21 kwietnia 2021, 20:30 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka:
0:1 – 75` Rafael Lopes

Na zakończenie 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała Piasta po golu Rafaela Lopesa 1:0. Tym samym stołeczna drużyna przerwała serię niewygranych pojedynków z ekipą Waldemara Fornalika. Gliwiczanie też mieli okazję, by „ukłuć” „Wojskowych”, ale stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Thiago Alves.

Legia przyjeżdżała do Gliwic mając tylko trzy punkty przewagi na Pogonią. Goście zdawali sobie sprawę, ze jeśli nie wygrają, to ich sytuacja w tabeli nie będzie już tak dobra, jak dwie kolejki wstecz. Gliwiczanie nie mieli takiej presji. Nawet w przypadku porażki bowiem zachowaliby czwarte miejsce w tabeli, bo Lechia przegrała z Lechem. To jakby wymusiło taktykę na gościach, którzy od początku próbowali zdobyć bramkę i już w 1. minucie mieli pierwszą stuprocentową sytuację. Juranović dośrodkował piłkę w pole karne Piasta wprost na głowę Gwilii, ale Gruzin minimalnie spudłował. W 8. minucie Gwilia mocno uderzył, ale dobrze interweniował Plach. Legioniści próbowali potem raz lewą, raz prawą stroną przeprowadzić atak, który zakończą kolejnym strzałem, ale Piast skutecznie się bronił nie dopuszczając do kolejnych, groźnych sytuacji. W 20. minucie gliwiczanie odpowiedzieli akcją po której Alves oddał strzał, ale piłka przeleciała nad poprzeczkę. To był taki moment zwrotny, bo od tej pory spotkanie się wyrównało. W 29. minucie Mladenović zdołał przedrzeć się lewą stroną i skończył tę akcję strzałem, obronionym jednak przez Placha. Gliwiczanie w swoim stylu spokojnie i cierpliwie starali się konstruować akcje, ale nie przekładało się to na sytuacje. Miała je Legia, ale nie z gatunku stuprocentowych, stąd ta pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Na drugą połowę Legioniści wyszli jeszcze bardziej zdeterminowani i już na samym początku Gwilia uderzył, ale niecelnie. Za chwilę Alves wbił się w pole karne, zagrał do Sokołowskiego, ale ten został w porę zablokowany. W 52. min powinno być 1:0 dla gości. Po idealnym dośrodkowaniu Juranovicia – Pekhart strzelał głową, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Mieli też gospodarze swoją „setkę”, albo jak kto woli „dwusetkę”, kiedy to po kontrze – Świerczok wyłożył piłkę Portugalczykowi na 5. metr, ten jednak nie trafił nawet w bramkę. Mecz się rozkręcał coraz bardziej, ale też rosła przewaga drużyny z Warszawy. Okazję na zmianę wyniku miał Luquinhas, ale piłka po jego strzale z 15. metra przeszła oboka słupka. W 64. minucie Pekhart miał sytuację, podobnej do tej , której nie wykorzystał Alves. Czech trafił jednak w światło bramki, ale w prost w Placha. W 76. minucie obrona Piasta jednak „pękła”. Juranović świetnie dośrodkował z prawej strony boiska wprost na głowę Lopesa, a ten precyzyjnym strzałem dał prowadzenie Legii. Waldemar Fornalik zareagował, wpuszczając do gry Badię, który nie raz już napsuł krwii „Wojskowym”. Zmienił się też obraz gry. To gliwiczanie teraz mieli częściej piłkę przy nodze, ale czasu na odrobienie straty nie było zbyt wiele, a też trzeba było uważać na kontry gości. I właśnie po takiej akcji przyjezdni mieli sytuację na 2:0. Pekhart znakomicie wyłożył piłkę Kostorzowi, ale ten będąc w sytuacji sam na sam z Frantiskiem Plachem przegrał pojedynek. W końcówce tego meczu gospodarze przypominali oszołomionego boksera, który postawił podwójną gardę i czekał, by bez nokautu dotrwać do końca pojedynku. Udało się złapać jeszcze dugi oddech i przenieść cieżąr gry na pod bramkę Legii. Najpierw jednak dośrodkowania Badii nie zdołał zamknąć Holubek, a potem po rogu wykonywanym przez Katalończyka, nikt z gospodarzy nie zdołał przejąć piłki. Legia utrzymała korzystny dla siebie wynik. W Gliwicach muszą już teraz pogodzić się, że w tym sezonie medalu nie będzie, ale jest realna szansa, by zająć czwarte miejsce, które może dac grę w eliminacjach do Ligi Europy.

21 kwietnia 2021, 20:30 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka:
0:1 – 75` Rafael Lopes

Piast: 26. František Plach – 20. Martin Konczkowski, 5. Tomáš Huk, 34. Piotr Malarczyk, 4. Jakub Czerwiński, 14. Jakub Holúbek – 16. Dominik Steczyk (73, 77. Arkadiusz Pyrka), 18. Patryk Sokołowski (72, 3. Tomasz Jodłowiec), 6. Michał Chrapek (82, 19. Sebastian Milewski), 7. Tiago Alves (76, 21. Gerard Badía) – 70. Jakub Świerczok (76, 11. Michał Żyro).
W rezerwie: Jakub Szmatuła, Christopher Vida, Maksym Gendera, Mateusz Winciersz, Sebastian Milewski,
Trener: Waldemar Fornalik

Legia: 1. Artur Boruc – 55. Artur Jędrzejczyk, 4. Mateusz Wieteska, 3. Mateusz Hołownia – 2. Josip Juranović, 99. Bartosz Slisz, 8. Walerian Gwilia (57, 24. André Martins), 67. Bartosz Kapustka (57, 82. Luquinhas), 25. Filip Mladenović – 21. Rafael Lopes (82, 30. Kacper Kostorz), 9. Tomáš Pekhart.
W rezerwie: Cezary Miszta, Marko Vesović, Jakub Kisiel, Mateusz Cholewiak, Kacper Kostorz, Kacper Skibicki, Ernest Muci
Trener: Czesław Michniewicz

żółte kartki: Chrapek, Milewski – Rafael Lopes.

sędziował: Damian Kos – Radosław Siejka i Bartosz Heinig – Wojciech Myć.
VAR: Tomasz Musiał i Michał Obukowicz.

Mecz bez udziału publiczności.