Piast Gliwice - Korona Kielce 06 12 2013

Gliwice, ul Okrzei, 06 12 2013
Piast Gliwice – Korona Kielce 1:1

Bramki:
1:0 – 51` Pavol Cicman (asysta Damian Zbozień)
1:1 – 71` Kamil Sylwestrzak

W ostatnim meczu rozegranym w Gliwicach w tym roku, Piast zremisował z Koroną Kielce 1:1. Jest to wynik odzwierciedlający, to co działo się na boisku. W pierwszej połowie przeważał Piast, ale dobrze i skutecznie bronili się kielczanie. Po zmianie stron wynik meczu otworzył Pavol Cicman, co było efektem przewagi gospodarzy. potem jednak kontrolę nad meczem przejęli goście i w konsekwencji zdobyli wyrównującego gola za sprawą Kamila Sylwestrzaka.

Bez Dariusza Treli rozpoczynali ten ostatni w tym roku w Gliwicach mecz gospodarze. Bramkarza Piasta zabrakło nawet w meczowej osiemnastce, a przyczyną tego stanu rzeczy było przeziębienie. Jego miejsce zajął Jakub Szumski, który bronił w pierwszych meczach tego sezonu. Do wyjściowej jedenastki powrócili też Jan Polak i Radosław Murawski.

Gliwiczanie bardzo chcieli pożegnać się z kibicami wygraną. Najważniejsze były punkty, ale też i bardzo chcieli gospodarze zamazać nie tylko w swojej w pamięci 0:6 z Bydgoszczy. Już w 2. minucie Zbozień wyrzucał piłkę z autu i choć wszyscy wiedzą, że obrońca Piasta posyła ją bezpośrednio w pole karne, to i tak ta trafiła pod nogi Cicmana, piast-korona2013aktóry jednak strzelił ponad bramką. W 10. min w polu karnym gości tak się zakotłowało, ze wydawało się, ze padnie gol, bo kielczanie nie potrafili wybić piłki z szesnastki, ale żaden z zawodników Piasta nie zdecydował się na strzał i goście wyszli z kontrą, na szczęście nie zakończoną powodzeniem. W 17 min błąd popełnił stoper Korony, który zagrał piłkę wprost pod nogi Rubena.ten jednak trochę się pogubił i w efekcie stracił piłkę. W 24 min po rogu, Dejmek strzelał głową i nie wiele mu zabrakło, by wyprowadzić kielczan na prowadzenie. Piłka przeszła obok spojenia słupka z poprzeczką. W 28 min błąd popełnił Małkowski. W konsekwencji gliwiczanie wykonywali rzut rożny. Po z nim 4. metrów strzelał Zbozień, ale przeniósł piłkę ponad bramką. Był jednak zawodnik Piasta mocno pilnowany, można więc go usprawiedliwiać. Po pól godzinie gry gospodarze całkowicie przejęli inicjatywę i przez prawie 10 minut nie schodzili z połowy gości, ale efektem ich poczynań były tylko wywalczone dwa rzut rożny i niecelne strzał Zbozienia. Czym było bliżej końca tej pierwszej połowy, tym więcej błędów popełniali kielczanie, tyle, że nie potrafili tego wykorzystać zawodnicy Piasta. Przede wszystkim brakowało podania, które otworzyło by Rubenowi drogę do bramki. W 44 min zapachniało jednak golem dla gospodarzy. Po rzucie wolnym znów zrobiło się zamieszanie w polu karnym Korony, ale piłka po strzale strzał Cicmana przeszła wysoko nad poprzeczką. Za chwilę Ruben trafił w boczną siatkę, a po tej akcji sędzia zakończył pierwsza połowę

Początek drugiej połowy też należał do Piasta i już w 51 min przyniosło to efekt w postaci gola. Pavol Cicman dośrodkowywał w pole karne, źle ustawił się Małkowski i piłka ponad nim wpadła w długi róg pilnowanej przez niego bramki. To zmusiło kielczan do bardziej otwartej gry, dzięki czemu mecz zyskał na atrakcyjności. W 65 min Kiełb dośrodkowywał, bliski zamknięcia tej akcji był Korzym, ale w to wszystko wmieszał się Szumski, wybijając piłkę na róg. Goście jednak nie rezygnowali z doprowadzenia do wyrównania i w 71 sztuka ta im się udała. Po dobrze rozegranym ataku pozycyjnym Korzym zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Sylwestrzaka, który będąc w sytuacji sam na sam, pewnie pokonał Szumskiego. Kielczanie w tym momencie zwietrzyli szanse na wywiezienie z Gliwic nawet kompletu punktów, bo nie zamierzali bronić tego wyniku. Gospodarze nie dali się jednak stłamsić i też próbowali jeszcze przechylić szalę na swoją korzyść. Piłka jednak lepiej się kleiła do nóg zawodników gości. Ich akcje były bardziej płynne, ale za to sie w piłce punktów nie przyznaje. Pod koniec meczu tak zaczęło sypać śniegiem, że z trybun ciężko było zobaczyć , to co się działo na murawie. Zawodnik to jednak nie przeszkadzało, a może i nawet zmuszało do jeszcze szybszego biegania. W końcówce zrobiło się nawet nerwowo, bo arbiter częściej gwizdał na korzyść gości, co nie podobało się miejscowym kibicom. Już w doliczonym czasie gry arbiter nieco rozładował atmosferę, pokazując czerwoną kartkę Kwietniowi za faul. Zawodnik Korony na murawie przebywał więc tylko kilkadziesiąt sekund.

Piast Gliwice: 29. Jakub Szumski – 25. Damian Zbozień, 3. Csaba Horvath, 5. Jan Polak, 14. Adrian Klepczyński, 4. Mateusz Matras, 9. Radosław Murawski (80` 27. Artis Lazdins), 20. Łukasz Hanzel, 16. Pavol Cicman, 17. Tomasz Podgórski – 22. Ruben Jurado (76` 10. Kamil Wilczek)
W rezerwie: 1. Jakub Szmatuła, 28. Kornel Osyra, 18. Matej Izvolt, 11. Rabiola, 24. Wojciech Kędziora
Trener: Marcin Brosz

Korona Kielce: 1. Zbigniew Małkowski – 4. Piotr Malarczyk, 17. Pavol Stano, 32. Radek Dejmek, 2. Kamil Sylwestrzak, 44. Paweł Golański (77` 21. Marcin Trojanowski), 23. Vanja Marković, 10. Michał Janota, 22.Jacek Kiełb, 29. Paweł Sobolewski – 30. Maciej Korzym (73` 31. Daniel Gołębiewski)
W rezerwie: Wojciech Małecki, 6. Mateusz Janiec, , 16. Artur Lenartowski, 39 Bartosz Kwiecień. 36 Rafał Zawłocki

żółte kartki: Radosław Murawski, Tomasz Podgórski – Jacek Kiełb
czerwona kartka: Bartosz Kwiecień

Sędziuje: Bartosz Frankowski - Konrad Sapela, Dawid Golis - Sylwester Rasmus
Delegat: Dariusz Łapiński

\Widzów 3662