Kraków, ul Kałuży – 17.07.2016.,. godz.18:00
Cracovia – Piast Gliwice 5:1 (2:0)

Bramki:
1:0 – 4` Miroslav Čovilo,
2:0 – 44` Mateusz Szczepaniak,
3:0 – 62` Deleu,
4:0 – 70` Miroslav Čovilo,
4:1 – 76` Bartosz Szeliga (asysta: Hubert Wołąkiewicz)
5:1 – 87` Marcin Budziński

Zupełnie nie udał się debiut nowemu trenerowi Piasta Gliwice. Jiri Necek, który zastąpił Radoslava Latala musiał przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Gliwiczanie przegrali bowiem na inaugurację sezonu 2016/17 z Cracovią aż 1:5.

Honorową bramkę dla Piasta zdobył Bartosz Szeliga. Dla gospodarzy trafiali Covillo (2), Szczepaniak, Deleu i Budziński.

Radoslav Latal przygotowywał zespół do sezonu 2016/17, ale to jego asystent Jiri Necek poprowadził zespół w pierwszym meczu nowej kampanii. Necek, tak jak zresztą się spodziewano wprowadził kilka korekt do drużyny w porównaniu do przegranego spotkania z IFK Goteborg. Na ławce usiedli Bukata i Mokwa, a od początku zagrali Korun i Masłowski.

Cracovia od pierwszego gwizdka sędziego postawiła na ofensywę, co już w 4. min dało efekt w postaci gola. Z prawej strony piłkę w pole karne wrzucił Wójcicki, precyzyjnie na głowę Covillo, a ten skierował ją do bramki obok bezradnego Szmatuły. Gliwiczanie przez chwilę wyglądali jak oszołomiony bokser i niewiele zabrakło, aby chwilę później było już 2:0 dla „Pasów”. Przed szansą podwyższenia wyniku dwukrotnie stanął Jendrisek, na szczęście pomocnik Cracovii spudłował. W 15. min goście stanęli przed pierwszą szansą na wyrównanie, a było to po stałym fragmencie gry. Mraz dogrywał piłkę z rzutu wolnego w pole karne do Heberta, przeczytał jednak to zagranie Covillo i gospodarze wyszli z kontrą. W 21. min Zivec dostał niespodziewanie piłkę przed polem karnym Cracovii, ale prostym technicznym błędem uniemożliwił sobie zakończenie tej akcji strzałem, a była to okazja z rodzaju 100%.W 34 min kapitalnym długim podaniem Murawski uruchomił Masłowskiego, który z prawej strony próbował zagrać do będącego w polu karnym Barisicia, przeciął jednak te podanie Wołąkiewicz. Potem gra zrobiła się senna. Kibice kolejne emocje przeżyli dopiero w 41. min, kiedy to z głębi pola świetnie Murawski w uliczkę zagrał do Koruna, przytomnie jednak z bramki wyszedł Sandomierski, który wybił piłkę pod nogi Zivca. Słoweniec próbował przelobować bramkarza Cracovii, ale bezskutecznie. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Dąbrowski zagrał górną piłkę do Szczepaniaka, którego odpuścili sobie zawodnicy Piasta, co bezlitośnie wykorzystał pomocnik „Pasów” głową kierując futbolówkę do siatki. W konsekwencji gospodarze schodzili do szatni zasłużenie prowadząc 2:0. Gliwiczanie w tej odsłonie zaprezentowali się słabo w każdej formacji. Proste błędy obrońców, przegrana walka o środek pola, brak podań do osamotnionego Barisicia.

W przerwie Jiri Necek zdecydował sie przeprowadzić dwie zmiany. W szatni zostali Korun i Barisić, a za nich na murawie pojawili się Mak i Bukata. Do ataku został przesunięty Szeliga. Tę drugą połowę Piast rozpoczął dość obiecująco. Najpierw celnie uderzył Szeliga, a potem Zivec przeprowadził szybką akcję prawą stroną z próba zagrania do Szeligi, piłka jednak nie dotarła do pomocnika Piasta. Gospodarze pod pole karne gliwiczan przedarli się dopiero w 60. min. Budziński wygrał pojedynek z Hebertem i strzelił w krótki róg, ale Szmatuła nie dał się zaskoczyć. Chwilę później jednak Cetnarski idealnie zagrał do Deleu, który stanął oko w oko z bramkarzem Piasta i okazji tej nie zmarnował, zmieniając wynik na 3:0. Losy tego meczu w tym momencie były już praktycznie rozstrzygnięte. Gospodarzom było jednak mało. Postanowili jeszcze dobić rywala i sztuka ta im się udała. W 71 min Coviilo podwyższając na 4:0. W 76. min Szeliga wykorzystał błąd Deleu, który zgubił piłkę. „Szeli” doszedł do sytuacji sam na sam, strzelając honorowego gola. Za chwilę Zivec bardzo ładnie uderzył z dystansu, ale Sandomierski nie pozwolił piłce wpaść do bramki. W 72. min na boisko wszedł Bartosz Kapustka, jeden z bohaterów Euro 2016. W 87 min Szmatuła obronił strzał Wdowiaka, ale przy dobitce Budzińskiego był już bez szans. „Pasy” dobiły więc rozbitego Piasta, wygrywając 5:1.

Piast przegrał zasłużenie. Gliwiczanie zagrali słabo przede wszystkim w defensywie, ale też nie funkcjonował środek pola. Na ile wpływ na taką postawę niebiesko-czerwonych miał zmiana na stanowisku szkoleniowca? Trudno to powiedzieć, bo zespół słabo też wypadł w pucharowym starciu z IFK Goteborg. Z próbą wyciągnięcia wniosków trzeba jeszcze więc trochę poczekać, ale widać, że drużyna nie trafiła z formą na początek sezonu.

Cracovia: 29. Grzegorz Sandomierski – 7. Jakub Wójcicki, 4. Róbert Litauszki, 21. Hubert Wołąkiewicz, 26. Deleu – 20. Mateusz Szczepaniak (72, 67. Bartosz Kapustka), 14. Damian Dąbrowski, 5. Miroslav Čovilo, 10. Mateusz Cetnarski (69, 9. Tomáš Vestenický), 62. Erik Jendrišek (83, 11. Mateusz Wdowiak) – 27. Marcin Budziński.
W rezerwie: 19. Krystian Stępniowski, 6. Florian Bejan, 17. Sebastian Steblecki, 24. Piotr Polczak
Trener: Jacek Zieliński

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 93. Edvinas Girdvainis, 88. Uroš Korun (46, 82. Martin Bukata), 91. Hebert – 26. Bartosz Szeliga, 5. Marcin Pietrowski, 9. Radosław Murawski, 15. Michał Masłowski (74, 21. Gerard Badía), 2. Patrik Mráz – 10. Josip Barišić (46, 19. Mateusz Mak), 12. Saša Živec.
W rezerwie: 31. Dobrivoj Rusov, 11. Paweł Moskwik, 22. Tomasz Mokwa, 7. Maciej Jankowski
Trener: Jiri Necek

żółte kartki: Budziński, Deleu – Murawski, Korun.

sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).