Gliwice, ul. Okrzei – 28.10.2016, godz. 18:00
Piast Gliwice – Termalica Bruk Bet Nieciecza 2:1 (1:0)

 

Bramki:
1:0 – 45` Michał Masłowski (asysta Sasa Zivec)
1:1 – 54` Patrik Misak
2:1 – 55` Josip Barisić (asysta Tomasz Mokwa)


Po raz trzeci z rzędu drużyna Piasta okazała się lepsza od Termaliki Bruk Bet Nieciecza.  Gliwiczanie pokonali „Słoniki” 2:1. Zwycięskie bramki dla gospodarzy strzelali: Masłowski i Barisić, dla gości trafił Misak.

 

Przed tym meczem oba zespoły dzieliło w tabeli 10 miejsc na korzyść Termaliki, ale to  Piasta  wskazywano jako faworyta. Za drużyną Radosłava Latala przemawiał nie tylko własny stadion, ale przede wszystkim dobra gra w ostatnich trzech ligowych potyczkach. Niecieczanie natomiast w ostatniej kolejce ulegli przeciętnie grającej w tym sezonie Wiśle Kraków. Szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy mieli przeważyć Żivec i Barisić, czyli dwójka najbardziej ofensywnych zawodników,  jakich ma w kadrze trener gliwiczan. Szczególnie liczono na Słoweńca, który w Gdańsku zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Czesław Michniewicz natomiast  od początku posłał do boju m.in. Osyrę i Kędziorę, licząc na ich podwójną motywację.

 

Pierwszą ofensywną akcję w tym meczu przeprowadzili goście, a potem inicjatywa przeszła na stronę gospodarzy. W 9. min zapachniało golem dla Piasta. Bardzo dobrze w pole karne zacentrował Moskwik, ale będący przed bramką Barisić źle trafił w piłkę o jedynym efektem tego strzału. był rzut rożny.   W 12. min Gutkovskis uprzedził w polu karnym Szmatułę, na szczęście futbolówka po jego strzale głową przeszła nad poprzeczką.  To był moment od którego gra się wyrównała. W 22. min goście wypracowali sobie pierwszą setkę w tym meczu. Po dograniu z prawej strony z 7 metrów głową strzelał Misak i gdyby trafił w bramkę, Szmatuła nie miałby nic do powiedzenia, na szczęście piłka przeszła obok słupka. Akcje niecieczan stawały się jednak coraz groźniejsze, a gliwiczanie w tym okresie nie potrafili wymienić między sobą nawet kilku podań. Wreszcie około 30. minuty udało się zawodnikom Piasta oddalić grę od własnego pola karnego i dać trochę odpocząć ostatnim obrońcom i Jakubie Szmatule. Ta sytuacja długo potem się nie zmieniła. Gospodarze atakowali coraz śmielej i zaczęli sobie stwarzać sytuacje. W 38. min z 10 metrów spudłował Barisić, a za chwilę z dystansu uderzał Żivec, ale także nie trafił w bramkę. W 41 min Sedlar sfaulował gracza gości tuż przy linii bocznej pola karnego, bardzo mocno uderzył Gergel i piłka tylko o centymetry przeszła nad poprzeczką bramki Piasta. W 45 min na 25 metrze faulowany był Żivec. Do piłki podszedł Masłowski i uderzył precyzyjnie w samo okienko nie dając Pilarzowi żadnych szans na obronę. Tym samym niebiesko-czerwoni schodzili do szatni prowadząc 1:0.

 

Od początku drugiej połowy przyjezdni rzucili się na gospodarzy, chcąc szybko doprowadzić do wyrównania. Okazja nadarzyła się już w 48 min, kiedy to Guilherme  wykonywał rzut wolny z 20 metra, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na plecach zawodnika Piasta.   Za chwilę Moskwik otrzymał prezent od Pilarza, który wyłożył piłkę przed pole karne do Masłowskiego, ale ten uderzył bardzo niecelnie. W 54 min w niegroźnej wydawało się sytuacji – Patrik Misak uderzył z dystansu, piłka podskoczyła na murawie i wpadła do bramka obok bezradnego Szmatuły. Gliwiczanie natychmiast jednak odpowiedzieli bramką. Z  prawej strony na piąty metr zagrywał Mokwa, a podanie to skutecznie wykończył Barisić, strzelając pierwszego w tym sezonie gola. W 69 min Szmatuła zbyt lekko wybił piłkę, ta trafiła pod nogi  Gutkovskisa który zagrał do Gergela, bramkarz Piasta próbował ratować sytuację wyjściem  z bramki, ale nie dał rady, na szczęście asekurował go Sedlar wybijając futbolówkę sprzed linii po strzale gracza „Słoników”. Czy było bliżej końca meczu, tym z większą determinacją atakowali goście, stwarzając sobie sytuacje. W 86 min Radosłav Latala dał minutę odpoczynku swoim zawodnikom dokonując dwóch zmian. W między czasie jednak goście bliscy byli zdobycia gola na 2:2, kiedy to Nowak będąc sam na sam ze Szmatułą posłał piłkę nad poprzeczką. W 90. min Szmatuła instynktownie wybronił strzał Gergela, jeszcze dobijał Kędziora, ale nie trafił w bramkę. W doliczonym czasie gry zawodnicy obu drużyn hurtem zaczęli zbierać kartki, co świadczy, jak zacięty był to mecz. Piast zdołał  jednak dowieźć  zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego, inkasując trzy punkty.

 

 

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 25. Aleksandar Sedlar, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 22. Tomasz Mokwa, 9. Radosław Murawski, 15. Michał Masłowski, 12. Saša Živec (86, 82. Martin Bukata), 11. Paweł Moskwik (60, 21. Gerard Badía) – 10. Josip Barišić (87, 93. Edvinas Girdvainis).
W rezerwie: 31.Dobrivoj Rusov, 96.Sebastian Musiolik, 77.Igor Sapała, 26.Bartosz Szeliga
Trener: Radoslav Latal

 

Bruk-Bet Termalica: 80. Krzysztof Pilarz – 8. Patryk Fryc, 15. Kornel Osyra, 77. Artem Putiwcew, 22. Guilherme – 21. Vladislavs Gutkovskis (69, 20. Dawid Nowak), 25. Mateusz Kupczak (81, 9. Bartłomiej Smuczyński), 17. Dalibor Pleva, 10. Roman Gergel, 11. Patrik Mišák (70, 99. Martin Juhar) – 24. Wojciech Kędziora
W rezerwie: 12.Dariusz Trela, 6.Bartłomiej Babiarz, 19.Pavol Stano, 28.Vlastymir Jovanović
Trener: Bogusław Kaczmarek

 

żółte kartki: Sedlar, Badía, Girdvainis – Osyra, Pleva.

 

Sędziowali - Paweł Gil - Konrad Sapela, Michał Borkowski - Piotr Lasyk. (Lublin).

 

widzów: 4726.