali grę Piasta, bo już w 51 min zdobyli kontaktowego gola. Na chwilę w polu karnym bez opieki został Błażej Telichowski i gracz Podbeskidzia bez litośnie to wykorzystał. W 59 min Horvath po wolnym trafił w słupek, ale gdyby piłka wpadła do bramki, to gol i tak nie byłby uznany, bo obrońca Piasta był na spalonym. Zaraz potem Podgórski bardzo przytomnie zagrywał do Badii, w porę jednak uprzedził go Zajac. Gliwiczanie nie rezygnowali więc z podwyższenia wyniku, ale Górale też nie chcieli tego meczu przegrać. Stąd też w następnej fazie meczu było więcej walki niż gry w piłkę. W 71 min plac gry opuścił Mateusz Matras dla którego był to ostatni w barwach Piasta mecz. Zastąpił go Bartosz Szeliga. W 74 min Trela kapitalną interwencją sprawił, że Piast wciąż prowadził w tym meczu. Coraz groźniej jedna robiło się pod bramką Piasta, bo za chwilę Stąporski oddał strzał, który mógł zakończyć się golem. W końcówce meczu siły już zaczynały opuszczać zawodników obu zespołów, ale trudno się temu dziwić, bo z dużym zaangażowaniem grały oba zespoły.Już w doliczonym czasie gry, po rzucie rożnym Tomasz Gorkiewicz w ogromnym zamieszaniu doprowadził do wyrównania. Zaraz potem, po kolejnym ataku Szeliga zagrał ręką w polu karnym. Sędzia podyktował rzut karny, który jednak kapitalnie wyłapał Dariusz Trela. Lepszego pożegnania z Gliwicami bramkarz Piasta nie mógł sobie wymarzyć.

Piast: 12. Dariusz Trela – 4. Mateusz Matras (71, 26. Bartosz Szeliga), 3. Csaba Horváth, 91. Hebert, 14. Adrian Klepczyński – 17. Tomasz Podgórski, 20. Łukasz Hanzel, 19. Carles Marc, 22. Rubén Jurado, 21. Gerard Badía (77, 18. Matej Ižvolt) – 24. Wojciech Kędziora (49. 10. Kamil Wilczek).
Rezerwa: 29. Jakub Szumski, 5. Jan Polak, 16. Pavol Cicman, 7. Patrick Dytko
Trener: Angel Perez Garcia

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac – 21. Tomasz Górkiewicz, 6. Błażej Telichowski, 26. Bartłomiej Konieczny, 22. Przemysław Pietruszka – 10. Marek Sokołowski, 27. Adam Deja (46, 16. Mateusz Kupczak), 7. Maciej Iwański, 29. Sebastian Bartlewski (57, 13. Piotr Malinowski), 8. Damian Chmiel – 15. Krzysztof Chrapek (70, 99. Mateusz Stąporski).
Rezerwa: 97. Sebastian Madejski, 5. Frank Adu, 9. Dariusz Kołodziej, 33. Szymon Jarosz
Trener: Leszek Ojrzyński

żółte kartki: Matras – Deja, Bartlewski, Kupczak, Konieczny.

Sędziowali: Tomasz Grabowski (Sędzia Główny) - Kluczbork
- Marcin Boniek (Sędzia Liniowy), Jacek Tokarski (Sędzia Liniowy)
Jarosław przybył (Sędzia techniczny)
Marcin Sabat (Delegat PZPN)

Widzów: 5953