Rozgrywki w PKO BP Ekstraklasie weszły w decydująca fazę. Znamy już medalistów i zwycięzcę Pucharu Polski. Po to trofeum sięgnął Raków Częstochowa, pokonując w finale Arkę Gdynia 2:1. To oznacza, że czwarta drużyna Ekstraklasy zagra w eliminacjach do Ligi Europy.

Nie wiadomo jednak jeszcze kto spadnie. Zespoły z dołu tabeli z ogromną determinacją walczą o pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W sobotę Stal Mielec pokonała Lecha 2:1 i to jego terenie. W poniedziałek do Gliwic zawita Podbeskidzie. Jeśli „Górale” przegrają, będą już jedną nogą w I lidze. Dlatego można się spodziewać, że dadzą z siebie więcej niż 100%. Dlatego Jakub Czerwiński przewiduje że jego drużynę czeka walka na przysłowiowe noże.

– Podbeskidzie to drużyna walcząca w tej chwili o utrzymanie. My doskonale wiemy jak jest w takiej sytuacji, bo sami przed kilkoma laty toczyliśmy boje o pozostanie w lidze. Wiemy jak arcyważny jest dla takiego zespołu każdy kolejny mecz i jak duża jest motywacja, by zdobyć trzy punkty – analizuje obrońca Piasta. .

Gliwiczanie są w dobrej sytuacji wyjściowej do gry o czwarte miejsce. W zasadzie wszystko zależy od nich. Jeśli wygraja wszystkie mecze do końca sezonu, to na pewno zajmą lokatę premiującą gra w pucharach.

– Doprowadziliśmy do sytuacji, w której mamy możliwość walki o miejsce, które daje możliwość gry w kwalifikacjach do europejskich pucharów, choć oczywiście w niedzielę okaże się czy czwarte miejsce będzie dawało ten przywilej. Mimo wszystko chcemy do końca sezonu wygrać wszystkie mecze, a pierwszy krok jest już w poniedziałek. Mamy swoje cele i ambicje, chcemy zająć jak najwyższe miejsce w tabeli – przekonuje Czerwiński.

Podopieczni Waldemara Fornalika mieli pełne 10 dni, aby zregenerować się po meczu z Zagłębiem. Pownni wiedź być przygotowani na walkę od początku do końpiast gliwice, podbeskidzie, jakub Czerwińskica, co potwierdza Czerwiński.

– Jesteśmy przygotowani na to, że drużyna z Bielska-Białej będzie walczyła o każdy metr boiska, musimy odpowiedzieć tym samym, a także dobrą grą i jakością, którą niewątpliwie mamy. Cieszę się, że mieliśmy trochę czasu na przygotowania do tego meczu, ponieważ ostatnio graliśmy co trzy dni i być może zapomnieliśmy o niektórych rzeczach, coś było zachwiane. Ten tydzień treningów pozwolił nam przypomnieć sobie pewne elementy – zauważa defensor.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu