Gliwice, ul Okrzei – 06.05.2017, godz. 15:30.
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 38` Radosław Murawski (asysta Łukasz Sekulski
2:0 – 58` Sasa Zivec (asysta Michal Papadopulos)

Piast w pełni wykorzystał atut swojego boiska, zasłużenie pokonując Śląsk Wrocław 2:0. Bramki dla drużyny z Okrzei strzelali Radosław Murawski i Szasa Zivec.

Gliwiczanie przystępowali do tego meczu ze świadomością, że muszą wygrać, bo tylko trzy zdobyte punkty pozwoliłby im złapać oddech przed dwoma wyjazdowymi spotkaniami i odbić się od dna tabeli. Wrocławianie jednak też wyszli na murawę zdając sobie sprawę, że porażka może być dużym krokiem do pierwszej ligi. Był to więc pojedynek z gatunku o życie.

Dariusz Wdowczyk po raz kolejny zdecydował się na zmiany w składzie. Od początku w wyjściowym składzie znaleźli się Jankowski, Zivec i Korun. Na ławce za to m.in. usiadł  Papadopulos.

Początek zdawał się potwierdzać, że nikt nogi odstawiać nie będzie. Zanim bowiem upłynęło 120 sekund, sędzia trzykrotnie musiał przerywać grę po faumlach. W 3 minucie Piast wyszedł z kontrą, po której Sekulski próbował uderzać z obrębu pola karnego, ale został zablokowany.  Trzy minuty później to goście wyprowadzili kontrakt, który celnym strzałem kończył Dankowski,  ale dobrze ustawiony Szmatuła wybił piłkę na róg. Potem jednak gra siadła. Dopiero w 21 minucie trybuny pożyły, kiedy to piłka trafiła do Gerard Badii, ten przymierzył w światło bramki, futbolówka  jeszcze odbiła się od obrońcy gości, ale trafił w nogę Budzińskiego i wyszła na róg. Wrocławianie mieli więc sporo szczęścia  w tej sytuacji.   Potem wszystko  wróciło do „normy”, czyli chaotycznej gry, bez pomysłu na stworzenie sobie okazji bramkowej i to z obu stron. Jedyne zagrożenie, które gliwiczanie stwarzali, to po stałych fragmentach. Goście nie potrafili nawet wbić piłki w pole karne Piasta. Wreszcie w 38 min w miarę składna akcja gospodarzy zakończyła się golem. Po zagraniu z prawej strony, będący w polu karnym Sekulski, wycofał  piłkę do Murawskiego, a kapitan Piasta uderzył precyzyjnie w długi róg, otwierając wynik tego spotkania. Wrocławianie, choć stracili gola nie rzucili się odrabiania strat, gliwiczanie więc bez większego trudu, utrzymali korzystny dla siebie wynik do końca pierwszej połowy.

Jan Urban – trener Śląska chcą odmienić losy tego pojedynku po przerwie dokonał dwóch zmian. Na boisku zameldowali się Madej i Morioka. Pierwszą bramkową okazję jednak stworzyli sobie jednak gliwiczanie.  Już w 47 min z dystansu uderzał  Żivec, ale piłka przeszła obok słupka, a chwilę później Sekulski strzeliła głową i zabrakło centymetrów, aby napastnik ten zdobył swojego premierowego gola. Goście próbowali potem atakować, ale zamiast stwarzać sobie sytuacje,  nadziewali się na kontry. Najpierw w sytuacji sam na sam był Sekulski, ale jego strzał obronił Budziński. W 58. minucie na 20 metrze faulowany był Papadopulos. Wydawało się, że Hiszpan będzie uderzał, ale uczynił to Zivec,  tak precyzyjnie i mocno, że golkiper Śląska nie miał nic do powiedzenia. 2:0, to już był wynik, który pozwalał zawodnikom Piasta w pełni kontrolować boiskowe wydarzenia. W 70 min mogło być już 3:0. Jankowski przedarł się prawą stroną, zagrał do Mójty, ten przedłużył lot piłki, która trafiła pod nogi Murawskiego, ale tym razem  Budziński zdołał zatrzymał strzał kapitana Piasta. Na 5 minut przed końcem na murawie po raz pierwszy w brawach Piasta zameldował się wychowanek klubu – Denis Gojko, zmieniając Gerarda Badię. To był też sygnał od trenera, że już jest spokojny o wynik tego pojedynku, który zresztą już się nie zmienił.

Piast odniósł pierwsze w rundzie finałowej zwycięstwo i dzięki temu nie tylko opuścił ostatnie miejsce w tabeli, ale też zrobił krok do utrzymanie Lotto Ekstraklasy. Teraz jednak podopieczni Dariusza Wdowczyka rozegrają dwa mecze na wyjeździe z których miejmy nadzieję także przywiozą punkty.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 17. Adam Mójta – 21. Gerard Badía (86, 3. Denis Gojko), 88. Uroš Korun, 9. Radosław Murawski, 7. Maciej Jankowski (86, 15. Michał Masłowski), 12. Saša Živec – 44. Łukasz Sekulski (55, 27. Michal Papadopulos).
W rezerwie: 31. Dobrivoj Rusov 22. Tomasz Mokwa 23. Stojan Vranjes 2. Patrik Mraz
Trener: Dariusz Wdowczyk

Śląsk: 12. Dominik Budzyński – 17. Mariusz Pawelec, 3. Piotr Celeban, 20. Adam Kokoszka (66, 5. Augusto), 28. Mateusz Lewandowski (46, 18. Łukasz Madej) – 30. Kamil Dankowski, 32. Ostoja Stjepanović (46, 10. Ryota Morioka), 8. Aleksandar Kovačević, 22. Sito Riera, 16. Róbert Pich – 19. Kamil Biliński.
W rezerwie: 1. Lubos Kamenar, 10. Ryota Morioka, 29. Peter Grajciar 11. Łukasz Zwoliński, 25. Adrian Łyszczarz

żółte kartki: Stjepanović, Kokoszka, Pawelec.
sędziował: Sędziowali: Tomasz Musiał - Sebastian Mucha i Michał Gajda,  sędzia techniczny Marek Opaliński (Kraków).

widzów: 5118.