Gliwice, ul Okrzei – 20.08.2016, godz. 18:00
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 0:2 (0:1)

Bramki:
0:1 – 26` Seiya Kitano
0:2 – 90+1 Kamil Drygas

Piast nie wykorzystał atutu własnego boiska, przegrywając z Pogonią 0:2.

Zwycięską bramkę dla gości w 26. min zdobył Kitano, a drugą już w doliczonym czasie gry Kamil Drygas. Gliwiczanie zagrali bardzo słabo w pierwszej połowie w której nie przypominali drużyny sprzed tygodnia. Po zmianie stron gra w ich wykonaniu wyglądała już lepiej, a jak się nie oddaje choćby jednego celnego strzału, to meczu nie się wygrać.

Jiri Necek w tym meczu poszedł na całość i od pierwszej minuty wystawił wszystkich ofensywnych zawodników, których ma w kadrze. W wyjściowym składzie znalazł się m.in. Sasza Zivec, który poprzednie spotkanie zaczynał na ławce. Nie trudno się domyśleć, że gliwiczanie chcieli przełamać serię remisowych meczów. Pogoń przyjechała do Gliwic podbudowana wygraną z Termaliką Bruk Bet Nieciecza 5:0.

Już w 1 min gry Portowcy wykonywali dwa rogi z rzędu, oba krótko rozegrane, ale nie dali sobie krzywdy zrobić gliwiczanie, szybko wyprowadzając pierwszy kontratak. Przez kolejne 5. minut przeważali szczecinianie, atakując zawodników Piasta już na ich połowie. W 10. min fatalny błąd popełnił Sedlar, który minął się z piłką. W konsekwencji Delew znalazł się w sytuacji sam na sam, zamiast strzelać jednak zagrał na 16. metr do Kitano, a ten, mimo że miał przed sobą tylko Szmatułę strzelił obok bramki. O dużym szczęściu mogą w tym przypadku mówić gliwiczanie. Pierwszy kwadrans zdecydowanie należał do Pogoni. Piast w tym czasie nie stworzył sobie nawet okazji do oddania strzału. Co więcej gliwiczanie z każdą minutą grali coraz gorzej, tak, jakby zupełnie zapomnieli o co chodzi w futbolu. W tej sytuacji kwestią czasu było, kiedy goście strzelą gola. Stało się to w 26. min. Z prawej strony zagrywał Rafał Murawski, piłka turlała się po murawie, ale nikt jej nie wybił, co wykorzystał Seiya Kitano z bliska pakując ją do siatki. Pierwszą sytuację w tym meczu, która mogła zakończyć się powodzeniem, gospodarze mieli dopiero w 35. min. Wtedy to Mraz wykonywał rzut wolny. Słowak dośrodkowywał w pole karne, piłka jednak minęła wszystkich zawodników i przeszła metr obok spojenia słupka z poprzeczką.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 25. Aleksandar Sedlar, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 9. Radosław Murawski, 21. Gerard Badía (77, 88. Uroš Korun), 12. Saša Živec (46, 82. Martin Bukata) – 10. Josip Barišić (59, 15. Michał Masłowski), 26. Bartosz Szeliga.
W rezerwie: Dobrivoj Rusov, Marcin Flis, Edvinas Girdvadinis, Maciej Jankowski
Trener: Jiri Necek

Pogoń: 66. Dawid Kudła – 21. Sebastian Rudol, 4. Jakub Czerwiński, 3. Jarosław Fojut, 77. Ricardo Nunes – 7. Ádám Gyurcsó (90, 33. Mateusz Lewandowski), 14. Kamil Drygas, 23. Mateusz Matras, 6. Rafał Murawski, 11. Spas Delew (87, 10. Dawid Kort) – 18. Seiya Kitano (70, 9. Adam Frączczak).
W rezerwie: Jakub Słowik, Łukasz Zwoliński, Jakub Piotrowski, Marcin Listkowski,
Trener: Kazimierz Moskal

Sędziowali: Daniel Stefański – Krzysztof Myrmus, Marcin Boniek (Bydgoszcz) – Marek Opaliński
Delegat: Krzysztof Karaś

żółte kartki: Barišić, Sedlar – Ricardo Nunes, Czerwiński.

widzów: 4296.