Warszawa, ul Łazienkowska – 20.10.2013. Godz. 18:00
Legia Warszawa – Piast Gliwice 4:1 (1:0)

Bramki:
1:0 – 31` Vladimir Dwaliszwili (asysta Jakub Wawrzyniak)
1:1 – 47` Łukasz Hanzel
2:1 – 60` Helio Pinto
3:1 – Vladimir Dwaliszwili
4:1 – Jakub Rzeźniczak

Nie było niespodzianki w Warszawie. Legia pewnie pokonała Piasta 4:1. Bramki dla gospodarzy strzelali: Dwaliszwili – 2, Pinto i Rzeźniczak. Honorowe trafienie dla Piasta zaliczył Hanzel. Do 60 min było to w miarę wyrównane widowisko, w efekcie czego był wynik 1:1. Sytuacja się zmieniła, gdy na murawie pojawili się Żyro i Kosecki. Gospodarze przyśpieszyli tempo i wciągu pięciu minut strzelili trzy gole. .

Jak pokonać, albo przynajmniej nie przegrać z Legią? To pytanie zadawali sobie trenerzy Piasta i piłkarze przygotowując się do starcia z aktualnym mistrzem Polski. Jednym ze sposobów miało być posadzenie na ławce rezerwowej Tomasza Podgórskiego, a wpuszczenie do gry od początku Mateja Izvolta. Słowak dobrze zaprezentował się w ostatniej grze kontrolnej, dlatego też pojawił się w wyjściowym składzie. Legia nie zaczęła tego meczu w najsilniejszym zestawieniu. W osiemnastce zabrakło Radovicia, a na ławce usiadł Jakub Kosecki.
Zanim sędzia zagwizdał po raz pierwszy gospodarzom już towarzyszył ogłuszający wręcz doping. Na trybunach nie zabrakło jednak również i sympatyków Piasta.

Gliwiczanie zaczęli odważnie, próbując długimi podaniami szybko przedostać się pod bramkę Legii. W 4 min goście wywalczyli pierwszy rzut rożny, Po nim gospodarze wyszli z kontrą po której na 25 metrze faulowany był Wawrzyniak. Piłka po strzale Furmana przeszła jednak nad poprzeczką. Za chwilę Pinto uderzył z dystansu, też niecelnie. To był jednak sygnał, że warszawiacy przejmują inicjatywę. W 10 min Brzyski legia-piast2013awymanewrował obronę Piasta i trafił w słupek. Jeszcze dobijał Dwaliszwili, ale nie trafił nawet w światło bramki. W 18 min po błyskawicznie wyprowadzonej kontrze Brzyski zagrał na 12 metr do Furmana, ten uderzył celnie i mocno, ale kto wie czy nie najlepszą interwencją tej części sezonu popisał się Trela, efektownie broniąc to atomowe uderzenie. Jeszcze dobijał Pinto, ale trafił w boczną siatkę. Miał po tej sytuacji Trela ogromne pretensje do Hanzela za to, że ten odpuścił krycie. Gdyby nie Polak, który powstrzymał bramkarza Piasta, mogło dojść do rękoczynów. Gliwiczanie zdołali oddalić grę od własnego pola karnego po 25 minucie, kiedy to nawet dwa razy udało się dograć piłkę w pola karne. Czujni jednak byli obrońcy Legii. W 30 min po składnej, co trzeba podkreślić akcji, Ruben uderzył z ponad 30 metrów. Piłka nabrała ogromnego tempa, ale Skaba zdołał ją sparować na rzut rożny. W 32 min pękła jednak obrona Piasta. Ojamaa najpierw kiwnął Polaka, zagrał do Wawrzyniaka, który dośrodkował na długi słupek, a tam całą tą akcję strzałem głową skutecznie zakończył Dwaliszwili i gospodarze objęli prowadzenie. Gol ten zepsuł to całkiem niezłe do tej pory widowisko. Gospodarze bowiem nie forsowali już tak tempa, zagęszczając obronę, a goście nie potrafili już do końca pierwszej połowy przebić się pod bramkę Legii.

Zanim dobrze rozpoczęła się druga połowa Piast doprowadził do wyrównania. Dokładnie w 47 min gliwiczanie wyszli z akcją, po której dwa pierwsze strzały wybronili legioniści, a przy trzecim uderzeniu, które przypisujemy Hanzelowi, piłka znalazła drogę do bramki i zrobiło się 1:1. legia-piast2013bZdenerwowało Jana Urbana, bo po chwili na murawie zameldowali się Kosecki i Żyro, a więc dwa motory napędowe Legii. Zaraz potem Żyro oddał celny strzał, ale pewnie obroniony przez Trelę. Gol strzelony przez Piasta zmienił zupełnie obraz gry. Mecz nabrał tempa i wyrazu. Tyle, że w 60 min ta otwarta gra zemściła się na Piaście. Wtedy to Kosecki urwał się obrońcom w polu karnym, jego strzał trafił w słupek, ale z dwóch metrów skutecznie dobił Pinto i zrobiło się 2:1. Nie złamało to jeszcze woli walki gości. Za chwilę bowiem Ruben w samotnej szarży przedarł się w pole karne gospodarzy, ale osamotniony mógł tylko wywalczyć rzut rożny. Zaraz potem po centrze z prawej strony Dwaliszwili strzelił głową, piłka odbiła się od słupka i wtoczyła do bramki. Była to 63 min. Spiker jeszcze nie zdołał wymienić nazwiska strzelca, gdy Rzeźniczak głową podwyższył wynik na 4:1. Kilka chwil później Żyro mógł znokautować Piasta, ale będąc w sytuacji sam na sam z Trelą, posłał piłkę obok słupka. W 81 Rzeźniczak faulował przed polem karnym Podgórskiego, który wcześniej zmienił Izvolta. Kapitan Piasta trafił jednak w głowę legionisty ustawionego w murze i w efekcie piłka przeszła obok bramki. Gospodarze odpuścili sobie już końcówkę tego meczu w efekcie czego Piast kilka razy przedarł się pod pole karne rywala, ale wynik się już nie zmienił. Gliwiczanie przegrali i mają już tylko trzy punkty przewagi mad 15 w tabeli Widzewem.

Warszawa, ul Łazienkowska – 20.10.2013. Godz. 18:00
Legia Warszawa – Piast Gliwice 4:1 (1:0)
Bramki:
1:0 – 31` Vladimir Dwaliszwili (asysta Jakub Wawrzyniak)
1:1 – 47` Łukasz Hanzel
2:1 – 60` Helio Pinto
3:1 – Vladimir Dwaliszwili
4:1 – Jakub Rzeźniczak

Legia: 84. Wojciech Skaba – 25. Jakub Rzeźniczak, 3. Tomasz Jodłowiec, 2. Dossa Júnior, 14. Jakub Wawrzyniak (55, 33. Michał Żyro) – 7. Henrik Ojamaa (54, 20. Jakub Kosecki), 21. Ivica Vrdoljak, 37. Dominik Furman (68, 35. Daniel Łukasik), 23. Hélio Pinto, 17. Tomasz Brzyski – 13. Wladimer Dwaliszwili.

Piast: 12. Dariusz Trela – 25. Damian Zbozień, 3. Csaba Horváth, 5. Jan Polák (70, 6. Mariusz Zganiacz), 23. Krzysztof Król – 16. Pavol Cicman, 4. Mateusz Matras, 20. Łukasz Hanzel, 22. Rubén Jurado, 18. Matej Ižvolt (70, 17. Tomasz Podgórski) – 11. Rabiola (58, 10. Kamil Wilczek).

żółte kartki: Dossa Júnior, Rzeźniczak – Król, Ižvolt, Matras.

Sędziowie: Paweł Pskit (Sędzia Główny)
Konrad Sapela (Sędzia liniowy), Marcin Hankiewicz (Sędzia liniowy)
Tomasz Radkiewicz (Sędzia Techniczny)

widzów: 17 403.