Jednym z noworocznych życzeń, które z pewnością składano w sylwestrową noc Markowi Julczewskiemu i Adamowi Wierciochowi było zakwalifikowanie się a potem zdobycie medalu na Igrzyskach Olimpijskich, które miały się odbyć w sierpniu w Pekinie. Życzenia mają to do siebie, ze rzadko się spełniają. Tym razem jednak miało być inaczej. Nie tylko życzenia, ale i marzenia trenera i szpadzisty Piasta spełniły się. 15 sierpnia w Pekinie reprezentacja Polski prowadzona przez Marka Julczewskiego w turnieju drużynowym wywalczyła srebrny medal. Jednym z czwórki szermierzy, którzy dokonali tego wyczynu był Adam Wiercioch. Pbok awansu piłkarzy do ekstraklasy był to największy sukces sportowy uzyskany w pierwszym 10-leciu XXI wieku.

Zanim jednak rozpoczęła się walka o Igrzyska w dniach 12-13 stycznia 2008 w Krakowie odbył się tradycyjny turniej „Skok w Nowy Rok” w którym najmłodsi adepci szpady walczyli o "Trofeum Wawelskiego Smoka". Młodzież w tych zawodach walczy nie tylko o puchary, ale i punkty w eliminacji do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, Rywalizacja obejmowała chłopców i dziewczęta do lat 15 w trzech kategoriach wiekowych: roczniki 1993-1994, 1995-96 oraz 1997 i młodszych. Do zawodów zgłosiło się 338 dziewcząt i chłopców. Pierwszy dzień zawodów to wielki triumf gliwickiej szkoły walki. W najmłodszej kategorii chłopców do lat 11 zwyciężył zawodnik Kosyniera Gliwice - Piotr Kapała. Jedyny reprezentant Piasta w tej kategorii - Tomasz Kosmol zajął 11 miejsce. Wśród chłopców o 2 lata starszych, zwyciężył szpadzista Muszkietera Gliwice - Sebastian Majer. Brązowy medal wywalczył zawodnik Piasta Gliwice - Daniel Niestrój, a wysoką, bo piątą lokatę zajął Paweł Cieślik. Również w najstarszej kategorii do lat 15, dwóch gliwiczan stanęło na pudle. Złoto wywalczył Krzysztof Rokosz (Muszkieter Gliwice), a trzeci był Jan Wenglarczyk (Piast Gliwice). W dziewczęcej szpadzie z gliwickich ekip, tylko Piast wystawił swoje reprezentantki. Do Krakowa pojechało 9 dziewcząt, z czego 7 startowały w najstarszej kategorii wiekowej, dwie z nich: Marta Spodynek i Jagoda Zagała wywalczyły brązowe medale.
Miejsca szpadzistek i szpadzistów Piasta
Chłopcy do lat 15
3 WENGLARCZYK Jan
19 WARDZIŃSKI Mateusz
55 HAWRYLEWICZ Piotr
Chłopcy do lat 13
3 NIESTRÓJ Daniel PIAST GLIWICE
5 CIEŒLIK Paweł PIAST GLIWICE
Chłopcy do lat 11
11 KOSMOL Tomasz
Dziewczęta do lat 15
3 SPODYMEK Marta
3 ZAGAŁA Jagoda
19 FRANKOW Zofia
20 RIDZEWSKA Anna
23 ŻYCHIEWICZ Apolonia
29 ZAGAŁA Maja
61 MICHALEWICZ Paulina
Dziewczęta do lat 13
35 HAWRYLEWICZ Katarzyna
55 KRYWALSKA Dorota

Polscy szpadziści prowadzeni przez Marka Julczewskiego potwierdzili w zawodach Pucharu Świata we włoskim Legnano swoje olimpijskie aspiracje. Drużyna w składzie której jest m.in. gliwiczanin - Adam Wiercioch zajęła 3 miejsce. Biało-czerwoni rozpoczęli od skromnego zwycięstwa z ekipą norweską 44:40. Następnie odprawili Niemców 41:34, w półfinale przegrali z Ukraińcami 19:27, ale w meczu o brązowy medal pokonali Rosjan i po raz pierwszy w tym roku stanęli na podium Pucharu Świata. Polacy nie tylko obronili czwartą lokatę w rankingu światowym powiększając swój dorobek o 40 kolejnych punktów, ale i odskoczyli od goniących ich Niemców i Hiszpanów.

