Kraków, ul Kałuży – 21.07.2013. Godz. 18:00 Bramki: Krakowski klimat wyjątkowo dobrze służy drużynie Piasta. W minionym sezonie gliwiczanie pokonali w grodzie Kraka – Wisłę 2:1. Natomiast na inaugurację nowego sezonu niebiesko-czerwoni rozbili Cracovię 3:2, choć to gospodarze w 14 min za sprawą Danielewicza otworzyli wynik tego spotkania. Jeszcze przed przerwą Ruben doprowadził do remisu, a potem rozgrywający kapitalny mecz – Damian Zbozień dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Nadzieję gospodarzom na choćby na remis w 80 min przywrócił Kosanović strzelając na 2:3, ale ten wynik już się nie zmienił
O tym, że Marcin Brosz lubi zaskakiwać, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Tym razem też trener Piasta zafundował małą niespodziankę, wstawiając do wyjściowego składu – Carlesa Marca, nowego Hiszpana, który nie miał okazji przygotowywać się z resztą drużyny, gdyż dołączył do zespołu niedawno. Do tej pory jednak hiszpańskie debiuty się sprawdzały. Na ławce natomiast usiadł Mateusz Matras. W meczowej-18-stce zabrakło też Łukasza Hanzela i Matej Izvolta, a więc dwóch zawodników, którzy grali z Karabach. Na ławce usiadł Klepczyński, a zastąpił go debiutujący w naszym zespole Krzysztof Król Przed tym spotkaniem nie brak było spekulacji, czy mecz rozgrywany w Lidze Europy nie odbije się na kondycji zawodników Piasta. Gliwiczanie w minionym tygodniu przelecieli ponad 6 tys. km, zmieniając przy strefę czasową i klimatyczną. Obawy te jednak okazały się bezzasadne. Początek, jak to zresztą często bywa w tego otwierających sezon meczach był trochę chaotyczny. Dłużej jednak w tym okresie przy piłce utrzymywali się gospodarze, czego efektem był akcja Marciniaka przeprowadzona lewą stroną boiska, a zatrzymana dobrze przez Zbozienia. W 7 min natomiast Docekal dostał dobre podanie ze środka pola, Czech przełożył sobie piłkę na prawą nogę, uderzył, ale piłka zatrzymała się na obrońcach. W 12 min Steblecki zdecydował się na strzał z 25 metrów za co zebrał brawa, ale piłka w bezpiecznej odległości minęła słupek gliwickiej bramki. W 14 min gospodarze wyszli z kontrą po której fatalny w skutkach błąd popełnił debiutant – Hiszpan, który dał się jak dziecko minąć Stebleckiemu, ten wykorzystał to, uderzył, Szumski zdołał to wybronić, ale przy dobitce Danielewicza szans już nie miał. Cracovia otworzyła więc wynik tego spotkania. Gol ten dodał „Pasom” skrzydeł, bo w dalszej części tej połowy szła akcja za akcją na bramkę pilnowaną przez Jakuba Szumskiego. W 20 min jednak gliwiczanie, a ściślej mówiąc Ruben miał wyborną okazję, by wyrównać. Hiszpan wyszedł sam na sam z Pilarzem, strzelił mocno, obok niego, ale i niecelnie. To pozwoliło nieco ostudzić temperamenty rozpędzonych krakusów. W 27 min po akcji gliwiczanie wyrównali. Cicman dośrodkowywał z prawej strony, a Ruben głową umieścił piłkę w siatce rehabilitując się za niewykorzystaną wcześniej sytuację. Mecz zaczął się więc od jakby od początku. W 36 min Cicman wyskoczył zza pleców obrońców, popędził w kierunku bramki, miał sporo czasu i swobody, by celnie strzelić, ale Pilarz nogą zblokował jego uderzenie. W 40 min zapachniało golem dla Cracovii. Najpierw po dwójkowej akcji, Zbozień w porę wybił piłkę na róg, uprzedzając Stebleckiego. Po nim Kosanović minimalnie spudłował. To była jednak jedyna groźna akcja od straty gola w wykonaniu gospodarzy. Na murawie bowiem coraz bardziej dominował Piast. Już pierwsza akcja drugiej odsłony mogła dać gościom prowadzenie. Na krakowską bramkę popędził Cicman, zagrał do Lazdinsa, który z 5 metrów spudłował. Zaraz potem gospodarze mieli świetną okazję na ponowne objęcie prowadzenia. Piłka po strzale Danielewicza odbiła się od słupka, a dobitka nie poszła już w światło bramki. Gliwiczanie jednak już grali w swoim rytmie. W 57 min po akcji Lazdinsa, Ruben główkował z 6 metrów, Pilarz z trudem zbił piłkę na róg. Korner wykonywał jak zawsze zresztą Podgórski, w polu karnym znalazł się Zbozień, który nogą zamienił to podanie na gola. Show w wykonaniu gości trwał jednak dalej. W 65 min piąty w tym spotkaniu róg egzekwował Podgórski, a ponownie, tyle, że tym razem głową Zbozień skierował piłkę do siatki). Wojciech Stawowy próbował ratować sytuację wpuszczając do boju dwóch napastników. Zaraz potem Dudzic, strzelił w krótki róg, ale Szumski sparował piłkę do boku. Nadzieję na korzystny wynik miejscowym przywrócił w 80 min Kosanović, który potężnym strzałem z 7 metrów w długi róg. zmienił rezultat na 2:3. Gospodarzom postanowił też pomóc arbiter, doliczając aż 4 minuty, choć mecz toczył się płynnie i bez dłuższych przerw. Krakowianie chcieli to wykorzystać i jeszcze w pierwszej minucie doliczonego czasu gry oddali dwa, niebezpieczne strzały. na 60 sekund przed końcem w sukurs Szumskiemu przyszła poprzeczka. Emocje sięgnęły więc wyniku, ale nie zmieniło to jednak wyniku i faktu, że Piast udanie zainaugurował nowy sezon pokonując Cracovię 3:2. Piast: Jakub Szumski – Damian Zbozień, Csaba Horvath, Jan Polak, Krzysztof Król – Carles Marc (57` Mateusz Matras), Tomasz Podgórski, Pavol Cicman (85` Adrian Klepczyński), Artis Lazdins – Ruben Jurado (69` Radosław Murawski), Tomas Docekal Cracovia: Krzysztof Pilarz – Marcin Kuś, Mateusz Żytko, Milos Kosanović, Adam Marciniak, Krzysztof Danielewicz, Damian Dąbrowski, Rok Straus (71` Saidi Nitbazonkiza), Edgar Bernhardt, Vladimir Boljević (68` Bartłomiej Dudzic( Sebastian Steblecki (68` Dawid Nowak) żółte kartki: 37` Mateusz Żytko, 45`Damian Dąbrowski, 73` Adam Marciniak, 75` Krzysztof Danielewicz Widzów 10 118 |