Gdańsk – PGE Arena - 29.03.2014. Godz. 20:30
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 3:1

Bramki:
1:0 – 49` Piotr Grzelczak
2:0 – 57` Maciej Makuszewski
3:0 – 69` Stojan Vranjes
3:1 – 90` Ruben Jurado

Nie mamy już wątpliwości o co będzie walczył Piast po zakończeniu rundy zasadniczej. Zespół prowadzony przez Marcina Brosza przegrał z Lechią w Gdańsku 1:3. Po pierwszej połowie wydawało się, że będzie to wyrównany pojedynek. Po zmianie stron gospodarze szybko jednak objęli prowadzenie, a potem jeszcze podwyższyli wynik. Gliwiczanom nie pomogło nawet to, że przez prawie całą drugą połowę grali z przewagą jednego zawodnika. Już w doliczonym czasie gry Ruben uratował honor Piasta, zdobywając jedynego dla gliwiczan gola.

Gliwiczanie przystępowali do meczu z Lechią znając już część wyników ważnych dla nich spotkań. Podopieczni Marcina Brosza wiedzieli, że Podbeskidzie wygrało i zbliżyło się na pięć oczek oraz, że zarówno Korona jak Cracovia tylko zremisowały swoje spotkania, a nie odskoczyły w tabeli. Trenerzy Piasta w tej sytuacji postanowili więc ustawić zespół ofensywnie. W wyjściowej jedenastce znalazło się trzech ofensywnych graczy: Badia, Wilczek i Kędziora, a także potrafiący strzelać gole – Łukasz Hanzel.

Gliwiczanie nie ulegli presji i od początku próbowali atakować,. W konsekwencji zanim upłynęło 6 minut Piast miał już dwie okazje bramkowe. Pierwszej nie wykorzystał Kędziora, drugiej Wilczek. Lechia, pod wodzą nowego trenera też próbowała grać do przodu, zapominając przy tym o obronie. Dawało to duże nadzieję na dobry wynik dla gości. Potem jednak nieco uspokoiło się na murawie. Pierwszy róg w tym spotkaniu gliwiczan wykonywał Badia. Podgórski natomiast egzekwował wcześniej rzut wolny. Role więc przy stałych fragmentach gry zostały podzielone. Potwierdziło się w dalszej fazie tego meczu, bo Podgórski wykonywal trzeci róg. Zaraz po nim Kędziora miał kolejną, dobrą okazję na otwarcie wyniku. Madera (nieświadomie) piętą zagrał do Kędziory, który stanął oko w oko w Bąkiem, ale ten drugi okazał się lepszy, broniąc strzał napastnika Piasta. W 23 min Makuszewski wyszedł sam na sam z Szumski, ale świetnie zachował się Szumski, który wyszedł i zatrzymał strzał Lechity. Jeszcze dobijał z 16 metra Vranjes, ale trafił w słupek. To rozgrzało publiczność zgromadzoną na PGE Arena. Po tej sytuacji mecz wyrównał się. W 38 min gliwiczanie wyszli z kontrą. Świetnie z prawej strony za akcentował Matras, który włączył się do akcji ofensywanej, głową strzelał Kędziora, na posterunku był jednak Bąk. Jeszcze przed przerwą Podgórski próbował uderzenia z dystansu, ale zupełnie mu ten strzał nie wyszedł. W końcówce pierwszej połowy jeszcze Sadajew zakręcił obrońcami Piasta w polu karnym, ale poradzili sobie z tymi piruetami obrońcy z Gliwic i w konsekwencji pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa źle zaczęła się dla Piasta. W 49 min po wyrzucie piłki z autu, Grzelczak urwał się Podgórskiemu, nie zdążył do niego doskoczyć Nikiema, i pomocnik Lechii uderzeniem z drugiej linii zaskoczył Szumskiego, w konsekwencji czego gdańszczanie objęli prowadzenie. Zaraz potem Sadajew atakiem wyprostowaną nogą ściął Nikiemę, za co zobaczył czerwoną kartkę. Gliwiczanie grali od tego momentu z przewagą jednego zawodnika. Nie pomogło to jednak podopiecznym Marcina Brosza.

W 57 min Makuszewski został na chwilę pozostawiony bez opieki. Zawodnik Lechii uderzył po przekątnej, nie dając szans na obronę Szumskiemu i zrobiło się 2:0 dla gospodarzy. W 63 min Makuszewski urwał się Królowi, zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, a akcję tą skutecznie zamknął Stojan Vranjes, zmieniając wynik na 3:0. Marcin Brosz próbował ratować jeszcze sytuację, ściągając z boiska Nikiemę, a puszczając do gry Rabiolę. To był jednak już tylko gest rozpaczy. W 69 min jednak Rabiola celnie i ładnie uderzył głową, ale Bąk nie dał się zaskoczyć. Za chwilę poprawiał Horvath, ale też bez powodzenia. W 84 min jeszcze Hanzel spróbował zaskoczyć Bąka uderzeniem z dystansu, ale nie trafił w światło bramki. Już w doliczonym czasie gry Ruben z podania Rabioli ustalił wynik tego pojedynku na 3:1.

Lechia: 24. Mateusz Bąk – 28. Christopher Oualembo, 2. Rafał Janicki, 7. Sebastian Madera, 3. Nikola Leković – 11. Maciej Makuszewski (83, 10. Przemysław Frankowski), 30. Maciej Kostrzewa (90, 5. Krzysztof Bąk), 21. Stojan Vranješ, 8. Patryk Tuszyński, 9. Piotr Grzelczak – 95. Zaur Sadajew.
Rezerwa: Kacper Rosa, Piotr Wiśniewski, Marcin Pietrowski, Wojciech Zyska, Adam Pazio.
Trener: Ricardo Moniz

Piast: 29. Jakub Szumski – 4. Mateusz Matras, 3. Csaba Horváth, 5. Jan Polák, 23. Krzysztof Król – 17. Tomasz Podgórski, 8. Victor Nikiema (65, 11. Rabiola), 21. Gerard Badía (80, 26. Bartosz Szeliga), 10. Kamil Wilczek, 20. Łukasz Hanzel – 24. Wojciech Kędziora (58, 22. Rubén Jurado).
Rezerwa: Dariusz Trela, Adrian Klepczyński, Matej Izvol, Kornel Osyra.
Trener: Marcin Brosz

żółta kartka: Kostrzewa.
czerwona kartka: Zaur Sadajew (52. minuta, Lechia, za brutalny faul).

sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

widzów: 7705