Białystok, ul Słoneczna, 12 kwietnia 2014, godz. 18:00
Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice 1:1 (0:1)

Bramki:
1:0 - 45` Mateusz Matras
1:1 - 83` Dani Quintana

W ostatniej kolejce spotkań zasadniczej części sezonu Piast Gliwice zremisował z Jagiellonią Białystok 1:1. Podopieczni Marcina Brosza aż do 84 min utrzymywali prowadzenie po celnym strzale Mateusza Matrasa. Wtedy to jednak Quintana doprowadził do remisu. Wynik ten spycha niebiesko-czerwonych na 13 miejsce i stawia w niekorzystnej sytuacji w grze o utrzymanie. Gliwiczanie bowiem zagrają aż cztery mecze na wyjeździe, a tylko trzy przed własną publicznością, a podziale punktów mają tylko dwa oczka przewagi na 14. Zagłębiem Lubin.

Marcin Brosz i w tym ostatnim, kończącym rundę zasadniczą meczu zdecydował się dokonać kilku zmian w składzie. Po dłuższej przerwie do wyjściowej jedenastki powrócił Matej Izvolt, po krótkiej, bo trwającej niespełna jeden mecz od początku zagrał Tomasz Podgórski. W składzie zabrakło za to miejsca dla Radka Murawskiego i Rubena Jurado.

Tak, jak się można było tego spodziewać gospodarze bardzo ambitnie rozpoczęli ten mecz i zanim minęło 10 minut kilkakrotnie wbili się w pole karne Piasta, stwarzając sobie kilka okazji na objęcie prowadzenia. Dobrze jednak w ten mecz weszła obrona Piasta. Król, Polak i Horvath zaliczyli udane interwencje. W tym pierwszym kwadransie, gliwiczanie tylko raz postraszyli bramkarza Jagiellonii, a uczynił to Podgórski, który zdecydował się na uderzenie z dystansu. Atakować non-stop na pełnych obrotach jednak się nie da. Po 15 minutach gry Piast coraz dłużej utrzymywał się przy piłce, czego efektem było kilka ciekawych akcji. W 26 min gliwiczanie byli blisko objęcia prowadzenia. Ukah odbił piłkę wprost pod nogi Króla, który uderzył z 16 metrów, mocno, ale trafił w poprzeczkę. To jeszcze dodatkowo uspokoiło zapędy miejscowych piłkarzy. Potem gra przeniosła się w środkową strefę boiska, stąd też nie było kolejnych sytuacji, które mógłby zmienić wynik tego pojedynku. W 30 min, po faulu Matrasa na Gajosie, Plizga egzekwował rzut wolny z takiej odległości, że można było to uznać za poważne zagrożenie. Nerwy jednak zjadły zawodnika gospodarzy, bo fatalnie wykonał ten stały fragment gry. W 36 min błąd popełnił Podgórski, który zagrał piłkę pod własnym polem karnym wprost pod nogi Plizgi, ale ten tak, jak i w poprzednich sytuacjach, uderzył bardzo niecelnie. Zaraz potem goście odpowiedzieli celnym strzałem Wilczka, Baran musiał w tej sytuacji wybić piłkę na róg. Egzekwował go Podgórski, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Matras, ale minimalnie chybił. W 44 minucie Plizdze udało się wreszcie oddać celny strzał, ale prosto w te miejsce, gdzie stał Trela. Zaraz potem Matras znalazł się w polu karnym, a że miał trochę miejsca, to uderzył nie do obrony, zdobywając gola do szatni.

W tych pierwszych 45 minutach gry potwierdziło się, że oprócz chęci gospodarze nie dysponują żadnymi atutami. Miejscowi grali nieskutecznie w ataku i niefrasobliwie w obronie. W tej sytuacji Michał Probierz zdecydował dokonać zmiany. Nika Dzalamidze zastąpił Macieja Gajosa. Pierwsi jednak w tej odsłonie zaatakowali gliwiczanie. W 50 min, po zagraniu Podgórskiego, bliski przejęcia piłki w polu karnym był Wilczek. W kolejnym fragmencie tego meczu gospodarze bezradnie i chaotycznie próbowali wypracować sobie akcję, która dałaby im wyrównanie. Na to konsekwentnie nie pozwalali im podpieczni Marcina Brosza. Szansa pojawiała sięw 50 minucie, gdy tuż przed polem karnym faulowany był Plizga. Uderzał Quintana, ale nie trafił w światło bramki. Piast po godzinie gry zostawil sporo miejsca białostoczanom na boisku, ale nie pozwalał na zbytnie zbliżanie się do własnego pola karnego. Jagiellończycy nie potrafili sobie z tą taktyką poradzić. Po 70 minucie udało się jednak gospodarzom zepchnąć gości do głębokiej defensywy. Gliwiczanie bronili się jednak skutecznie, a w 77 min po kontrze wywalczyli róg, po którym Horvathovi zabrakło centymetrów, by dobić białostoczan. W 80 min jasne stało się, że Piast będzie bronił tego jednobramkowego prowadzenia. Marcin Brosz zdecydował się wstawić do gry jeszcze jednego obrońcę. Klepczyński , zastąpił Podgórskiego. Nie opłaciło się. W 84 min świetnie w pole karne centrował Popchadze o Quintana wbiegając z drugiej linii głową umieścił piłkę w siatce. Już w doliczonym czasie gry Ukaha z dwóch metrów trafił w słupek. Gdyby zdobył gola, Jagiellonia weszłaby do ósemki, a tak, jeszcze raz zagra z Piastem w Białymstoku

Piast: 12. Dariusz Trela – 4. Mateusz Matras, 3. Csaba Horváth, 5. Jan Polák, 23. Krzysztof Król – 18. Matej Ižvolt (53, 19. Carles Marc), 8. Victor Nikiema (68, 9. Radosław Murawski), 21. Gerard Badía, 20. Łukasz Hanzel, 17. Tomasz Podgórski (80, 14. Adrian Klepczyński) – 10. Kamil Wilczek.
Rezerwowi: Jakub Szumski, Bartosz Szeliga, Ruben Jurado, Wojciech Kędziora.
Trener: Marcin Brosz

Jagiellonia: 33. Krzysztof Baran – 25. Adam Waszkiewicz (58, 14. Adam Dźwigała), 19. Ugochukwu Ukah, 18. Martin Baran, 7. Giorgi Popchadze – 20. Maciej Gajos (46, 10. Nika Dzalamidze), 22. Rafał Grzyb, 4. Michał Pazdan, 99. Dani Quintana, 6. Dawid Plizga (73, 9. Bekim Balaj) – 27. Mateusz Piątkowski.
Rezerwowi: Bartłomiej Drągowski, Filip Modelski, Adam Dźwigała, Bekim Balaj, Nika Dzalamidze, Seweryn Michalski, Tomasz Bandrowski.
Trener: Michał Probierz

żółte kartki: Waszkiewicz, Pazdan – Matras, Hanzel.

sędziował: Marcin Borski (Warszawa).

widzów: 5299.