W niedzielę meczem z Wisłą Kraków Piast zakończy jeden z najbardziej szalonych sezonów w historii występów w Ekstraklasie. Niebiesko-czerwoni zafundowali bowiem kibicom skrajne emocje.

Zaczęło się obiecująco, bo od zwycięstw w eliminacjach do Ligi Europy. Potem nastąpiła jazda bez trzymanki w dół ligowej tabeli. Po wygranej nad Górnikiem Zabrze gliwiczanie odbili się od tego dołu. Z perspektywy czasu wydaje się jednak, że przełomowy był pierwszy mecz z Wisłą Kraków. Przypomnijmy, że Piast przegrywał w tym spotkaniu 0:3, a wygrał 4:3.

– Taki mecz prędko się nie powtórzy. Chyba pierwszy raz od 80 lat drużyna grająca w Ekstraklasie zdołała odrobić z wyniku 0:3 do 4:3. Nie miałbym nic przeciwko temu, aby taki wynik się powtórzył w niedzielę, ale myślę, że zagramy bardziej odpowiedzialnie, a przede wszystkim na zero z tyłu – powiedział na przedmeczowej konferencji Patryk Lipski.

Po tym spotkaniu Piast szedł na rekord spotkań bez porażki, który niepodziewanie przerwała Warta Poznań. Te emocje będą również i w starciu z Wsiłą Kraków. Do Gliwic przyjadą kibice Wisły, a to na pewno zmobilizuje zawodników z Krakowa. Na dodatek już nie Peter Hayballa prowadzi tę drużynę. Gospodarze natomiast zagrają pod presją zwycięstwa. Dla nich czwarte miejsce po tak szalonym sezonie byłbo dużą nagrodą za wysiłek i trud podniesienia się z kolan.

– Na pewno jakaś presja przed tym meczem jest, ale myślę, że to tylko może nas dodatkowo zmobilizować. Już nie raz każdy z nas grał mecz o wysoką stawkę. Tak też było w przypadku Piasta, czy to o mistrzostwo Polski czy też o utrzymanie. Piast zwycięsko wychodził z tych starć i mam nadzieję, że tak będzie i w niedzielę – mówi Lipski.

– Możemy się tylko cieszyć, że cały czas gramy o coś, a nie jesteśmy na 10 miejscu w tabeli i już od kilku kolejek wstecz, gralibyśmy o nic – dodaje.

Zapis całej konferencji przedmeczowej.

źródło: piast-gliwice.eu