28 sierpnia 2016, 15:30 – Poznań (Inea Stadion)
Lech Poznań – Piast Gliwice 2:0 (0:0)

Bramki:
1:0 – 73`Dariusz Formella
2:0 – 90` Maciej Gajos

W ostatnim meczu przed pierwszą przerwą na reprezentację w sezonie 2016/17, Piast uległ Lechowi w Poznaniu 0:2. Bramki dla gospodarzy strzelali: Dariusz Formella i Maciej Gajos.

Oba zespoły w tym sezonie mocno zawodzą. Lech przed tym spotkaniem był na miejscu spadkowym, a Piast tylko o dwa oczka wyżej. Już pierwsze minuty tego pojedynku pokazały, że nie przypadkiem obie drużyny są tak nisko. W poczynaniach zarówno gospodarzy, jak i gości było sporo chaosu i przypadku. Nie mniej jednak to poznaniacy przeważali i stwarzali sobie sytuacje.

Już w 2. minucie Tomasz Kędziora dośrodkował na głowę Marcina Robaka, ale napastnik gospodarzy uderzył niecelnie. W 13. minucie po strzale Pawłowskiego z linii pola karnego, Szmatuła wypluł piłkę, jednak żaden z lechitów nawet nie próbował tego dobijać. Drugi raz bramkarz Piasta taki błąd popełnił, gdy zaskoczony odbił piłkę po wrzutce Majewskiego z rzutu wolnego. Na szczęście żaden z zawodników gospodarzy nie był na to przygotowany. w 28. minucie. Gumny, dograł piłkę na długi słupek, a tam minimalnie minął się z nią Jevtić. Piast odpowiedział uderzeniami z dystansu Masłowskiego i Bukaty. Piłka po strzale tego drugiego przeszło pół metra nad poprzeczką. To była najlepsza sytuacja dla goście w tej odsłonie. Tuż przed przerwą Arajuurii uderzył głową i wszyscy już widzieli piłkę w siatce, ale ta minęła słupek bramki Piasta po zewnętrznej stronie.

Po przerwie gra się wiele nie zmieniła. Lech atakował, stwarzał sobie sytuacje, ale Piast skutecznie się bronił. W 56. minucie Robak oddał mocny strzał na dalszy słupek, który jednak odbił Szmatuła. Nie można jednak cały mecz się tylko bronić i liczyć na bramkarz, bo w końcu popełni się błąd. W 73. minucie Jevtić oszukał trzech rywali w polu karnym Piasta i wyłożył piłkę Formelli, który technicznym uderzeniem z linii szesnastego metra, umieścił piłkę w siatce. Po chwili Formella uderzył po raz drugi, ale tym razem kapitalnym refleksem popisał się Szmatuła. W 90. minucie Szeliga umieścił piłkę w siatce. Sędzia Bartłomiej Frankowski jednak odgwizdał spalonego. Po chwili gola dla „Kolejorza” strzelił Maciej Gajos, ustalając końcowy rezultat tego pojedynku.

Decyzja arbitra o nieuznaniu bramki być może wypaczyła wynik tego spotkania, ale nie zmienia to faktu, że Piast po prostu gra bojaźliwie i bez pomysłu na to, jak radzić sobie bez Vacka i Nespora. Jiri Necek, choć to sympatyczny trener, otwarty na kibiców i media, nie sprostał zadaniu. W grze Piasta nie ma progresu, jest zbyt dużo przypadku i chaosu, a 6 zdobytych punktów w siedmiu meczach to za mało aby myśleć choćby o utrzymaniu. Wszystko wskazuje na to, że w przerwie na reprezentację nastąpi zmiana na tym stanowisku. Niewykluczone, że w klubie będzie miała miejsce większa rewolucja, obu tylko przełożyło się to na lepsze wyniki.

Lech: 30. Matúš Putnocký – 4. Tomasz Kędziora, 35. Jan Bednarek, 23. Paulus Arajuuri, 2. Robert Gumny – 10. Darko Jevtić (75, 14. Maciej Gajos), 55. Abdul Aziz Tetteh, 6. Łukasz Trałka, 86. Radosław Majewski (58, 20. Dariusz Formella), 8. Szymon Pawłowski (85, 17. Maciej Makuszewski) – 11. Marcin Robak.
W rezerwie: 33. Miłosz Mleczko, 26. Maciej Wilusz, 3. Lasse Nielsen, 15. Dariusz Dudka
Trener: Jan Urban

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 25. Aleksandar Sedlar, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 5. Marcin Pietrowski, 9. Radosław Murawski, 82. Martin Bukata, 15. Michał Masłowski (57, 26. Bartosz Szeliga), 21. Gerard Badía (73, 22. Tomasz Mokwa) – 7. Maciej Jankowski (81, 10. Josip Barišić).
W rezerwie: 31. Dobrivoj Rusov, 11. Paweł Moskwik, 12. Sasa Zivec, 93. Edvinas Girdvainis
Trener: Jiri Necek

żółte kartki: Bednarek, Gumny – Bukata.

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

widzów: 11 254