Mistrzostwa Polski juniorów w szpadzie chłopców A.D 2008 . zakończyły się generalnym triumfem szermierzy stołecznych. Najwyżej z zawodników Piasta uplasował się Marek Leszczyński, który dotarł do szerokiego finału zajmując ostatecznie 7 miejsce. Bardzo przyzwoicie na tych mistrzostwach zaprezentowały się młode szpadzistki Piasta. Katarzyna Chlebiej była 6, a Zosia Frankow zajęła 7 miejsce. Indywidualnie medalu nie udało się zdobyć, ale w drużynie na szpadzistki Piasta nie było już mocnych. Zespół prowadzony przez Macieja Chudzikiewicza i walczący w składzie: Chlebiej Katarzyna 1991, Żychniewicz Apolonia 1993, Zagała Jagoda 1994, Nycz Anna 1991 obroniła tytuł mistrzowski w finale pokonując AZS AWF Wrocław 45:34.
Ćwierćfinały:
Piast Gliwice - D'Artagnan Ursynów 42:26
KKS Kraków - Kolejarz Wrocław 45:42
AZS AWF Wrocław - Legia Warszawa 42:41
AZS AWF Katowice - MKS Kusy Szczecin 45:31
Półfinały:
Piast Gliwice - KKS Kraków 45:41
AZS AWF Wrocław - AZS AWF Katowice 45:44
Finał:
Piast Gliwice - AZS AWF Wrocław 45:34
Kolejność:
1 Piast Gliwice
Chlebiej Katarzyna 91, Żychniewicz Apolonia 93,
Zagała Jagoda 94, Nycz Anna 91
2 AZS AWF Wrocław
Strug Kamila 94, Pilecka Patrycja 93, Marcinkowska Karolina 92,
Jarosz Hanna 93
3 AZS AWF Katowice
Majcher Magda 91, Kolbe Joanna 91, Lużyńska Magdalena 93,
Fidyt Klaudyna 92
4 KKS Kraków
5 D'Artagnan Ursynów
6 Legia Warszawa
7 Kolejarz Wrocław
8 MKS Kusy Szczecin
Startowało 14 drużyn

W sobotę 23 lutego we Wrocławiu odbyła się druga edycja Pucharu Polski w szpadzie mężczyzn. Wygrał ją Radosław Zawrotniak (AZS AWF Kraków), ale II i III miejsca zajęli szermierze Piasta. Z bardzo dobrej strony pokazał się Marek Jendryś. Medalista Mistrzostw Polski ostatnio nie błyszczał, ale w tych zawodach walczył rewelacyjnie. W finale bliski był pokonania wrocławianina, ale ostatecznie uległ mu 12:15. Drugi nasz zawodnik, reprezentant Polski i jednocześnie obrońca Pucharu Polski - Adam Wiercioch w półfinałowej walce popełnił błąd taktyczny, bo zbyt długo zwlekał z akcją i jego rywal zadał mu decydujące trafienie dosłownie na sekundę przed końcem walki, szkoda bo mielibyśmy gliwicki finał.

11 marca, przynajmniej dla Marka Julczewskiego noworoczne życzenia spełniły się. Wtedy to reprezentacja polskich szpadzistów wygrała zawody Pucharu Świata, które odbyły się w Sztokholmie i zapewniła sobie olimpijskie nominacje.

Tuż przed świętami Wielkiej Nocy w Warszawie odbyły się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Szpadzie. Nie warszawiacy jednak, ale gliwiczanie zdominowali te zawody. W turnieju indywidualnym mężczyzn do półfinałów dotarło aż czterech szermierzy z Gliwic w tym Piotr Maciejczyk. Niestety, reprezentant Piasta sam pozbawił się przynajmniej brązowego medalu. Walcząc z Filipem Broniszewskim z Muszkietera Gliwice otrzymał czarną kartkę za niesportowe zachowanie. W szermierczych zawodach oznacza to automatyczną dyskwalifikację z całego turnieju. Tym samym finał był już bratobójczą walką dwóch szpadzistów z Muszkietera. Zwyciężył ostatecznie Marcel Baś.
W turnieju drużynowym również dominowali szpadziści z naszego miasta. Zarówno zawodnicy Muszkietera jak i Piasta bez większych problemów dotarli do finału. Podopieczni Macieja Chudzikiewicza stanęli przed szansę zrewanżowania się szermierzom Muszkietera, ale sztuka ta im się nie udało. Będący w doskonałej dyspozycji podopieczni Jana Motyla pokonali szpadzistów w stosunku Piasta 45:26. Srebrny medal na Mistrzostwach Polski to też jednak spore osiągnięcie.
Turniej drużynowy
Ćwierćfinały:
Muszkieter Gliwice - MKS Kusy Szczecin 45:29
AZS AWF Kraków - Legia Warszawa 45:40
Piast Gliwice - RMKS Rybnik 45:33
AZS AWF Katowice - KKS Kraków 45:29
Półfinały:
Muszkieter Gliwice - AZS AWF Kraków 45:37
Piast Gliwice - AZS AWF Katowice 45:34
Finał:
Muszkieter Gliwice - Piast Gliwice 45:26
O 3 miejsce:
AZS AWF Kraków - AZS AWF Katowice 45:39
Kolejność:
1 Muszkieter Gliwice
(Marcel Baś, Filip Broniszewski, Paweł Krawczyk, Łukasz Rokosz)
2 Piast Gliwice
(Mateusz Drobiński, Piotr Maciejczyk, Mateusz Nycz, Piotr Szczeciński)
3 AZS AWF Kraków
(Piotr Kruczek, Michał Nowak, Jan Sobiecki)

Pod koniec marca natomiast Piast Gliwice walcząc w składzie Adam Wiercioch, Marek Jendryś i Ruben Limardo w Klubowym Pucharze Europy, który odbył się w niemieckim Heidenheim zajął II miejsce. Podopieczni Marka Julczewskiego i Macieja Chudzikiewicza powtórzyli tym samym sukces osiągnięty przez GKS Piast w 1999 r. Do Heidenheim razem z Markiem Julczewskim pojechali Wiercioch, Jendryś i Ruben Limardo, a więc skład w 2/3 taki sam jak 9 lat wcześniej. Gliwiczanie do zawodów zostali rozstawieni z nr 8 (na 21 zespołów). Turniej miał bardzo dramatyczny przebieg. Najlepiej emocje i napięcie z hali w Heidenheim oddaje relacja Marka Julczewskiego, trenera reprezentacji Polski i Piasta Gliwice. "W 1/16 mieliśmy wolny los, natomiast w 1/8 finału naszym przeciwnikiem był izraelski zespół Ashkelon Tel Awiw, złożony z Rosjan narodowości żydowskiej i trenowany przez rosyjskich szkoleniowców. Spotkanie było bardzo zacięte. Na dwie walki przed końcem nasi przeciwnicy prowadzili czterema trafieniami i zanosiło się na porażkę. Najpierw Limardo w przedostatnim pojedynku odrobił 2 trafienia, a w ostatniej walce Wiercioch wygrał 10:6 i mecz zakończył się zwycięstwem 34:32. W 1/4 finału walczyliśmy z estońskim zespołem Haapsalu, który nieoczekiwanie pokonał faworyzowanych Francuzów z Levallois, zwycięzców PE z ubiegłego roku. Od drugiej walki objęliśmy prowadzenie, po ośmiu walkach Piast prowadził 15:10, w ostatniej, dziewiątej zawodnicy trafiali 47 razy w ciągu 3 minut. O sukcesie zadecydowała wygrana walka przez Wierciocha 24:23. Końcowy rezultat spotkania to 39:33 dla Piasta. W półfinale trafiliśmy na mistrza Niemiec - FC Tauberbischofsheim. Do połowy spotkania pojedynek miał wyrównany charakter, później zaczęła się rysować przewaga naszych zawodników. Po ośmiu walkach prowadzilśmy 37:30. W ostatnim, dziewiątym pojedynku, przy olbrzymim dopingu publiczności, stawiając wszystko na jedną kartę, Sven Smid odrobił straty i po upływie regulaminowego czasu był remis 40:40. Jeden punkt w dodatkowej minucie miał zadecydować o awansie do finału. Tu jednak Adam zachował więcej zimnej krwi i to on zadał najważniejsze w całym spotkaniu trafienie".
W finale zespół mistrzów Węgier, Vasutas Budapeszt uzyskał w pierwszych trzech pojedynkach czteropunktowe prowadzenie i z walki na walkę powiększał przewagę, wygrywając mecz i cały turniej.
Końcowa kolejność
1 Vasutas Budapest (Węgry)
2 GKS Piast Gliwice
(Adam Wiercioch, Marek Jendryś, Ruben Limardo)
3 Stockport (Wielka Brytania)
4 FC Tauberbischofsheim (Niemcy)
5 Wien (Austria)
6 Haapsalu (Estonia)
7 Mińsk (Białoruœ)
8 Stockholm (Szwecja)
Startowało 21 zespołów.
Wyniki spotkań Piasta
1/8 - Piast - Ashkelon (Izrael) 34:32
1/4 - Piast - Haapsalu (Estonia) 39:33
1/2 - Piast - Tauberbischofsheim (Niemcy) 41:40
Finał:Piast - Vasutas Budapest (Węgry) 29:45

Po złotym medalu w Mistrzostwach Polski juniorek i srebrnym chłopców, wywalczenia olimpijskiego paszportu przez Marka Julczewskiego, tym razem na podium stanęli seniorzy i to w najważniejsze imprezie w kraju. Pomiędzy 19-20 kwietnia we Wrocławiu odbyły się Mistrzostwa Polski w Szpadzie Mężczyzn. Do turnieju indywidualnego przystąpiło 80 szpadzistów, nie tylko z Polski, ale i zza granicy na co dzień reprezentujących polskie kluby. Wśród nich był również Ruben Limardo, Wenezuelczyk, broniący barw Piasta Gliwice. Młodzieżowy Mistrz Świata w ćwierćfinale pokonał szpadzistę Muszkietera Gliwice - Marcela Basia 15:10. W półfinale po bardzo zaciętym pojedynku rozprawił się z faworytem i obrońcą tytułu - Tomaszem Motyką w stosunku 15:14. W starciu decydującym o złotym medalu Limardo pokonał innego wrocławianina - Roberta Andrzejuka 15:11. Był to 9 złoty krążek w szpadzie dla Piasta zdobyty od czasu, gdy mistrzostwa te są rozgrywane. Dla Limardo jest to już drugi tytuł Mistrza Polski, po pierwszy sięgnął w 2006 r. V miejsce zajął w tych zawodach Adam Wiercioch. Pozostałe miejsca zawodników Piasta: 11 - Marek Jendrys, 12 - Piotr Maciejczyk (miła niespodzianka, bo to jeszcze junior), 14 - Dariusz Zieliński, 16 - Paweł Rajtor, 19 - Jarosław Żak. 36 - Przemysław Bandurski, 42 - Marek Leszczyński, 44 - Mateusz Nycz. 55 - Piotr Szczeciński, 60 - Mateusz Drobiński,77 - Mateusz Golis. Z zawodników Muszkietera najwyżej uplasował się Marcel Baś - 8 lokata.
Do turnieju drużynowego przystąpiło 13 zespołów. Szpadziści Piasta, obrońcy tytułu mistrzowskiego należeli do faworytów, ale najwięcej atutów mieli gospodarze, czyli ekipa AZS AWF Wrocław i to oni stanęli na najwyższym stopniu podium. Podopieczni Marka Julczewskiego i Macieja Chudzikiewicza bili się bardzo dzielnie w ćwierćfinale gromiąc drugą drużynę Legii Warszawa 45:26. W półfinale, już po wyrównanym meczu pokonując AZS AWF Kraków 45:41. Mecz o złoto był niesamowitym widowiskiem i godnym finału w którym wystąpiło czterech kandydatów do wyjazdu na olimpiadę. Na samym początku, trzypunktową przewagę wypracowali sobie wrocławianie. Trzeba było więc odrabiać straty. Doskonale bił się Wiercioch i to dzięki jego trafieniom udało się dojść rywala na 1 punkt. W decydującej bitwie na planszy stanęli naprzeciw siebie Motyka z Limardo, czyli tak jak miało to miejsce rok temu. Wtedy lepszy był Wenezuelczyk, teraz ostatni, decydujący o złocie cios zadał Motyka. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 35:34 dla AZS AWF Wrocław. Nie udało się więc obronić tytułu mistrzowskiego. Piast walczył w składzie: Marek Jendryś, Ruben Limardo. Piotr Maciejczyk, Adam Wiercioch. V miejsce zajęła drużyna Muszkietera, drugi zespół Piasta był siódmy.
Turniej indywidualny wyniki:
Ćwierćfinały:
Tomasz Motyka (AZS AWF Wrocław) - Adam Wiercioch (Piast Gliwice) 15:11
Ruben Limardo (Piast Gliwice - Wenezuela) - Marcel Baœ (Muszkieter Gliwice) 15:10
Roberty Andrzejuk (AZS AWF Wrocław) - Radosłwa Zawrotniak (AZS AWF Kraków) 15:12
Adam Pracławski (Kolejarz Wrocław) - Artiom Gripas (Legia Warszawa) 15:10
Półfinały:
Limardo - Motyka 15:14
Andrzejuk - Pracławski 15:10
Finał:
Limardo - Andrzejuk 15:11
Końcowa Kolejność:
1 Ruben Limardo (Piast Gliwice - Wenezuela)
2 Robert Andrzejuk (AZS AWF Wrocław)
3 Tomasz Motyka (AZS AWF Wrocław)
3 Adam Pracławski (Kolejarz Wrocław)
5 Adam Wiercioch (Piast Gliwice)
6 Radosław Zawrotniak (AZS AWF Kraków)
7 Artiom Gripas (Legia Warszawa)
8 Marcel Baœ (Muszkieter Gliwice)
Turniej drużynowy: - wyniki
Ćwierćfinały:
Piast Gliwice - Legia Warszawa II 45:26
AZS AWF Kraków - Piast Gliwice II 45:42
Legia Warszawa - AZS AWF Wrocław II 45:29
AZS AWF Wrocław - Muszkieter Gliwice 45:33
Półfinały:
Piast Gliwice - AZS AWF Kraków 45:41
AZS AWF Wrocław - Legia Warszawa 45:39
Finał:
AZS AWF Wrocław - Piast Gliwice 35:34
O 3 miejsce:
AZS AWF Kraków - Legia Warszawa 45:38
Końcowa kolejność:
1 AZS AWF Wrocław
Michał Adamek, Robert Andrzejuk,
Tomasz Motyka, Maciej Szumski
2 Piast Gliwice
Marek Jendryś, Ruben Limardo
Piotr Maciejczyk, Adam Wiercioch
3 AZS AWF Kraków
Piotr Kruczek, Michał Nowak,
Jan Sobiecki, Radosław Zawrotniak
4 Legia Warszawa
5 Muszkieter Gliwice
6 Legia Warszawa II
7 Piast Gliwice II
8 AZS AWF Wrocław II

Na przełomie kwietnia i maja w Obornikach Śląskich odbyła się Olimpiada Młodzieży, będąca jednocześnie Mistrzostwami Polski dzieci do lat 15. Gliwice na tej olimpiadzie reprezentowały szpadzistki i szpadziści Muszkietera i Piasta. W turnieju indywidualnym dziewcząt na podium stanęły aż dwie zawodniczki Piasta Gliwice. Złoty medal wywalczyła Jagoda Zagała, a brązowy jej siostra Maja. Trenerem tej pierwszej szpadzistki jest Piotr Tomala, a jej siostrę fechtunku uczył Maciej Chudzikiewicz. Piąte miejsce zajęła także wychowanka Chudzikiewicza - Apolonia Żychiewicz To nie był koniec sukcesów indywidualnych. W turnieju chłopców gliwiczanie zdobyli aż trzy medale. Srebro wywalczy zawodnik Muszkietera - Krzysztof Rokosz Jego kolega klubowy Aleksander Staszulonek zajął trzecie miejsce, a obok niego na podium stanął prowadzony przez Piotra Tomalę - Jan Wenglarczyk (Piast). Swoją dominację młode szpadzistki Piasta potwierdziły w turnieju drużynowym. Zespół walczący w składzie: siostry Zagały, Apolonia Żychiewicz i Ania Ridzewska zdobył złoty medal, a druga drużyna w składzie: Zosia Frankow, Paulina Michalewicz i Marta Spodynek zajęła szóstą lokatę. Chłopcom nie wypadało być gorszym. Drużyna Muszkietera, którą trenują Jan Motyl i Mikołaj Pac Pomarnacki pokonała wszystkich rywali i tym samym zajęła I miejsce. Brązowy medal przypadł szermierzom Piasta. Muszkieter walczył w składzie: Mateusz Antkiewicz, Adrian Dziedzic i Krzysztof Rokosz
W olimpiadzie wzięło udział 68 klubów z całej Polski. Piast zajął 3 miejsce w punktacji drużynowej za co otrzymał piękny, kryształ łowy Puchar. Jagoda Zagała na co dzień uczennica Gimnazjum nr 3 została wybrana najlepszą zawodniczką Olimpiady i uhonorowana srebrną paterą dla najbardziej uzdolnionej i rokującej nadzieje zawodniczki. Paterę wręczał sam Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Ogromne to więc wyróżnienie nie tylko dla szpadzistki, ale i dla całego miasta.

