Gliwice, ul Okrzei (Stadion Miejski) - 06.09.2016, godz. 18:00 –
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

Bramki:
0:1 – 90`Kamil Biliński
1:1 – 90`Hebert (asysta Josip Barisić)

W 10. kolejce spotkań o mistrzostwo Lotto Ekstraklasy Piast zremisował ze Śląskiem Wrocław 1:1.

Obie bramki w tym meczu padły już w doliczonym czasie gry. Najpierw Biliński wykorzystał niesłusznie podyktowany rzut karny. Zaraz potem, po rzucie wolnym Hebert głową umieścił piłkę w siatce.

Najbardziej gorącym newsem ostatnich dni przy Okrzei było pozyskanie nowego napastnika. Przypomnijmy, że do drużyny Piasta dołączył Sandro Gotal. Wszyscy liczyli, ze Austriak z chorwackimi korzeniami pojawi się przynajmniej w 18-stce. Nic takiego jednak się nie stało. Jak się okazało nie dotarł bowiem do klubu certyfikat zawodnika. Kiedy będzie? tego nikt na razie nie wie.

W ostatnich trzech kolejkach kibice i pewnie po cichu też zawodnicy Piasta, powtarzali sobie jak nie z tą drużyną, to z kim? Gliwiczanie bowiem grali najpierw z przedostatnim Górnikiem Łęczna, potem z zajmującą ostatnią lokatę w tabeli Wisłą, wreszcie zmierzyli się z przeżywającym kryzys Śląskiem. Żadnego jednak z tych pojedynków nie udało się rozstrzygnąć niebiesko-czerwonym na swoją korzyść.

Na mecz ze Śląskiem gospodarze wyszli jak zawsze z mocnym postanowieniem przełamania strzeleckiej niemocy. Aby jednak zdobywać bramki, trzeba stwarzać sobie sytuację. Tymczasem pierwsze celne uderzenie gliwiczanie oddali w 21. min. Wtedy to Jankowski przymierzył w światło bramki, ale Pawełek pewnie to wyłapał. W 28. min Hebert zagrał wprost pod nogi Marioki, który byłby w sytuacji sam na sam, gdyby się nie pogubił. W 30. min Dwali uderzył zza linii pola karnego – Szmatuła z problemami, ale nie dał się pokonać. W 34 min Bukata spróbował szczęścia z rzutu wolnego, futbolówka o centymetry minęła wrocławską bramkę. W 41. min Jankowski strzelał głową, piłka odbiła się od Pawelca, potem od poprzeczki, ale nie wpadła do bramki. Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie więc należała do gliwiczan, co dawało nadzieję, że po przerwie będzie tylko lepiej.

I rzeczywiście po zmianie stron długo dominował Piast. Przewaga jednak nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Goście dopiero po kwadransie przedarli się w pole karne Piasta i potem stworzyli sobie kilka okazji. Najlepszą miał Marioka, który stanął oko w oko ze Szmatułą, ale strzelił tak, że bramkarz Piast bez problemu złapał piłkę. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, do akcji wkroczył sędzia. W 89 min pan Bartosz Frankowski podyktował jedenastkę za faul Heberta na Bilińskim. przewinienie miało miejsce, ale przed szesnastym metrem. Sam poszkodowany zdołał pokonać Szmatułę, choć ten wyczuł intencje strzelca. Nie po raz pierwszy jednak sprawdziło się powiedzenie, że oliwa jest sprawiedliwa. Tuż przed końcem doliczonego czasu gry, gliwiczanie wykonywali rzut wolny po którym Barisić przedłużył lot piłki głową, dopadł do niej Hebert, który także głową doprowadził do wyrównania. Więcej goli kibice nie zobaczyli, a to oznacza, że Piast zanotował ósmy mecz z rzędu bez zwycięstwa. W konsekwencji gliwiczanie ugrzęźli już na dobre na dnie ligowej tabeli.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 93. Edvinas Girdvainis, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 15. Michał Masłowski (46, 10. Josip Barišić), 9. Radosław Murawski, 82. Martin Bukata (75, 12. Saša Živec), 21. Gerard Badía (80, 11. Paweł Moskwik) – 7. Maciej Jankowski
W rezerwie: 31. Dobrivoj Rusov, 22. Tomasz Mokwa, 26. Bartosz Szeliga, 88. Uros Korun
Trener: Radoslav Latal

Śląsk: 33. Mariusz Pawełek – 17. Mariusz Pawelec, 3. Piotr Celeban, 21. Lasza Dwali, 5. Augusto – 30. Kamil Dankowski, 32. Ostoja Stjepanović (59, 6. Filipe Gonçalves), 20. Adam Kokoszka, 10. Ryota Morioka (71, 22. Sito Riera), 14. Alvarinho – 19. Kamil Biliński.
W rezerwie: 1. Lubos Kamenar, 9. Mario Engels, 18. Łukasz Madej, 11. Bence Mervo, 23. Paweł Zieliński,
Trener Mariusz Rumak

żółte kartki: Bukata, Hebert, Moskwik – Kokoszka, Celeban.

sędziował: Bartosz Frankowski - Jakub Winkler - Marek Arys (Toruń).

widzów: 4252.