44 gole Marcina Adamka

Marcin Adamek do Piasta trafił wiosną 2008 roku z Beskidu Skoczów. Przepowiadano, że wkrótce stanie się czołowym napastnikiem ligi i klubu. Na początku występował jednak tylko w rezerwach. Po historycznym awansie grywał głównie w zespole Młodej Ekstraklasy, zaliczył też występy w Pucharze Ekstraklasy i Pucharze Polski. W meczu 20. kolejki ME złamał sobie nogę. Po powrocie do zdrowia nie zdecydował się jednak kontynuować piłkarskiej kariery w zawodowej piłce. Przeniósł się do Fortuny Gliwice, gdzie gra już trzeci sezon.

– Ambicje są, aby grać wyżej, ale zdrowie nie dopisuje. Cały czas trapią mnie drobne, ale często nawracające urazy. W Piaście właśnie z powodu kontuzji nie mogłem się rozwinąć, a z czegoś trzeba żyć. Wybrałem więc stałą pracę, a gram dla przyjemności – wyjaśnia Adamek.

Wychowanek Morcinka Kaczyce w tym sezonie bije swój strzelecki rekord. Na jego koncie są już 44 trafienia. – Bije też rekord rodzinny. Mój brat, który gra w Drzewiarzu Jasienica strzelił 41 bramek. Chciałem być lepszy – śmieje się Adamek. Kamil, brat Marcina wpadł w oko działaczom Podbeskidzia i wkrótce może zagrać przeciwko Piastowi – To prawda, jest już po rozmowie z trenerem Kasperczykiem i wszystko wskazuje, ze będzie tam grał od nowego sezonu – zdradza nam napastnik Fortuny.

Drużyna z Brzezinki nazywana jest w lokalnym piłkarskim  środowisku gliwickim kosmosem,   gra tam bowiem kilku znanych z występów w  ekstraklasie  piłkarzy  – Jest u nas parę gwiazd, to prawda,  ale  wszyscy mamy ambicje grać wyżej. Myślę, że jak awans stanie się faktem, dojdzie jeszcze kilku chłopaków znanych z ligowych boisk – deklaruje król strzelców ligi okręgowej sezonu 2011/12.

Jeszcze niedawno wydawało się, że Fortuna nie ma szans na awans. Do lidera gliwiczanie tracili bowiem aż 10 punktów. W ostatnich tygodniach zespół w którym gra Jarosław Kaszowski systematycznie jednak gromadził punkty w przeciwieństwie do prowadzącej w tabeli przez większość sezonu Jedności Przyszowice. Fortunie „pomogli” też działacze Orła Miedary, którzy asygnowali do gry nieuprawnionego zawodnika. Wedle informacji, która dotarła do klubu, drużynie z Brzezinki przyznano walkowera i dzięki temu  gliwiczanie zrównali się punktami z Jednością, a że mają lepszy bilans  w bezpośrednich meczach, to oni awansują do w IV ligi, o ile wygrają z rezerwami Ruchu Radzionków w ostatniej kolejce.  – Czujemy się naprawdę dobrze w tej końcówce sezonu i myślę, że  po tym ostatnim meczu będziemy cieszyć się z awansu – deklaruje Adamek.

Rozmawiał: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze