Po przerwie na reprezentację do gry wraca PKO BP Ekstraklasa. Piast w siódmej już kolejce spotkań podejmować będzie Zagłębie Lubin. Mecz ten zostanie rozegrany w niedzielę 12 września o godzinie 12:30 na stadionie przy ul Okrzei.

Pauza w rozgrywaniu spotkań, która trwa dłużej niż tydzień w zależności od sytuacji dla jednych drużyn jest korzystna dla innych nie. Nierzadko zdarza się też, że nie ma to znaczenia. Zawsze jednak trenerzy ten czas wykorzystują na poprawienie tego, co niewłaściwie funkcjonuje, a zawodnicy na wyleczenie urazów czy kontuzji.  W poprzednim sezonie aż miesięczna przerwa, która miała miejsce w listopadzie gliwiczanom wyszła na dobre. Po powrocie Piast pokonał Górnika Zabrze i zaczął się piąć się w górę tabeli i choć startował z samego dołu, o mało co nie skończył na podium.  Teraz jednak sytuacja jest inna, ale też Waldemar Fornalik przyznaje, że trudno jest jednoznacznie powiedzieć czy takie przerwy są korzystne czy niewskazane.

– Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jednym takie przerwy pomagają, a innym mogą zaburzyć rytm meczowy. W naszym zespole wszystko jest w porządku. Odpowiednio trenowaliśmy w tym czasie, zawodnicy, którzy mieli małe urazy zaleczyli je, a Ci, którzy mieli pewne zaległości nadrobili większość z nich, w tym także nowy napastnik Nikola Stojiljkovic. Z każdym dniem jego forma rośnie, podobnie jak obrońcy – Alexandrosa Katranisa. W jego przypadku ten proces potrwa dłużej, gdyż dołączył do nas późno. Jestem jednak przekonany dobrze spożytkowaliśmy ten czas i będą tego efekty – mówi szkoleniowiec drużyny z Okrzei.

Piast początek sezonu może uznać za udany. 10. zdobytych punktów daje 5. miejsce w tabeli i dobrą pozycję wyjściową do tego, aby cały czas być w czołówce ligi. Zdaniem trenera Piasta mogło być jednak trochę lepiej.

– To jest normalne, że są takie cykle, jeśli gra reprezentacja. Każdy z nich ustawia drużynę na konkretnej pozycji. Obecnie w naszym przypadku jest ona dobra, choć czujemy lekki niedosyt po stracie punktów w niektórych meczach. Nie zamierzamy jednak oglądać się za siebie, a patrzymy na to, co przed nami. Każdy kolejny mecz w cyklu definiuje miejsce zajmowane przez nas w tabeli.

Zagłębie do tej pory zgromadziło tylko 5. oczek i zajmuje miejsce spadkowe, ale lubinianie mają jeden mecz rozegrany mniej. Ewentualne zwycięstwo z Piastem może Miedziowych przesunąć ich na 8 miejsce w tabeli. Gliwiczanie jeśli wygrają, mogą nawet wskoczyć na miejsce na podium.

– Różnice w tabeli są niewielkie – od miejsca w strefie spadkowej do pozycji gwarantującej grę w europejskich pucharach dzieli jedynie cztery punkty. To pokazuje jak wyrównana jest liga, wszystko może się wydarzyć w każdym meczu – przewiduje Fornalik.

Zagłębie nieźle zaczęło ten sezon, ale w dwóch ostatnich meczach lubinianie musieli uznać wyższość rywali, co sprawiło, że znaleźli się na miejscu spadkowym. Waldemar Fornalik jednak uważa, że ta lokata jest nieadekwatna do możliwości „Miedziowych”

– Jest to zespół, który ma określony potencjał. Mają w składzie wielu bardzo dobrych piłkarzy. Stracili punkty w różnych okolicznościach – pamiętamy ten mecz „na wodzie” w Płocku, gdzie w dużej mierze rządził przypadek. Nie umniejszając Wiśle, to warunki tam były skrajnie trudne – analizuje szkoleniowiec.

Słabością lubinian na razie wydaje się być defensywa. Podopieczni Dariusza Żurawia stracili w tych sześciu meczach aż 11 goli, najwięcej ze wszystkich drużyn w PKO BP Ekstraklasie, ale mają w swoim składzie piłkarzy, którzy potrafią kreować sytuacje i strzelać bramki.

– Na pewno w ofensywie są silnym zespołem. Jest kilku zawodników takich jak Szysz, Zivec czy Starzyński, dzięki którym jest to mocna formacja Zagłębia Lubin – wylicza szkoleniowiec Piasta.

Piast powinien być już mocniejszy, bo w coraz lepszej dyspozycji są pozyskani w ostatnim okresie Damian Kądzior i Nikola Stojiljković

– Nikola nie jest jeszcze w stu procentach gotowy, ale wygląda to o niebo lepiej niż w pierwszych dniach. Natomiast Damian jest w coraz lepszej dyspozycji. Myślę, że chyba jest już gotowy na pełne 90 minut. Mamy takie możliwości na tej jednej konkretnej pozycji, że możemy się zastanawiać czy od początku wystąpi ten zawodnik, czy inny – ocenia Fornalik.

Jak zawsze ważna będzie jakość sędziowania. Tym razem rozjemcami będą Wojciech Myć – Marcin Borkowski, Marcin Lisowski oraz Robert Marciniak. VAR: Piotr Lasyk oraz Krzysztof Myrmus.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu