19 grudnia 2016, 18:00 – Lubin (Stadion Zagłębia)

Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:1 (1:1)

 

Bramki:

0:1 – 23` Maciej Jankowski

1:1 – 44` Arkadiusz Woźniak

2:1 – 56` Arkadiusz Woźniak

 

Bramkę dla drużyny z Okrzei zdobył Maciej Jankowski.   Dla gospodarzy oba gole strzelił Arkadiusz Woźniak.  .

 

Gliwiczanie nie jechali do Lubina w roli faworyta, ale też nie byli bez szans. Zagłębie bowiem w tym sezonie na własnym stadionie spisywali się słabo. Przed poniedziałkowym starciem wygrali u siebie tylko dwa spotkanie. Drużyna Piasta natomiast  w ostatnich meczach nieźle się prezentowała i w tym upatrywano szansy na korzystny wynik.  Tuż przed rozpoczęciem tego pojedynku rozchorował się Jakub Szmatuła. W bramce więc od pierwszej minuty stanął Dobrivoj Rusov. W wyjściowym składzie zabrakło też Saszy Zivca, co było małą niespodzianką.

 

O tym, że druga połowa grudnia nie jest najlepszą porą na rozgrywanie spotkań w naszej strefie klimatycznej nie trzeba nikogo przekonywać. Mecz nie dość że rozgrywany był przy ujemnej temperaturze, to kibice nawet ci zgromadzeni przed telewizorami niewiele widzieli w pierwszej połowie, bo stadion dość szczelnie przykrył a mgła. Takie warunki jednak sprzyjały gościom. W 23 min Maciej Jankowski oddał pierwszy celny strzał na bramkę Zagłębia, po którym Polacek skapitulował. Były to jednak miłe złego początki. Gospodarze wzięli się do odrabiania strat. Dwukrotnie na gliwicką bramkę uderzał Janoszka, ale oba te strzały obronił Rusov.  Wydawało się, że Piast dowiezie do przerwy korzystny dla siebie rezultat, ale w 43 minucie na 20 metrze Sedlar sfaulował Buksę.  Na bezpośrednie uderzenie zdecydował się Woźniak i była to dobra decyzja, bo piłka znalazła się w bramce.

 

Po  przerwie mgła ustąpiła i mecz tez zrobił się ciekawszy. Pierwszy zaatakował Piast. W 54 min po ładnej akacji Jankowski wypuścił w uliczkę Badię. Hiszpan wyszedł sam na sam z Polackiem, chciał podcinką przerzucić piłkę nad bramkarzem Zagłębia, ale mu się to nie udało.   Chwile później, po dobrze wykonanym rogu przez Masłowskiego, już obrębu pola karnego uderzył Korun, ale i tym razem golkiper gospodarzy nie dał się pokonać.  W 56 min lubinianie wyszli z akacją po której Buksa dośrodkował w szesnastkę, Woźniak przepchnął Moskwika i strzałem głową zmienił wynik na 2:1. Gliwiczanie jeszcze próbowali doprowadzić do remisu, ale strzały Badii, a potem Murawskiego nie były już na tyle precyzyjne, aby Polacek był zmuszony wyciągać piłkę z bramki.

 

Zagłębie było w tym meczu do ogrania, ale Piast tego nie wykorzystał. Po 20 kolejkach niebiesko-czerwoni mają ma na koncie tylko 22 punkty, co daje im ledwie 13 miejsce w tabeli.   Tak nisko w tabeli na tym etapie rozgrywek Piast nie był od czasu powrotu do Ekstraklasy. Gdyby nie kara ujemnych punktów nałożona na Ruch, podopieczni Radoslava Latala byliby jednak z kandydatów do spadku.  Piast musi dobrze przepracować zimę i trafić z transferami, bo wiosną drużynę czeka  walka o utrzymanie Ekstraklasy .

 

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 22. Tomasz Mokwa (66, 26. Bartosz Szeliga), 25. Aleksandar Sedlar (63, 82. Martin Bukata), 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 11. Paweł Moskwik – 21. Gerard Badía, 9. Radosław Murawski, 88. Uroš Korun, 15. Michał Masłowski (78, 12. Saša Živec) – 7. Maciej Jankowski.
W rezerwie: 53.Jakub Freitag, 4.Marcin Flis, 77.Igor Sapała, 3.Denis Gojko,
Trener: Radoslav Latal

 

Zagłębie: 1. Martin Polaček – 4. Aleksandar Todorovski, 33. Ľubomír Guldan, 5. Jarosław Jach (66, 77. Sebastian Madera), 24. Jakub Tosik – 9. Arkadiusz Woźniak, 28. Łukasz Piątek, 20. Jarosław Kubicki, 17. Adrian Rakowski, 14. Łukasz Janoszka (90, 27. Michal Papadopulos) – 21. Adam Buksa (77, 13. Martin Nešpor).
W rezerwie: 12.Konrad Forenc, 23.Daniel Dziwniel, 7.Krzysztof Janus, 18.Filip Starzyński
Trener: Piotr Stokowiec

 

żółte kartki: Rakowski, Tosik, Woźniak, Todorovski – Hebert.
sędziował: Bartosz Frankowski - Jakub Winkler, Marek Arys - Karol Arys (Toruń).

widzów: 4121.