Gliwice, ul Okrzei - 04.03.2017, 20:30
Piast Gliwice - Wisła Kraków 1:2 (0:0)
Bramki:
0:1 – 69` Zdenek Ondrasek
1:1 – 81` Gerard Badia
1:2 – 90 min Peter Brlek

 

Piast już pod wodzą Dariusza Wdowczyka nie zdołał  przerwać  serii  pięciu porażek z rzędu, przegrywając  z Wisłą Kraków 1:2.

Bramki dla gości zdobyli  Zdenek Ondrasek i Peter Brlek, a dla  gospodarzy strzelił Gerard Badia.

Gliwiczanie  do tego meczu przystępowali już pod wodzą Dariusza Wdowczyka, który zastąpił Radoslava Latala. Nowy trener miał tylko jeden dzień, aby poznać osobiście zawodników i ustawić ich do tego spotkania. Na trybunach zastanawiano się czy szkoleniowiec będzie w stanie, przede wszystkim odbudować wiarę we własne umiejętności i morale swoich nowych podopiecznych. W Gliwicach liczono też na to, że Wisła w tym sezonie wyjątkowo słabo spisuje się na boiskach przeciwnika. Krakowianie tylko raz w obecnej kampanii wygrali na wyjeździe.

Wdowczyk nie dokonał rewolucji w składzie, choć kilka zmian miało miejsce. Od pierwszej minuty na murawie zameldowali się Badia, Hebert i Masłowski. Nie zmienił też ustawienia. Gliwiczanie wyszli na to spotkanie trójką obrońców i jednym wysuniętym napastnikiem.

Piast rozpoczął ten mecz z dużym animuszem, spychając Wisłę do obrony, co zostało podkreślone celnym, ale obronionym strzałem Tomasza Mokwy.  Krakowianie przetrwali jednak ten napór i po 10 minutach przejęli inicjatywę, ale stworzyli sobie goście żadnej okazji na oddanie choćby celnego strzału.  Po kwadransie gra się znów wyrównała. Zawodnicy obu drużyn dużo biegali, jednak głównie w okolicy środka boiska. Wreszcie w 24 minucie udało się gliwiczanom stworzyć sytuację, po której mógł się zmienić wynik.  Po rzucie rożnym wykonywanym przez Badię, piłka trafiła pod nogi Vranjesa, ten uderzył mocno, ale byt mocno zakręcił futbolówką i ta minęła słupek bramki Wisła o kilka metrów. Zaraz potem goście wyprowadzili szybki atak, Brożek wychodził już sam na sam ze Śzmatułą, ale w ostatniej chwili obrońca Piasta wybił piłkę na róg. Po tej sytuacji to Wisła zamknęła gliwiczan na ich połowie. W 31 min z prawej strony w  długi róg uderzył Cywka, ale Szmatuła po raz kolejny udowodnił, że jest w dobrej formie, parując piłkę na rzut rożny. Chwilę później Vranjes przedarł się pod pole karne i zakończył swój rajd celnym uderzeniem, ale Załuska także pokazał, że swój fach zna. W 44 min Wisła wyprowadził kontratak, który mógł się zakończył golem dla krakowian. Akcje tę kończył strzałem Pol Llonch, na szczęście trafił tylko w poprzeczkę. Zaraz potem arbiter zakończył tę część meczu.

Tę pierwszą połowę Piast zagrał na zero z tyłu i to była dobra wiadomość. W przerwie natomiast zastanawiano się, jak gliwiczanie wytrzymają pod względem kondycyjnym. Początek tej drugiej połowy w ich wykonaniu był obiecujący. Gospodarze przeprowadzili kilka akcji, a ta z 49 min, kiedy to z ostrego kąta strzelał Papadopulos mogła zakończyć się golem. Chwilę później  Badia ośmieszył obrońców Wisły, zagrał na krótki słupek, ale piłka po efektownym strzale  Heberta  piętą, przeszła obok słupka. W 62 min Cmelik celnym strzałem  z dystansu udokumentował przewagę Piasta w tym okresie gry.  Gdy wydawało się, ze to Piast jest bliższy zdobycia gola, w 69  min krakowianie wykorzystali gapiostwo obrony Piasta i wprowadzony pięć minut wcześniej Ondraszek strzałem z ostrego kąta pokonał Jakuba Szmatułę. W 74 min Dariusz Wdowczyk zdecydował się na podwójną zmianę. Boiska opuścili Vranjes i Murawski, a na murawie zameldowali się Sedlar i Żivec. W 78 min  Żivec spudłował , będąc w dobrej sytuacji, chwilę później Papadopulos dostał prezent od rywali, znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Załuska łatwo mu zabrał futbolówkę prosto spod nóg napastnika Piasta. Co się odwlecze… W 81 min Badia wpadł w pole karne i mając przed sobą tylko Załuskę, pewnie umieścił piłkę w bramce.   Chwilę później Wisłą mogła wyjść ponownie na prowadzenie, ale kapitalnie zachował się Szmatuła, broniąc strzał Ondraszka oddany z najbliższej odległości. Niestety już w doliczonym czasie gry Piast stracił gola. Peter Brlek wykorzystał jedno z ostatnich dośrodkowań, strzelając dla krakowian zwycięską bramkę.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 15. Michał Masłowski (55, 45. Lukáš Čmelík), 9. Radosław Murawski (76, 12. Saša Živec), 23. Stojan Vranješ (75, 25. Aleksandar Sedlar), 21. Gerard Badía – 27. Michal Papadopulos.
W rezerwie: 31.Dobrivoj Rusov, 82.Martin Bukata, 93.Edvinas Girdvainis, 17.Adam Mójta
Trener Dariusz Wdowczyk

Wisła: 24. Łukasz Załuska – 19. Tomasz Cywka, 6. Arkadiusz Głowacki, 32. Iván González, 4. Maciej Sadlok – 9. Rafał Boguski (65, 93. Hugo Vidémont), 29. Krzysztof Mączyński, 7. Pol Llonch, 21. Petar Brlek, 88. Patryk Małecki (80, 20. Mateusz Zachara) – 23. Paweł Brożek (65, 14. Zdeněk Ondrášek).
W rezerwie: 1.Michał Miśkiewicz, 8.Alan Uryga, 18.Semir Stilić, 33.Matija Spicić
Trener: Kiko Ramírez

Sędziował: Daniel Stefański - Dawid Golis, Adam Kupsik, sędzia techniczny - Tomasz Wajda. (Bydgoszcz).

widzów: 5447