Gliwice, ul Okrzei - 04.11.2013. Godz 18:00 Bramki: Po czterech nie wygranych meczach Piast wreszcie zainkasował komplet punktów. W poniedziałkowy wieczór gliwiczanie pokonali przed własną publicznością Jagiellonię Białystok 2:1. Wynik tego meczu w 56 min otworzył Bekim Balaj zawodnik Jagiellonii. Goście z prowadzenia cieszyli się tylko 10 minut, gdy z rzutu karnego wyrównał Ruben Jurado. Zwycięskiego gola zdobył w 70 min Csaba Horvath, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu wolnego Tomasz Podgórskiego. Po nieudanym meczu z Pogonią, Marcin Brosz za jednym wyjątkiem wrócił do składu, który bezbramkowo zremisował z Lechią Gdańsk. I tak od pierwszej minuty zagrali Horvath, Izvolt i Ruben, Miejsce pauzującego za czerwoną kartkę Klepczyńskiego zajął Polak. Gdy arbiter zagwizdał po raz pierwszy na trybunach było około 2 tysiące widzów. W trakcie meczu trochę ich przybyło, ale to i tak najgorszy wynik od momentu otwarcia nowego stadionu. Gospodarze od początku próbowali narzucić rywalowi swoją wizję gry. Robili to jednak zbyt nerwowo, stąd sporo było chaosu i niedokładności w tych pierwszych minutach, zresztą w wykonaniu gości też. W 10 min Hanzel oddał pierwszy strzał na bramkę Jagiellonii, ale piłka przeszła dwa metry obok słupka. W 14 min Podgórski wreszcie celnie i dobrze uderzył z rzutu wolnego, ale Baran wyciągnął się jak struna i wybił piłkę na rzut rożny. W 17 min Izvolt wbiegł w pole karne i zagrał do będącego na czystej pozycji Rabioli, tyle, że jak spod ziemi wyrósł Pazdan, który w porę zdołał zażegnać niebezpieczeństwo. Przewaga Piasta jednak rosła, czego efektem były kolejne rogi, a nawet strzały. W 25 min Izvolt ruszył do samotnej szarży i oddal mocny strzał z ponad 25 metrów, piłka jednak przeszła obok słupka. W 31 min celnie, ale zbyt lekko na bramkę „Jagi” uderzał Ruben, bo Baran bez problemu to złapał. Zaraz potem goście przeprowadzili pierwszy w tym meczu atak, który można zakwalifikować jako zagrożenie dla bramki pilnowanej przez Trelę. Ostatnie 10 minut pierwszej połowy było chyba najnudniejsze jakie kibice mieli okazje oglądać w tym sezonie tu na Okrzei. Gra się ożywiła już w doliczonym czasie gry, kiedy to goście nieco się otworzyli i kilka razy zaatakowali bramkę Piasta, co stworzyło też i szansę na kontrataki. Nie zmienia to jednak faktu, że była to słaba w wykonaniu obu stron odsłona, zakończona zresztą bezbramkowym remisem. Obaj trenerzy chyba byli niezadowoleni z tego, co oglądali na murawie, bo w przerwie zdecydowali dokonać zmian. Podwójną zrobił Piotr Stokowiec, szkoleniowiec Jagiellonii. Jednej dokonał Marcin Brosz. Miejsce Rabioli zajął Kamil Wilczek. Pechowa jednak ta połowa zaczęła się dla Uhahy i Wilczka. Zawodnicy bowiem zderzyli się głowami i na chwilę musieli opuścić plac gry. Na szczęście nic poważnego się nie stało. Gdy obie strony walczyły o to, by wypracować sobie przewagę i zasadniczo nic się ciekawego nie działo, niespodziewanie padł gol dla gości. Przy dośrodkowaniu z prawej strony Horvath próbując dojść do piłki, powalił na ziemię Trelę, unieruchamiając go, co bezlitośnie wykorzystał Balaj strzelając do pustej bramki na 1:0. W 63 min niespodziewanie stoper „Jagi” zgubił piłkę na 18 metrze. Po tym Uhah zagrał ręką jak uznał sędzia po konsultacji z bocznym arbitrem w polu karnym. Piłkarz gości zobaczył czerwoną kartkę, a gliwiczanie mieli jedenastkę, którą pewnie na gola zamienił Ruben. W 70 min Podgórski wykonywał rzut wolny, a Horvath głową skierował piłkę do bramki i Piast wyszedł na prowadzenie. Taki rezultat i brak jednego zawodnika sprawiło, że goście otworzyli się, co stworzyło gliwiczanom okazje do szybkich kontrataków. Nie mniej jednak oprócz emocji ta końcówka wyniku już nie zmieniła i faktu, że zwycięzców się nie sądzi, bo mecz stał na bardzo przeciętnym poziomie. Piast: 12. Dariusz Trela - 13. Krzysztof Król, 3. Csaba Horvath, 5. Jan Polak, 25. Damian Zbozień, 20. Łukasz Hanzel, 4. Mateusz Matras, 18. Matej Izvolt (66` 24. Wojciech Kędziora), 17. Tomasz Podgórski (K), 22. Ruben Jurado (86` 19. Carles Marc) - 11. Rabiola (46` 10. Kamil Wilczek) Jagiellonia: 33. Krzysztof Baran, 4. Michał Pazdan (K), 6. Dawid Plizga, 7. George Popkhadze, 9. Bekim Balaj, 10. Nika Dzalamidze (46` 11. Karol Mackiewicz), 15. Jakub Tosik (46` 14. Adam Dźwigała), 17. Alexis Morambuena, 19. Ugochukwu Uhah, 20. Maciej Gajos (76` 27. Mateusz Piątkowski), 25. Adam Waszkiewicz żółta kartki: Csaba Horvath Damian Zbozień - Jakub Tosik Sędziowie: Daniel Stefański (Sędzia Główny), Radosław Siejka (Sędzia liniowy), Marcin Boniek (Sędzia liniowy), Tomasz Wajda (Sędzia Techniczny)
|