Gliwice, ul Okrzei – 15.10.2016, godz. 18:00
Piast Gliwice – Ruch Chorzów 2:1 (1:0)

Bramki:
1:0 – 41’ Tomasz Mokwa (asysta Josip Barisić)
1:1 – 61’ Jarosław Niezgoda
2:1 – 86`Aleksander Sedlar

Derby Górnego Śląska okazały się godnym tego miana widowiskiem. Po ciekawym i trzymajacym do końca w napięciu meczu, Piast pokonał Ruch Chorzów 2:1.Pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobył Tomasz Mokwa, wyrównał Jarosław Niezgoda, a trzy punkty Piastowi dał gol Aleksandra Sedlara.

Jakby potwierdzeniem tego była sytuacja z 1. minuty Jankowski dostał dobre podanie, miał czas i miejsce aby uderzyć, co zresztą uczynił, ale wykonał to zbyt lekko i Lech pewnie złapał piłkę. Po chwili Mokwa dośrodkowywał z prawej strony, ale ponownie bramkarz Ruchu udanie interweniował. W 8. min to Szmatuła był już w opałach, kiedy to z 10 metrów strzelał Ćwielong. Poradził sobie z tym uderzeniem bramkarz Piasta, a za chwilę Mrazek przymierzył, ale już niecelnie.

W kolejnym fragmencie gry było dużo biegania z obu stron, ale żadnego zagrożenia pod którąkolwiek bramką, kości też nie trzeszczały, jak ma to często miejsce w takich pojedynkach. Ciekawie za to było na trybunach. Kibice obu zespołów gorąco zagrzewali do walki. Wreszcie w 22 Jankowski efektownie uderzył z przewrotki, ale niecelnie. Za chwilę aktywny w tej części gry „Jankes” przedarł się prawą stroną, wrzucił piłkę w pole karne, ta ostatecznie trafiła pod nogi Badii, który przymierzył z dystansu, ale Lech sobie z tym strzałem poradził. Po okresie przewagi Piasta, chorzowianom udało się przerzucić cieżar gry po pole karne gliwiczan, ale jedynym efektem tego był rzut wolny i rożny. W 30 min goście wyszli z kontrą, którą powinni zamienić na gola. Aż czterech graczy Ruchu miało przed sobą tylko dwóch obrońców Piasta, ale dośrodkowanie Mrazka przeciął Korun. Gliwiczanie przycisnęli po 35 min. Najpierw Lech z trudem odbił piłkę po strzale głową Jankowskiego, a za chwilę kapitalnie z obrębu pola karnego uderzył Mraz pod poprzeczkę, ale ponownie bardzo udaną interwencją popisał się bramkarz Ruchu. W 41 min jednak już skapitulował. Równie pięknym strzałem, tyle że z 20. metra popisał się Mokwa otwierając wynik tego derbowego pojedynku. W ostatnich sekundach gliwiczanie stworzyli sobie jeszcze jedną sytuację na podwyższenie wyniku, ale tym razem chorzowianom dopisało szczęści.

piast-ruch-akcja

Na początku drugiej odsłony, tak jak się zresztą wszyscy spodziewali mocno zaatakował Ruch. W 48. min Lipski uderzał głową, piłka po tym strzale przeszła tuż nad poprzeczką. Gliwiczanie opanowali na moment sytuację i przerzucili ciężar gry na połowę rywala. Goście jednak nie rezygnowali ze strzelenia wyrównującego gola. Ich szybkie akcje rozrywały obronę gliwiczan i kwestią czasu było, kiedy pęknie. W 57. min Lipski prostopadle zagrał do Mazka, który na pełnym biegu wszedł w pole karne Piasta, w ostatnim momencie na granicy ryzyka spod nóg piłkę wybił mu obrońca Piasta. Ataki chorzowian przyniosły im w końcu wyrównująca bramkę. W 60. min po zagraniu Konczkowskiego – Jarosław Niezgoda strzałem z bliska pokonał Szmatułę. Radoslav Latala zareagował na tę sytuację dwoma zmianami. Najpierw na placu gry zameldował się Szeliga, który zastąpił Jankowskiego, a chwilę później Bukata zmienił Masłowskiego. Roszady jednak nie zmieniły sytuacji na boisku. Dalej w tej części meczu przeważali chorzowianie. Gliwiczanie mieli problemy nawet z wyjściem z własnej polowy. Wreszcie w 73. min Bukata był faulowany na 25 metrze. On też wykonywał rzut wolny, ale trafił w głowę zawodnika z Chorzowa. Przypomnijmy, że w poprzednim meczu do Badia w podobnej sytuacji wpisał się na listę strzelców, pokonując bramkarza Arki. Dlaczego więc Hiszpan nie strzelał? Ta sytuacja zdopingowała jednak gospodarzy, który przeszli do kontrofensywy i stworzyli sobie w 78 min wyborną okazję. Zivec, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie, zagrał o Mraza, który będąc sam przed bramkarzem Ruchu dobrze uderzył, ale interwencję meczu zaliczył Lech. Czas płynął, a wynik się nie zmieniał. W ostatnich spotkaniach jednak gliwiczanie w końcowych minutach strzelali gole i ta wiara gospodarzy nie opuszczały. W 86 min po kapitalnie zagranym rzucie rożnym przez Mraza z pierwszej piłki w samo okienko uderzył Sedlar zmieniając wynik na 2:1. Sędzia do tego meczu doliczył jeszcze 4. minuty, ale żaden z zespołów już bramki nie zdobył i w pierwszych w tym sezonie Derbach Górnego Śląska, lepszy okazał się Piast.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa (77, 12. Saša Živec), 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Patrik Mráz – 21. Gerard Badía, 9. Radosław Murawski, 15. Michał Masłowski (68, 82. Martin Bukata) – 7. Maciej Jankowski (62, 26. Bartosz Szeliga), 10. Josip Barišić.
W rezerwie: 1.Dobrivoj Rusov, 93.Edvinas Girdvainis, 11.Paweł Moskwik, 77.Igor Sapała
Trener: Radoslaw Latal

Ruch: 1. Kamil Lech – 15. Martin Konczkowski, 51. Rafał Grodzicki, 2. Mateusz Cichocki, 23. Paweł Oleksy – 27. Kamil Mazek, 4. Łukasz Surma (88, 90. Eduards Višnakovs), 17. Maciej Urbańczyk, 10. Patryk Lipski (82, 22. Łukasz Hanzel), 20. Piotr Ćwielong – 11. Jarosław Niezgoda (76, 9. Jakub Arak).
W rezerwie: 84.Wojciech Skaba, 39.Michał Helik, 37.Bartosz Nowak, 13.Łukasz Moneta
Trener: Waldemar Fornalik

żółte kartki: Pietrowski, Korun, Badía.

sędziowali: Szymon Marciniak - Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz, Tomasz Wajda (Płock).

widzów: 7662