Gdańsk - 23.10.2016, godz 15:30
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 3:2 (1:1)

Bramki:
1:0 – 10` Sławomir Peszko
1:1 – 28` Uros Korun (asysta Paweł Moskwik)
1:2 – 64` Sasa Żivec (bez asysty)
2:2 – 79` Flavio Paixao
3:2 – 86` Flavio Paixao

Kapitalne widowisko zgotowali kibicom zawodnicy Lechii i Piasta strzelając pięć bramek. Niestety o jednego więcej gola zdobyła w tym meczu Lechia, wygrywając 3:2. Bramki dla Piasta strzelali Korun i Zivec. Dla gospodarzy trafiali: Sławomir Peszko i Flavio Paixao.

W mocno zmienionym składzie w porównaniu do poprzedniego spotkania Piast rozpoczynał pojedynek z Lechią. W kadrze meczowej zabrakło Pietrowskiego, Jankowskiego i Murawskiego. Cała trójka nabawiła się urazów, które wyeliminowały ich z gry na to spotkanie. Za to od pierwszej minuty zagrał Sandro Gotal.

Tak, jak się spodziewano od samego początku Lechia ruszyła do ataku na bramkę Piasta i już w drugiej minucie, po zagraniu Wolskiego – Marco Paixao wyszedł w tempo przed obrońców, ale nie zdołał oddać strzału. Gliwiczanie przetrwali ten początkwy napór i przerzucili na chwilę ciężar gry na połowę gospodarzy, ale zostali za to mocno skarceci. Na początku 10 min gdańszczanie wyszli z szybką kontrą, po której Krsioc, zagrał do Peszki, ten zakręcił w polu karnym Hebertem i strzałem w długi róg otworzył wynik tego pojedynku. Chwilę później gliwiczanie mieli okazje aby wyrównać. Na 40 metrze faulowany był Bukata, w pole karne dośrodkowywał Mraz, ale lechiści zdołali wybic piłkę na róg po którym już zagrożenia nie było. Już w 19 min Piast poniósł druga stratę, tym razem personalną. Boisko musiał opuścić Sandro Gotal, któremu odnowiła się kontuzja uda. W jego miejsce na murawie zameldował się Moskwik, który za chwilę doszedł nawet do pozycji strzeleckiej, dwukrotnie jednak został zablokowany przez Peszkę. W dalszej częście tej połowy Lechia nastawiła się na grę z kontrataku, stąd cześciej przy piłce byli gliwiczanie. W 27 minucie Żivec urwał sioę prawą stroną i bardzo dobrze zagrał na środek do Moskwika, ale przeczytał to wszystko bramakrz Lechii. W 28 min było już 1:1. Z boku pola karnego faulowany był Zivec. Mraz wykonywał rzut wolny, po nim Girdvainisa przedłużył lot piłki, całą akcję zamykał Korun, który głową skierował piłkę do bramki. Savić wprawdzie złapał piłkę, ale zdaniem sędziego ta całym obwodem przekroczyła linię bramkową i gol został uznany. Ta sytuacja rozłościła gospodarzy, którzy rzucili się do ataku, ale strzały Kuświka i Wolskiego omineły bramkę Piasta. W 41 min Masłowski zdecydował się na strzał, który z trudnem obronił Savić. Za raz potem Kuśkwik mocno uderzył, ale niecelnie. W 43 min nie po raz pierwszy w tym meczu dał się przepchnąć Hebert, w konsekwencji Krasić piętą zagrał do Paixao, który na szczęście nie trafił w bramkę z 10 metrów. Pierwsza, bardzo dobra połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

Gospodarze nie zakładali w tym meczu straty punktów i już od początku drugiej połowy ruszyli na gliwiczan. Zaraz po wznowieniu gry w polu karnym padł Peszko, ale arbiter karnego nie podyktował. Gliwiczanie nie zamierzali jednak ułatwiać gospodarzom zadania. W 53 min rozgrywając dobry mecz Żivec uderzył zza linii pola karnego, ale nie było to niecelne uderzenie. W odpowiedzi Flavio Paixao przymierzył z lewej nogi, ale takze chybił. mecz rozbił się coraz bardziej zacięty, sędzia często musiał przeywać grę, ale to w pojedynkach Piasta z Lechią normalna sprawa. W 59 minpo centrze Wawrzyniaka, do piłki doszedł Flavio i popisał się mocnym strzałem, fantastycznie jednak zachował się Szmatuła, odbijając piłkę. Co nie udało się ganśzczanom wyszło Piastowi. W 64 min piłkę zgubił Sławczew, przejął ją Zivec i popisał się fenomenalnym uderzeniem z dwudziestego metra w samo „okienko”. Bramkarz Lechii był bez szans. To jeszcze bardziej podkręciło atmosferę na stadionie. W 71. min Peszko, uderzał z linii pola karnego, ale po raz kolejny dobrze interweniował Szmatuła. W 79 min Peszko wpadł w pole na jego zwód dał się nabrać Girdvainis i powalił pomocnika Lechii. Jedenastkę pewnie wykorzystał Flavio Paixao. 2:2 to byłby całkiem neizły rezultat na boisku Lechii, ale niestety nie udało się dowieźć tego wyniku. W 68 min zagrał do Flavio Paixao, który popisał się cudownym uderzeniem zza pola karnego. Szmatuła był blisko, ale nie sięgnął spadającej pod poprzeczkę futbolówki.


Lechia: 32. Vanja Milinković-Savić – 41. Paweł Stolarski, 30. Joao Nunes, 2. Rafał Janicki, 3. Jakub Wawrzyniak – 21. Sławomir Peszko, 7. Miloš Krasić, 6. Simeon Sławczew (77, 10. Sebastian Mila), 27. Rafał Wolski (46, 28. Flávio Paixao), 11. Grzegorz Kuświk – 19. Marco Paixao (72, 17. Lukáš Haraslín).
W rezerwie: 77.Damian Podleśny, 5.Steven Vittoria, 20.Michał Chrapek, 23.Grzegorz Wojtkowiak
Trener: Piotr Nowak

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 26. Bartosz Szeliga, 93. Edvinas Girdvainis, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 15. Michał Masłowski (87, 22. Tomasz Mokwa), 88. Uroš Korun, 82. Martin Bukata – 99. Sandro Gotal (20, 11. Paweł Moskwik), 12. Saša Živec (73, 21. Gerard Badía).
W rezerwie: 1.Dobrivoj Rusov, 10.Josip Barisić, 77.Igor Sapała
Trener Radoslav Latal

żółte kartki: Milinković-Savić, Wolski, Krasić – Hebert, Girdvainis, Moskwik, Korun.
czerwona kartka: Uroš Korun (89. minuta, Piast, za drugą żółtą). sędziował: Paweł Gil (Lublin).

widzów: 17 206.