Działacze sekcji szermierczej maj 2008 roku wyznaczyli sobie jako miesiąc uroczystych obchodów 60-lecia działalności. najlepsza ku temu okazja jest na początku miesiąca, kiedy to do Gliwic od 42 lat już zresztą zjeżdżają się z różnych zakątku Europy, Świata i Polski czołowe szpadzistki i znakomici szpadziści. W pierwszym dniu zawodów rozgrywany jest "Turniej o Stalową Klingę Hutnika", a w drugim "Memoriał Antoniego Franza". Pierwsze zawody są jednocześnie III edycją Pucharu Polski w szpadzie, a drugie to bardzo prestiżowy turniej drużynowy. W zawodach indywidualnych, które odbyły się 2 maja w hali sportowej w Sośnicy wystartowało łącznie 174 szpadzistek i szpadzistów z Białorusi, Czech, Litwy, Norwegi, Rumunii, Słowacji, Wenezueli i Polski. W turnieju pań zwyciężyła Magdalena Piekarska, druga była Małgorzata Stroka (obie AZS AWF Warszawa), a brązowe medale przypadły: Małgorzacie Bereza (AZS AWF Katowice) i Magdalenie Grabowskiej (AZS AWF Warszawa. Najwyżej z reprezentantek Piasta uplasowała się Kasia Chlebiej, zajmując 23 lokatę. Byl to bardzo przyzwoity wynik, bo Kasia jeszcze jest juniorką, a turniej przeznaczony jest dla seniorek. W turnieju mężczyzn tryumfował Radosław Zawrotniak z AZS AWF Kraków), drugi był Tomas Krasikovas (Litwa), trzecie miejsca zajęli Piotr Nemec (AZS AWF Wrocław) i Daniel Nica (Rumunia). Najwyżej z zawodników Piasta został sklasyfikowany Piotr Szczeciński (12 lokata).
Szermierka nie jest łatwym sportem w odbiorze, stąd też nie jest tak popularna jak judo czy boks. Działacze Piasta wpadli jednak na świetny pomysł, jak rozpropagować i przybliżyć tą odmianę sztuki walki szerszemu gronu. W piątkowy wieczór, w scenerii gliwickiego Rynku odbył się mecz pokazowy: Piast Gliwice - Reszta Świata. Pojedynek ten był komentowany, a szermierze postarali się, aby był jak najbardziej atrakcyjny. W przerwach pomiędzy walkami śpiewał, uwaga - Elvis Presley z Pragi. Ten muzyczno-sportowy show oglądała całkiem sporo grupa gliwiczan. Szczególnie dobrze bawiły się dzieci, tańcząc przy piosenkach Elvisa lub dopingując walczących zawodników. Gospodarze nie byli gościnni i pokonali Resztę Świata 3:1. I jak powiedział Maciej Chudzikiewicz "Niech żałuje ten, kto nie przyszedł w ten wieczór na gliwicki Rynek, bo było na co popatrzeć".
W niedzielę natomiast rozegrano "Memoriał Antoniego Franza" Tradycyjnie już przystąpiły do niego drużyny z różnych świata i Polski. Zawody te mają niepowtarzalny charakter, bo mogą w nich startować zarówno zespoły narodowe jak i klubowe drużyny. Sprawia to, ze walki są bardzo interesujące i każdy, kto lubi oglądać pojedynki szermiercze nie nudzi się ani przez chwilę. W tym roku najlepiej fechtowali Czesi z FC "Praha". Drugie miejsce zajęli szpadziści gliwickiego Muszkietera, a trzecia lokata przypadła mieszanej ekipie norwesko-rumuńskiej. Piast II Gliwice walczący w składzie zajął 5 miejsce A. Wiercioch, Marek Jendryś, Mateusz Nycz, Piotr Maciejczyk, a Piast II - VII lokatę (Paweł Rajtor, Piotr Szczeciński, Dariusz Zieliński, Marek Leszczyński) Po zawodach miała miejsca najważniejsza część obchodów jubileuszu 60-lecia, czyli wręczanie pamiątkowych medali, odznak, dyplomów i pucharów dla zasłużonych sportowców i działaczy sekcji szermierczej. Uroczystość tą zaszczyciła wiceprezydent Gliwic, pani Renata Caban. Byli też przedstawiciele władz Piasta z prezesem Jackiem Krzyżanowskim na czele. Ze stolicy przyjechali szefowie Polskiego Związku Szermierczego, a z różnych zakątków kraju i zza granicy przybyli trenerzy, zawodniczki i zawodnicy, którzy sławili Piasta i Gliwice przez dziesięciolecia na planszach Europy, Azji, Australii i obydwu Ameryk. Na galę m.in. przybyli: Małgorzata Bugajska, Elżbieta Narkiewicz, Aleksandra Opala, Jacek Bierkowski, Bogdan Gonsior, Zbigniew Czajkowski, Mikołaj Pac Pomarnacki, , Krystian Oprzondek, Zbigniew Matwiejew, Jerzy Kubiczek, Krzysztof Nycz, Bartłomiej Kurowski, Piotr Węgliński, Jan Kłapyto, Józef Kruczek, Witalis Nowicki, Albin Majewski. Obecni też byli aktualni zawodnicy trenerzy Piasta. Po gali już w restauracji "Balaton" bawiono się wspólnie i wspominano dawne czasy do wczesnych godzin porannych.

Już w marcu było wiadomo, że polscy szpadziści, których trenerem jest fechmistrz Piasta - Marek Julczewski pojadą na odbywające się w tym roku w Pekinie Igrzyska Olimpijskie. O tym jednak kto dostanie olimpijskie paszporty rozstrzygnąć miały ostatnie zawody Pucharu Świata. W turnieju tym, który odbywał się w ostatnim dniu maja w Montrealu wystartowało ośmiu Polaków. Pięciu z nich miało jeszcze szanse na olimpijską nominację. Wśród nich był szpadzista Piasta – Adam Wiercioch. Gliwiczanin, aby zapewnić sobie start na Igrzyskach nie mógł gorszy przynajmniej od jednego z trzech szpadzistów , którzy w klasyfikacji generalnej byli za nim i udało się! Wiercioch wprawdzie nie powtórzył wyniku sprzed kilku tygodni z Paryża i nie zakwalifikował się do pierwszej ósemki, ale nie uczynili tego również i niektórzy jego koledzy z drużyny, To oznaczało, że po 28 latach przerwy znów na letnich Igrzyskach wystąpi zawodnik Piasta. Wiercioch ostatecznie zajął w klasyfikacji prowadzonej przez PZSz. 3 miejsce, a to dało mu automatyczne prawo startu w turnieju indywidualnym. Na Igrzyska pojechali również Wenezuelczycy broniący barw Piasta: Gabriela Martinez, Ruben Limardo, aktualny Mistrz Polski i Francisko Limardo (młodzieżowy wicemistrz Polski).

Nieco w cieniu debiutu Piasta w piłkarskiej Ekstraklasie na Igrzyskach olimpijskich w Pekinie w niedziele o medale walczyli szpadziści. Niestety, żadnemu z Polaków nie udało się stanąć na podium. Najwyżej dotarł Radosław Zawrotniak z AZS AWF Kraków, który zajął szóste miejsce. To trzeci w historii polskiej szpady wynik na Igrzyskach. Wcześniej tylko dwóm Polakom udało się awansować do najlepszej ósemki Igrzysk. W Tokio (1964) dokonał tego Bogdan Gonsior, broniąc barw Piasta Gliwice i w Montrealu (1976) Jerzy Janikowski (obaj kończyli turnieje na piątym miejscu). Adam Wiercioch miał pecha. Już w pierwszej walce trafił na zawodnika gospodarzy - Chińczyka Guojie Li, który okazał się zbyt trudną do pokonania przeszkodą. Wiercioch przegrał tą walkę 11:15 i zajął ostatecznie 36 lokatę.
Kolejność:
1 Matteo Tagliariol (Włochy)
2 Fabryce Jeannet (Francja)
3 Jose Luis Abajo (Hiszpania)
4 Gabor Boczko (Węgry)
5 Jung Jin Sun (Korea)
6 Radosław Zawrotniak (Polska, AZS AWF Kraków)
7 Diego Confalonieri (Włochy)
8 Bas Vervijlen (Holandia)
---------------------------------
25 Tomasz Motyka (Polska, AZS AWF Wrocław)
36 Adam Wiercioch (Polska, Piast Gliwice)

15 sierpnia 2008 roku w Pekinie rozegrany został finał turnieju drużynowego w szpadzie. Reprezentacja Polski pod wodzą Marka Julczewskiego wywalczyła w tych zawodach srebrny medal! Wśród czwórki zawodników, która osiągnęła ten niebywały sukces był szpadzista Piasta Gliwice - Adam Wiercioch. Walczył on dzielnie w półfinale godnie broniąc barw Polski i Piasta. W finale Marek Julczewski zdecydował jednak dokonać zmiany i w miejsce Adama wstawił Roberta Andrzejuka. Skąd taka decyzja? Zasady przyznawania medalów w turnieju drużynowym są bardzo precyzyjne. Dostają je ci zawodnicy, którzy walczą. Gdyby więc Andrzejuk nie wystąpił w finale wróciłby do Polski bez medalu i było by to bardzo krzywdzące, bo ten szermierz miał duży wkład w końcowy sukces reprezentacji. Nie udało się stanąć na najwyższym stopniu podium, gdyż Polacy ulegli świetnie dysponowanym w tym dniu Francuzom 29:45. Drugie miejsce na Igrzyskach Olimpijskich jest jednak osiągnięciem, o którym marzy każdy sportowiec. Wynik ten nie był jednak zaskoczeniem. Polacy w miesiącach przedolimpijskich, na zawodach międzynarodowych spisywali się bardzo dobrze. Zajęli przecież pierwsze i drugie miejsce w turniejach drużynowych Pucharu Świata. Dla Adama Wierciocha był to największy sukces w dotychczasowej karierze. Wielokrotny medalista Mistrzostw Polski i Europy dołożył do swej kolekcji medalowej srebro olimpijskie i można przypuszczać, że nie jest to jego ostatnie podium.. Nie był to jedyny, piastowski akcent na Igrzyskach. Szóste miejsce e turnieju drużynowym zajęła drużyna Wenezueli, w której to barwach startowali Francisco A. Limardo i Ruben D. Limardo trenujący na co dzień w gliwickim Piaście.
Pełny skład srebrnej drużyny:
Robert Andrzejuk (AZS AWF Wrocław),
Adam Wiercioch (Piast Gliwice),
Tomasz Motyka (AZS AWF Wrocław),
Radosław Zawrotniak (AZS AWF Kraków),
Trener Marek Julczewski (Piast Gliwice).
Wyniki
Ćwierćfinały:
Chiny - Węgry 45:43
Polska - Ukraina 45:37
Włochy - Korea 45:37
Francja - Wenezuela 45:33
Półfinały:
Polska - Chiny 45:44
Francja - Wlochy 45:39
Finał
Polska - Francja 29-45

Po powrocie Pekinu w siedzibie klubu przy ul. Zwycięstwa odbyła się konferencja prasowa, której głównymi bohaterami byli oczywiście nasi olimpijczycy - Adam Wiercioch i Marek Julczewski. Spotkanie swoją obecnością zaszczycił również Prezydent Gliwic – Zygmunt Frankiewicz. Zarząd Klubu reprezentowali: Jacek Krzyżanowski, Jan Kupidura, Wilhelm Stanisław Kirsz, Marek Świżewski, Zdzisław Mikulski i dyrektor Józef Drabicki. Przedstawiciele mediów zjawili się w wyjątkowo licznym gronie. Razem z Wierciochem przyjechała do Gliwic Hanna Cygan, również szpadzistka i przyszła żona naszego olimpijczyka. Głównym wątkiem jaki poruszano. był oczywiście olimpijski wyczyn szpadzistów. Srebrny medal to wielki sukces nie tylko klubu, ale i całego środowiska szermierczego, zgodnie podkreślali obecni. „Moje gratulacje i wielkie podziękowania” tymi słowami spotkanie rozpoczął Jacek Krzyżanowski. Zygmunt Frankiewicz dodał, że jest to też ogromna promocja Gliwic i przekazał naszym olimpijczykom medal, który otrzymują zasłużeni mieszkańcy grodu znad Kłodnicy. To nie był koniec niespodzianek. Od klubowych władz sportowcy otrzymali pamiątkowe patery i pełne koperty. „Liczyliśmy na dobry rezultat, bo po to się trenuje i startuje w zawodach, by wypaść jak najlepiej. Może to i dobrze, że był to tylko medal srebrny, bo mamy co poprawiać w Londynie” – humorem tryskał Marek Julczewski. Trener Piasta i polskiej reprezentacji obiecał też, że przy najbliższej okazji zrewanżuje się Francuzom za porażkę w finale „Nie jestem w stanie opisać co czuje zawodnik, gdy zdobywa olimpijski medal. Było tak dużo emocji, euforia, radość. Nie zdawałem sobie z tego sprawy wcześniej. Dopiero, gdy już opuszczałem halę, uświadomiłem sobie co się wydarzyło” – opowiadał o swoich odczuciach Adam Wiercioch. Obydwoje podkreślili też, że wynik ten jest pochodną ciężkiej pracy trenerów klubowych poszczególnych zawodników, trenerów wspomagających, sztabu medycznego i działaczy. Krótko i bardzo rzeczowo skomentował to Zdzisław Mikulski „Działacze są od roboty” - tak ujął to członek zarządu klubu odpowiedzialny za szermierzy.

Ciężka, wieloletnia praca nie poszła na marne. Olimpijski medal to nie tylko prestiż, ale i konkretne pieniądze oraz emerytura. Wiercioch ma już swoich naśladowców, choć oczywiście na takie sukcesy przyjdzie im jeszcze trochę poczekać. Udanie nowy sezon rozpoczął jeden z nich, Mateusz Nycz, który w zawodach Pucharu Polski odbywających się 29 września w Warszawie bezapelacyjnie zwyciężył. Puchar ten został zdominowany zresztą przez gliwicką szpadę, bo drugie miejsce zajął Filip Broniszewski, z Muszkietera. Gliwice, a na trzecim stopniu podium stanęli Marcel Baś (Muszkieter) i Piotr Szczeciński (Piast).

