Lublin (Arena Lublin) – 26.02.2017 – g.  15:30 –

Górnik Łęczna - Piast Gliwice 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 – 90` Piotr Grzelczak

 

W bardzo ważnym meczu dla układu w dolnej strefie tabeli Piast przegrał z Górnikiem Łęczna 0:1. Zwycięską bramkę gospodarze strzelili w 94 minucie meczu, a Jakuba Szmatułę pokonał Piotr Grzelczak.

 

Po porażce z Lechem 0:3 – Radoslav Latal zdecydował się zostawić w Gliwicach  trzech zawodników, którzy zagrali w tym spotkaniu: Girdvainisa, Jankowskiego i Żivca. W wyjściowej jedenastce przeciwko Łęcznej natomiast znaleźli się pauzujący w poprzednim spotkaniu za karki Korun i Pietrowski, a także Papadopulos, który leczył kontuzję.  Trener Piasta od pierwszej minuty posłał też do boju drugiego napastnika – Sekulskiego. Tylko bowiem zwycięstwo oddaliłoby gliwiczan od strefy spadkowej.  Z takim samym zamiarem na murawę Areny Lublin wyszli zawodnicy Górnika. Dla nich była to już praktycznie ostatnia szansa, aby spróbować odbić się od dna ligowej tabeli.

 

Pierwsze minuty tego pojedynku upłynęły pod znakiem chaotycznej gry, ale obu zespołom udało się oddać po niecelnym strzale. Po stronie Piasta pomylił się Sekulski, a dla Górnika nie trafił Ubiparip.  Obie drużyny miały też okazje uderzyć bezpośrednio z rzutu wolnego, ale również bez powodzenia, choć Vranjesowi zabrakło pół metra, aby umieścić piłkę w bramce.   W efekcie po kwadransie gry  na tablicy wciąż widniał wynik 0:0. Lepiej jednak w tym okresie prezentował się Piast. W 17 min Gerson w ostatniej chwili zablokował strzał Papadupolosa, jeszcze Prusak musiał się w to wmieszać, aby zażegnać zagrożenie. Potem gliwiczanie zamknęli gospodarzy na ich połowie. W 23 min Gerson faulował Sekulskiego na 24 metrze, ale uderzenie z rzutu wolnego Vranjesa tym razem było bardzo niecelne. Po pól godzinie gry, mimo ogromnej przewagi Piasta  i kilku sytuacji – gol dla gliwiczan nie padł. Górnicy w tym czasie nie stworzyli sobie żadnej okazji na objęcie prowadzenia. W 33 min Sekulski miał już stuprocentową okazję na zdobycie bramki, ale jego strzał obronił Prusak. W 36 min Murawski potężnie uderzył z dystansu, ale rozgrzany Prusak jakimś cudem zdołał wybić piłkę na róg. W 38 min Bonin wpadł w pole karne i próbował zagrać prostopadle do Śpiączki, piłka jednak do niego nie dotarła. Chwilę później goście wyprowadzili szkoleniową kontrę, ale  zagrania Vranjesa, nie wykończył strzałem Papadopulos. Ta połowa zdecydowanie należała do Piasta, ale nie zostało to podkreślone zdobyciem gola.

 

W przerwie wszyscy zadawali sobie pytanie, czy zawodnicy Piasta zagrają tak samo jak w pierwszych 45 minutach, bo w poprzednich meczach też na początku wyglądało to dobrze, a z czasem gra w ich wykonaniu przestawała się kleić.  Gliwiczanie dobrze jednak zaczęli tę drugą część spotkania, zamykając gospodarzy  w hokejowym zamku  pod ich polem karnym, ale jeszcze gospodarze  z tej opresji wyszli. W 56 min Górnicy oddali pierwszy celny strzał w tym meczu. Uderzał Piesio, ale pewnie wybronił to Szmatuła. W 59 min z powodu urazu plac gry musiał opuścić rozgrywający dobry mecz Sekulski. Zastąpił go debiutujący w niebiesko-czerwonych barwach – Lukas Cmelik. To był moment, który próbowali wykorzystać miejscowi, bo potem to oni zamknęli gliwiczan pod ich polem karnym. Nie przełożyło się to jednak na gola. W następnym fragmencie gra się wyrównała, lepsze jednak okazje mieli Górnicy, którzy kończyli akcje strzałami. Czym było bliżej końca tego pojedynku, tym wolniej i mniej biegali zawodnicy Piasta. W 80 min można było wysnuć wniosek, że gliwiczanie zaczynają bardziej myśleć o tym, aby nie stracić gola, niż strzelić  bramkę.  W 82 min Sedlar zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Goście mieli więc kończyć to spotkanie w 10. Zaraz po tym zdarzeniu Szmatuła w kapitalnym stylu wybronił uderzenie Śpiączki z szóstego metra. Radoslav Latal postanowił bronić wyniku, ściągając w 72 min z boiska Cmelika, a wpuszczając Heberta.   W 89 min Hernandez umieścił piłkę w bramce Piasta, ale na szczęście napastnik Górnika był na pozycji spalonej i gol nie został uznany. Sędzia do drugiej połowy doliczył aż 5 minut, co nie było na rękę zawodnikom Piasta, którzy w tym końcowym fragmencie już tylko się bronili. Już w doliczonym czasie gry strzał Piesia w okienko wybronił Szmatuła. Przyjęta przez gliwiczan taktyka nie sprawdziła się. W 94 min po składnej akcji – Grzelczak potężnym strzałem z lewej nogi pokonał Jakuba Szmatułę, a za chwilę sędzia zakończył ten pojedynek.

 

Porażka ta sprawia, że Piast ma już tylko jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Gliwiczanie nie potrafili wygrać nawet z ostatnią drużyną w tabeli. Słabszego rywala w tej rundzie  niebiesko-czerwoni już mieć nie będą.

 

Górnik: 79. Sergiusz Prusak – 14. Gabriel Matei, 3. Aleksander Komor, 4. Gérson, 21. Dariusz Jarecki – 15. Grzegorz Bonin, 5. Łukasz Tymiński, 10. Javi Hernández, 18. Bartosz Śpiączka, 12. Nika Dzalamidze (74, 9. Piotr Grzelczak) – 19. Vojo Ubiparip (19, 8. Grzegorz Piesio).
W rezerwie: Dawid Smug

Leandro, Paweł Sasin, Maciej Szmatiuk, Przemysław Pitry

Trener: Franciszek Smuda

 

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 25. Aleksandar Sedlar – 22. Tomasz Mokwa, 23. Stojan Vranješ (70, 21. Gerard Badía), 9. Radosław Murawski, 82. Martin Bukata, 2. Patrik Mráz – 27. Michal Papadopulos, 44. Łukasz Sekulski (60, 45. Lukáš Čmelík; 84, 91. Hebert)
W rezerwie: 31.Dobrivoj Rusov, 26.Bartosz Szeliga, 15.Michał Masłowski, 17.Adam Mójta

Trener: Radoslav Latal

 

żółte kartki: Gérson, Komor – Sedlar, Mokwa.

czerwona kartka: Aleksandar Sedlar (82. minuta, Piast, za drugą żółtą).

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 1401.