16 maja 2017, 20:30 – Chorzów (Stadion Miejski)
Ruch Chorzów – Piast Gliwice 0:3 (0:0)
Bramki:
0:1 – 72` Paweł Oleksy (s) (asysta Denis Gojko),
0:2 – 75` Gerard Badía (asysta Łukasz Sekulski),
0:3 – 88` Hebert (asysta Denis Gojko)

Piast pewnie pokonał Ruch Chorzów 3:0, po samobójczym golu Oleksego i bramkach Badii i Heberta i tym samym zrobił bardzo duży krok do utrzymania. 

Zarówno Piast jak i Ruch rozpoczynały ten mecz znając wyniki spotkań rozegranych przed ich spotkaniami. Tylko wygrane pozwoliłyby obu drużynom opuścić strefę spadkową. Przewaga psychologiczna wydawała się być  po stronie gliwiczan. Chorzowianie bowiem w pamięci mieli jeszcze klęskę, którą ponieśli trzy dni wcześniej, przegrywając ze Śląskiem 0:6. Nie wygrali też od siedmiu kolejek.  Z drugiej strony kolejny mecz jest najlepszą okazją, aby szybko wymazać z pamięci taki wynik.

W pierwszych minutach bardziej aktywny był Piast, ale w 7 minucie Ruch wyszedł z kontrą, którą strzałem kończył Moneta. Nie było to jednak celne uderzenie. W 9 min, Badia świetnie zagrał do Jankowskiego, ten wyszedł sam na sam, ale piłka mu odskoczyła i zdążył w porę interweniować bramkarz Ruchu. To była bardzo dobra sytuacja, ale nie wykorzystana. Potem oba zespoły schowały się za podwójną gardą, nie chcąc stracić gola. Jeśli wiec jakieś zagrożenie było, to tylko po stałych fragmentach. W tej sytuacji w 19 min Hebert zdecydował się uderzyć z 40 metra, czym wszystkich zaskoczył, ale piłka nie poleciała w światło bramki, próba jednak była niezła. Już w 30 minucie Dariusz Wdowczyk zdecydował się zdjąć z boiska Mójtę, wpuszczając za niego Mraza i nie była to zmiana podyktowana kontuzją, tylko podyktowana chęcią zmiany obrazu gry.  Na celny strzał Piasta trzeba było czekać do 42 min. Wtedy to Badia, praktycznie z niczego zagrał w pole karne do Jankowskiego, ten zdołał oddać strzał, ale wprost w Hredlicka. Po chwili zakończyła się pierwsza połowa, po której nie można było powiedzieć, że jest to mecz o życie.

Na drugą połowę nie wyszedł już Korun, a  zastąpił go Denis Gojko. Odważną więc decyzję podjął Dariusz Wdowczyk. Lepiej tę odsłonę rozpoczął Piast. Już w 47 min Zivec oddał strzał z 14 metrów, ale piłka, po rykoszecie przeszła nad poprzeczką. Za chwilę Badia bardzo dobrze zagrał do Papadopulosa, ale ten nie zdołał uderzyć. Po godzinie gry wciąż na tablicy widniał wynik 0:0, a gra coraz bardziej wyglądała tak, jakby oba zespoły szykowały już się na rywalizację w I lidze. Chaos, straty, niedokładne podani – trudno to wszystko tłumaczyć stawka meczu, raczej bardziej aktualną formą obu ekip. Cel jednak uświęca środki, a tym celem było wygranie, a nie zaprezentowanie się z dobrej strony. W 68 min Gojko dostał dobre podanie, ale miał zbyt ostry kąt, aby oddać celny strzał i piłka trafiła tylko w boczną siatkę. Ruch odpowiedział minimalnie chybionym strzałem Monety z rzutu wolnego. Czas płynął i wydawało się, że mecz ten zakończy się bezbramkowym remisem, ale w 74 min Mraz w swoim, dobrze znanym stylu dośrodkował w pole karne, do piłki poszli Gojko z Oleksym a ten drugi uprzedził wychowanka Piasta, strzelając samobójczego gola. Ledwie dwie minuty później dla odmiany z prawej strony zagrywał Sekulski, a kapitalnie w polu karnym zachował się Badia, który podwyższył wynik na 2:0. Na tym gliwiczanie nie zamierzali poprzestać. W 86 min Skulski był bliski podwyższenia wyniku, ale jeszcze obronił to Hredlicka. Za to w 88 min zagrał do Heberta, a ten strzałem głową podwyższył  wynik na 3:0. Chorzowianie nie zdołali odpowiedzieć nawet honorowym golem. Piast zainkasował zasłużone, trzy punkty i zrobił ogromny krok do utrzymania. Ruch ma jeszcze matematyczne szanse na utrzymanie, ale „Niebiescy” są już jedną nogą w I lidze.

Ruch: 33. Libor Hrdlička – 15. Martin Konczkowski, 51. Rafał Grodzicki, 5. Marcin Kowalczyk, 23. Paweł Oleksy – 8. Michał Walski (63, 16. Miłosz Przybecki), 17. Maciej Urbańczyk, 66. Miłosz Trojak, 37. Bartosz Nowak (79, 90. Eduards Višņakovs), 13. Łukasz Moneta – 9. Jakub Arak (68, 11. Jarosław Niezgoda).
W rezerwie: 24. Jakub Miszczuk, 39. Michał Helik, 4. Łukasz Surma, 14. Michał Koj
Trener: Krzysztof Warzycha

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 17. Adam Mójta (31, 2. Patrik Mráz) – 21. Gerard Badía, 88. Uroš Korun (46, 3. Denis Gojko), 9. Radosław Murawski, 7. Maciej Jankowski, 12. Saša Živec – 27. Michal Papadopulos (73, 44. Łukasz Sekulski).
W rezerwie:  31. Dobrivoj Rusov, 15. Michał Masłowski, 22. Tomasz Mokwa, 16. Patryk Dziczek
Trener: Dariusz Wdowczyk

żółte kartki: Oleksy – Sedlar.

sędziował: Paweł Gil - Michał Borkowski i Kamil Wójcik, a sędzią technicznym Jacek Małyszek. (Lublin).

widzów: 6437.