Gliwice, ul Okrzei – 09.11.2013. g.15:30
Piast Gliwice – Cracovia Kraków 1:1 (0:0)

Bramki:
1:0 – 49` Tomasz Podgórski
1:1 – 90` . Przemysław Kita

Po przeciętnych meczach, gliwiczanie wreszcie rozegrali niezłe spotkanie. W pierwszej połowie defensywna taktyka dała bezbramkowy rezultat. W drugiej odsłonie gospodarze szybko objęli prowadzenie za sprawą Podgórskiego. Potem niebiesko-czerwoni mieli kolejne sytuacje, ale nieźle spisywał się Pilarz. Mimo to wydawało się, że komplet punktów zostanie w Gliwicach, ale w 90 min Cracovia wyrównała. Jeszcze potem Piasta miał okazje na wygranie tego pojedynku, ale Kędziora nie wykorzystał rzutu karnego

Cracovia przystępowała do tego pojedynku w roli faworyta. Pasy bowiem w tym sezonie są najlepszą drużyną na wyjazdach. Na boiskach rywali podopieczni Wojciecha Stawowego podnieśli już 16 punktów. Na to składa się pięć zwycięstw i jeden remis. Gliwiczanie też bez szans na wygrana nie byli. Po zwycięstwie nad Jagiellonią wrócił dobry nastrój i podniosły się morale.

Piast od początku ustawił się bardzo defensywnie. Gliwiczanie bronili się praktycznie całym zespołem na własnej połowie, pozwalając krakowianom wymieniać się podaniami i czekając na okazję do kontrataku. Tymczasem w 7 minucie, pod idealnym dograniu Ntibazonkizy, Nowak znalazł się sam przed Trelą, bramkarz Piasta ubiegł jednak napastnika gości, wybijając piłkę. W 12 min 35 metrów przed bramką Piasta faulowany był Szeliga. Na bezpośredni strzał zdecydował się Kosanović i było to niebezpieczne uderzenie, bo piłka przeszła kilkadziesiąt centymetrów nad poprzeczką. W 19 min gospodarze przeprowadzili pierwszy atak zakończony celnym strzałem Rubena. Gliwiczanie zachęceni takim obrotem sprawy śmielej zaczęli sobie od tego momentu poczynać. W konsekwencji w 24 min piast-cracovia2013aponownie Ruben wypracował sobie sytuację strzelecką, uderzył mocno, ale piłka przeszła nad poprzeczką. Odpowiedź gości była natychmiastowa. Z siedmiu metrów głową strzelał Danielewicz, ale na posterunku był Trela. Zrobiło się więc troszkę ciekawiej na murawie, ale tylko na chwilę, bo kolejny fragment meczu w statystyce zapisał się tylko żółtą kartką, którą zobaczył Rzytko. W 35 min Polak przewrócił na 17 metrze Nowaka. Cracovia miała więc sytuację z gatunku bramkowych. Uderzał Bolević, ale chyba było za blisko, by trafić do siatki. W 44 min Zbozień pogubił się w polu karnym, wykładając piłkę Nowakowi, ten przegrał pojedynek z Trelą, jeszcze dobijał Danielewicz, ale na linii stał Matras, ratując Piasta przed stratą bramki. Pod koniec tej polowy Cracovia zamknęła gliwiczan w zasadzie pod polem karnym, ale bramki goście nie zdobyli

Drugą połowę oba zespoły rozpoczęły z jedną zmianą. Ta w Piaście zaskoczyła, bo boisko opuścił Rabiola, a za niego wszedł Murawski. Marcin Brosz zdecydował się chyba tym samym jeszcze poprawić grę w destrukcji. Tyle, że gospodarze grali bez klasycznego napastnika. Nie miało to jednak znaczenia, bo już w 49 min Piast prowadził 1:0. Najpierw Hanzel uderzył mocno z ostrogo kąta, Pilarz z trudem wybił piłkę przed siebie, dopadł do niej Podgórski, który potężnym uderzeniem już nie dał szans na obronę golkiperowi z Cracovii. Gol ten wyraźnie ustawił mecz. Piast bowiem jeszcze spokojniej mógł teraz realizować a swoją taktykę, a goście musieli kombinować jak zmienić ten niekorzystny dla nich wynik. Tyle, że piast-cracovia2013bto gospodarze rozkręcali się i w 65 min mieli kolejną okazję do zdobycia gola. Po idealnym zgraniu Króla, Ruben uderzał z 11 metrów. Dobrze to Hiszpan zrobił, ale jeszcze lepiej zachował się Pilarz, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Po chwili oszołomienia goście jednak opanowali nerwy i sytuację na boisku, przenosząc ciężar gry na połowę Piasta. Gliwiczanie skutecznie jednak opierali się atakom Pasów, sami wyprowadzając niezły kontry. Czym było bliżej końca meczu, tym mniej nadziei było widać w oczach zawodników Cracovii na zdobycie choćby punktu. Przestali też chyba wierzyć w to fani pasów, którzy mimo siły tysiąca gardeł nie potrafili ponieść do boju swoich piłkarzy. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną, w 90 minucie goście za sprawą Kity zdobyli gola. Nawet z perspektywy trybun było widać, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej. Na tym jednak emocje nie skończyły się. W 94 min, Żytko pociągnął w polu karnym za koszulkę Kędziorę, arbiter się nie wahał i wskazał na jedenasty metr. Piłkę na „wapnie” ustawił sam poszkodowany, ale strzelil zbyt lekko i Pilarz zdołał to obronić

Piast: 23 Dariusz Trela – 23. Krzysztof Król, 4. Mateusz Matras, 5. Jan Polak, 25. Damian Zbozień - 17. Tomasz Podgórski, 19. Carles Marc, 20. Łukasz Hanzel, 18. Matej Izvolt (74` 27. Artis Lazdins )– 22. Ruben Jurado (87` 24. Wojciech Kędziora), 11. Rabiola (46` 9. Radosław Murawski)
W rezerwie: 29 Jakub Szumski, 14. Adrian Klepczyński, 7. Patryk Dytko
Trener: Marcin Brosz

Cracovia: 80. Krzysztof Pilarz – 21. Sławomir Szeliga, 3. Miloš Kosanović, 5. Mateusz Żytko – 6. Adam Marciniak – 17. Sebastian Steblecki (46` 27. Marcin Budziński), 7. Krzysztof Danielewicz (57` 40. Rok Štraus), 14. Damian Dąbrowski (72` 18. Przemysław Kita), 10. Saidi Ntibazonkiza – 4. Vladimir Boljević – 11. Dawid Nowak
W rezerwie: 30. Matko Perdijić, 23. Łukasz Zejdler. 37. Bartłomiej Dudzic, 44. Paweł Jaroszyński,

Żółte kartki: Ruben Jurado, Dariusz Trela – Mateusz Rzytko, Marcin Budziński, Sławomir Szeliga. Vladimir Boljević

Sędziowali: Krzysztof Jakubik – Jakub Wójcik, Tomasz Niemirowski, Paweł Malec
Delegat: Dariusz Kluge

Widzów 4989