Białystok (Stadion Miejski) – 5.11.2016, 18:00

Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice 2:0


Bramki

1:0 – 33`Taras Romanczuk

2:0 – 89`Przemysław Frankowski

 

Zupełnie nie udała się wyprawa drużynie Piasta do BiałegostokuGliwiczanie przegrali i to gładko z Jagiellonią 0:2. Bramki dla gospodarzy strzelali Romaczuk i Frankowski

 

Michał Probierz wyszedł z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia i przeciwko Piastowi posłał tę samą jedenastkę, która wyszła od pierwszej minuty w zwycięskim meczu z Cracovią.  Radosłav Latal natomiast, mimo pokonania Termaliki, dokonał roszad w składzie. Ta najbardziej dyskusyjna to posadzenie na ławce Barisicia, który tydzień temu przełamał strzelecką niemoc.  Jak się szybko okazało lepszym taktykiem w tym spotkaniu okazał się trener Jagiellonii.

 

Białostoczanie od początku dominowali na boisku i szybko mecz ten zamienił się w pojedynek Jagiellończyków ze Szmatułą. Gospodarze wyprowadzali szybkie atakai, stwarzali też zagrożenie przy stałych fragmentach gry. Zawodnicy Piasta natomiast zupełnie nie mielili pomysłu, jak zmienić obraz gry. Pierwszą okazję do zdobycia gola białostoczanie mieli już w szóstej minucie. Wówczas to jednak Hebert wybił piłkę zmierzającą do siatki po strzale Tarasa Romanczuka. Następnie próbkę swych umiejętności musiał pokazać Jakub Szmatuła. Bramkarz Piasta świetnie interweniował po strzałach Piotra Tomasika, Ivana Runje czy Konstantina Vassiljeva. W końcu jednak musiał skapitulować. Piłkę w pole karne Piasta zagrał Vassiljev. Futbolówka przejął Runje, a w siatce umieścił ją  Romanczuk.

 

1:0 to nie był jeszcze wynik, który przesądzałby o losach tego meczu. Gliwiczanie wychodzili już z podobnych kłopotów w tym sezonie.  W tej drugiej połowie Piast grał odważniej, częściej przechodził  na połowie gospodarzy, ale nie przekładało się to na sytuacje. Za to mieli je białostoczanie. Na boisku rządził i dzielił  Vassiljev, który w pewnym momencie otworzył drogę do bramki Frankowskiemu, ale świetnie zachował się Szmatuła, broniac jego strzał. Jagiellonia miała rzut wolny około 20 metrów przed bramką rywali. Wszyscy spodziewali się więc, że bezpośrednio na bramkę uderzy Konstantin Vassiljev. Tym razem jednak nie Estończyk, ale Piotr Tomasik zdecydował się na strzał. Piłka po jego uderzeniu od poprzeczki. W końcówce Piasta rzucił wszystko na jedną szalę i  nadział się na kontrę. Romanczuk zagrał do Frankowskiego, ten zabrał się z piłką i będą w sytuacji sam na sam  ustalił wynik tego starcia na 2:0.

 

Porażka ta mocno skomplikowała drużynie Piasta sytuację w tabeli. Po 15. kolejkach bowiem gliwiczanie mają na koncie 17 punktów.  Aby znaleźć się  grupie mistrzowskiej, będą musieli zdobyć prawdopodobnie 22-23 punkty. Zadanie wykonalne, ale  pod warunkiem, że zespół częściej będzie wygrywał niż przegrywał.


Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 93. Edvinas Girdvainis (76, 10. Josip Barišić), 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 11. Paweł Moskwik (66, 2. Patrik Mráz) – 88. Uroš Korun, 9. Radosław Murawski, 15. Michał Masłowski – 26. Bartosz Szeliga, 12. Saša Živec (59, 82. Martin Bukata).
W rezerwie: 31.Dobrivoj Rusov, 21.Gerard Badia, 96.Sebastian Musiolik, 77.Igor Sapała

Trener: Radosłav Latal

 

Jagiellonia: 25. Marián Kelemen – 8. Łukasz Burliga (71, 7. Dmytro Chomczenowśkyj), 17. Ivan Runje, 16. Guti, 77. Piotr Tomasik – 21. Przemysław Frankowski, 4. Jacek Góralski, 22. Rafał Grzyb, 6. Taras Romanczuk, 10. Fedor Černych (78, 28. Karol Świderski) – 5. Konstantin Vassiljev (89, 23. Damian Szymański).
W rezerwie: 96.Damian Węglarz, 18.Maciej Górski, 20.Dawid Szymonowicz, 35.Dawid Polkowski
Trener: Michał Probierz

 

żółta kartka: Radosław Murawski

sędziował: Tomasz Kwiatkowski - Tomasz Niemirowski, Bartosz Heinig - Robert Olszewski. (Warszawa)

widzów: 8260