14 września odbyła się druga edycja Pucharu Polski w Szpadzie Dziewcząt do lat 17. Na najwyższym stopniu podium stanęła zawodniczka Piasta Gliwice - Jagoda Zagała, która w finale rozgromiła Kamilę Strug z Wrocławskiego AZS AWF 15:5. Siódma w tych zawodach była także gliwiczanka - Ania Ridzewska. Jagoda potwierdziła swoją wysoką dyspozycję na zawodach najwyższej rangi, bo na Pucharze Świata, który odbył się 4-go października w Warszawie. Zagała zajęła w tej imprezie 7 miejsce. Wynik tym bardziej cenny, bo w zawodach startowały zawodniczki znacznie starsze. Zawodniczki Piasta zdominował też Mistrzostwa Śląska, wygrywając wszystko, co się dało. Marta Spodynek na tych zawodach wywalczyła złoto, druga była Ania Ridzewska, trzecie miejsce zajęła Apolonia Żychiewicz. Dziewczęta te zwyciężyły też w turnieju drużynowym.

W pierwszej połowie listopada w Amsterdamie odbyły się Mistrzostwa Europy w szermierce do lat 20. Mistrzostwa bardzo udane dla Polskiej reprezentacji, która wróciła do kraju z sześcioma medalami, co dało trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Wśród startujących nie zabrakło oczywiście zawodników z Gliwic. Brązowy medal w turnieju indywidualnym wywalczył Filip Broniszewski z Muszkietera Gliwice. Szermierz Piasta - Mateusz Nycz zajął 16 miejsce. To całkiem przyzwoita lokata, zważywszy, że do turnieju przystąpiło 106 najlepszych szpadzistów z całej Europy. Natomiast zaledwie kilku trafień do brązowego medalu zabrakło szpadzistom startującym w turnieju drużynowym. Trudno jednak mówić, że walczyła reprezentacja Polski, bo cała czwórka, która otarła się o podium była z Gliwic. Filip Broniszewski, Łukasz Rokosz i Marcel Baś trenują w Muszkieterze, a Mateusz Nycz reprezentuje barwy Piasta. Reprezentację Polski prowadził na tych mistrzostwach fechmistrz Piasta Gliwice - Maciej Chudzikiewicz.

8-go listopada młodzież walczyła na Pomorzu w zawodach o Puchar Ziem Północnych. W turnieju tym również z dobrej strony pokazali się szpadziści Piasta. W kategorii do lat 14 zwyciężył Sebastian Majger, szósty był Paweł Cieślik, a w roczniku o dwa lata starszym, drugie miejsce zajął Paweł Stan. Zawodników tych prowadzi Mikołaj Pac Pomarnacki, który po przerwie wrócił do Piasta.
W tym samym dniu w Luksemburgu rozgrywano X Challenge Dr. E. Gretach, czyli zawody z cyklu Pucharu Świata do lat 20. Świetnie walczyli w tym pucharze gliwiczanie. Łukasz Rokosz z Muszkietera zajął trzecie miejsce, a szósty był Piotr Maciejczyk, który jeszcze niedawno reprezentował Piasta Gliwice, a ostatnio w związku z podjęciem nauki na krakowskiej uczelni trenuje w tamtejszym AZS AWF. Natomiast Mateusz Nycz z gliwickiego Piasta zajął siedemnastą lokatę.
17 listopada Gliwice gościły szpadzistki i szpadzistów, którzy uczestniczyli w trzeciej edycji Pucharu Polski Juniorów Młodszych. Wśród dziewcząt bezkonkurencyjna okazała się Jagoda Zagała. Jagoda w ćwierćfinale "pobiła" 15:5 Patrycję Pilecką z AZS AWF Wrocław. W półfinale podopieczna Piotr Tomali równie gładko pokonała Agnieszkę Malinowską z Polskiego Klubu Szermierczego 15:9.

Jeśli ktoś mówi, że szermierka nie jest popularną dyscypliną w Polsce to gdyby zawitał w przedostatni weekend przed świętami do hali przy ul. Warszawskiej byłby bardzo zdziwiony. Rozgrywany co roku mniej więcej o tej porze turniej „Gwiazdka ze Szpadą” przyciągnął rekordową liczbę uczestników. W zawodach wzięło udział aż 332 zawodniczek i zawodników Wśród nich byli również młodzi szpadziści z Białorusi, Czech i Ukrainy. Największy jednak procent stanowili gliwiczanki i gliwiczanie. Popularność tej dyscypliny w naszym mieście zdecydowanie wzrosła po zdobyciu przez Adama Wierciocha olimpijskiego medalu. Hale treningowe pękały w szwach, trzeba było nawet przedłużyć godziny zajęć. W roczniku 1995/96, w finale zmierzyli się Sebastian Majgier szpadzista Piasta Gliwice i Jan Andrzejewski z wrocławskiego Kolejarza. Lepszy okazał się Majgier, który zwyciężył 8:6. W najmłodszej kategorii wiekowej najlepszym okazał się również szpadzista z Gliwic, tyle że z Kosyniera. Piotr Kapała pokonał Wiktora Millera ze Startu Opole 8:5. W niedzielę natomiast na planszach walczyły dziewczęta. W najstarszej kategorii wiekowej najlepsza okazała się szpadzistka Piasta. Jagoda Zagała, numer jeden na liście PZS do lat 17. Podopieczna Piotra Tomali w walce finałowej pokonała zawodniczkę z Górnika Radlin Wiktorię Strójwąs 15:5.