Wrocław (Stadion Miejski) – 22.08.2020, g. 17:30 –
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 2`Fabian Piasecki
2:0 – 51`Piotr Celeban


Od porażki Piast rozpoczął sezon 2020/21. Gliwiczanie przegrali ze Śląskiem Wrocław 0:2. Już w 2 minucie Fabian Piasecki pokonał Placha. Drugiego gola dla Śląska w 51 minucie zdobył Piotr Celeban. Gliwiczanie mieli swoje okazje, ale nie potrafili zamienić ich na bramki.

Tak jak się spodziewano w pierwszej jedenastce w meczu inaugurującym nowy sezon Waldemar Fornalik wystawił zawodników, których miał do dyspozycji w poprzedniej kampanii. Od pierwszej minuty na murawie zameldował się Steczyk, który w tym spotkaniu zagrał na prawej pomocy i jednocześnie pełnił rolę młodzieżowca. W obronie nieobecnego już Koruna zastąpił Huk. Zmiany miały też miejsce w środku pola.

Już w 2 minucie gliwiczanie wywalczyli rzut rożny, ale zamiast stworzyć zagrożenie nadziali się na kontrę po której stracili bramkę. Najpierw o piłkę powalczył Łabojko, potem Praszelik w polu karnym pięta zagrał do Piaseckiego, którego goście zostawili bez opieki, gracz Śląska uderzył bez zastanowienia nie dając żadnych szans na obronę Plachowi. Nie był to więc udany początek tego spotkania dla trzeciej drużyny minionego sezonu. Szybko strzelona bramka prawie zawsze ustawia mecz i tak też było tym razem. Gospodarze oddali inicjatywę gliwiczanom, ale ci nie potrafili stworzyć sobie choćby pół sytuacji. W 17 minucie natomiast wrocławianie wyszli z kontrą , którą celny strzałem kończył Piasecki. Tym razem jednak Plach nie dał się pokonać. Potem mecz się wyrównał, choć częściej przy piłce byli zawodnicy Śląska. W 27 minucie zawodnicy Piasta pozwolili Praszelikowi oddać strzał z dystansu i mogło to zakończyć się golem, na szczęście piłka minęła spojenie bramki gości. Pierwszą okazję na wyrównanie goście stworzyli sobie w 26 minucie. Jodłowiec idealnie dośrodkował na piąty metr do Parzyszka, ten strzelił celnie głową, ale prosto w Putnockiego. W końcówce pierwszej połowy Piast przycisnął i stworzył sobie kolejne sytuacje. Najpierw po uderzeniu Vidy piłkę obił bramkarz Śląska, dopadł do nie niej Sokołowski, jeszcze dogrywał do Steczyka, jednak świetną interwencją w defensywie popisał się Pawełczyk. Po chwili głową strzelał Sokołowski, ale już niecelnie. Te akcje jednak dały nadzieję, że po przerwie uda się zmienić losy tego meczu.

Już w przerwie Waldemar Fornalik dokonał pierwszej zmiany – Milewskiego zastąpił Lipski. Wcześniej szkoleniowiec Piasta na tak wczesne roszady bardzo rzadko się decydował. Początek tej drugiej odsłony był obiecujący, bo po faulu na Lipskim sam poszkodowany dograł z wolnego na głowę Parzyszka, ten jednak znów nie strzelił tak, jak powinien, co zemściło się w 51 minucie. Rzut wolny wykonywali gospodarze. Sobota zagrał przez linię obrony, piłkę przejął Celeban i z problemami wprawdzie, ale umieścił ją w bramce i Śląsk prowadził już 2:0. Gdy się przegrywa dwoma bramkami nie ma się już nic do stracenia. Z takiego założenia pewnie wyszli na ławce trenerskiej gości, bo już w 56 minucie na murawie zameldował się Żyro, a 10 minut później Świerczok i Pyrka, czyli w sumie trójka ofensywnych zawodników. Przypomnijmy, że w tym sezonie można dokonać aż pięciu zmian w meczu. Zaraz potem Lipski stanął przed szansą zdobycia kontaktowego gola, ale nie trafił w bramkę, choć był jej bardzo blisko. Potem jednak Śląsk uspokoił sytuację, umiejętnie wybijając z rytmu zawodników z Gliwic i skończyło się na wyniku 2:0, choć obie strony miały jeszcze po jednej okazji na zmianę wyniku.

W zespole Piasta zabrakło w tym meczu Koruna. Gliwiczanie bowiem popełnili dwa błędy w strefie obronnej, które kosztowały ich stratę goli. Nie kleiła się gra też w linii pomocy, gdzie nie ma już Hateleya. Z nowych graczy najlepiej zaprezentował się Lipski, ale też nie wykorzystał swoje okazji. Pozostaje czekać i mieć nadzieje, że z każdym kolejnym meczem będzie tylko lepiej.


Wrocław (Stadion Miejski) – 22.08.2020, g. 17:30 –

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 2`Fabian Piasecki
2:0 – 51`Piotr Celeban

Piast: 26. František Plach – 20. Martin Konczkowski, 4. Jakub Czerwiński, 5. Tomáš Huk, 2. Mikkel Kirkeskov – 16. Dominik Steczyk (67, 77. Arkadiusz Pyrka), 18. Patryk Sokołowski (67, 70. Jakub Świerczok), 3. Tomasz Jodłowiec, 10. Kristopher Vida (78, 7. Tiago Alves), 19. Sebastian Milewski (46, 17 Patryk Lipski) – 9. Piotr Parzyszek (56, 11 Michał Żyro).
W rezerwie: Jakub Szmatuła, Hyjek, Bartosz Rymaniak, Piotr Malarczyk, Arkadiusz Pyrka
Trener: Waldemar Fornalik

Śląsk: 1. Matúš Putnocký – 3. Piotr Celeban, 5. Israel Puerto, 14. Wojciech Golla, 17. Mariusz Pawelec (89, 15. Márk Tamás) – 18. Lubambo Musonda, 28. Waldemar Sobota, 21. Jakub Łabojko (88, 31. Maciej Pałaszewski), 8. Mateusz Praszelik (84, 27. Przemysław Bargiel), 7. Róbert Pich – 11. Fabian Piasecki (79, 37. Mathieu Scalet).
W rezerwie:Michał Szromnik, Bartosz Boruń, Marcin Szpakowski, Marcin Pałaszewski, Arian Łyszczarz, Piotr Samiec-Talar
Trener: Vítězslav Lavička

żółte kartki: Kirkeskov, Steczyk.

Sędziowali: Wojciech Myć (Lublin) – Marcin Boniek i Adam Karasewicz – Mateusz Jonda, VAR: Piotr Lasyk i Krzysztof Myrmus.

widzów: 5259