Gliwice, ul Okrzei – 19.03.2021, g. 18:00
Piast Gliwice – Cracovia 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 7` Jakub Świerczok (asysta Gerard Badia)
2:0 – 62` Dominik Steczyk(asysta Gerard Badia)

Bez większego problemu Piast wygrał z Cracovią 2:0. Pierwszą bramkę już w 7 minucie zdobył Jakub Świerczok, w 62 minucie ładnym strzałem popisał się Dominik Steczyk, ustalając jak się potem okazało końcowy wynik.

Już z Jakubem Świerczokiem, ale jeszcze bez Thiago Alvesa Piast przystępował do meczu z Cracovią. I nie tylko z racji powrotu najskuteczniejszego napastnika faworytem tego spotkania byli gliwiczanie, ale przede wszystkim z racji osiąganych w tym roku wyników. „Pasy” jeszcze nie wygrały w tym roku meczu, a niebiesko-czerwoni zanotowali tylko jedną porażkę i to dość pechową. Czasami jednak z zespołami, które są w trudnej sytuacji, szczególnie na tym etapie rozgrywek ciężko się gra, bo próbują wszystkich środków, aby zdobywać punkty. Tym razem jednak tak nie było, choć na trzy punkty trzeba było sobie zapracować.

Goście dość odważnie zaczęli ten mecz, odkryli się i już w 7. minucie nadziali na kontrę po której stracili gola. Po stracie i prostopadłym zagraniu Badii do stojącego na środku boiska Świerczoka, ten zabrał się z piłkąm wyszedł sam na sam, minął bramkarza Cracovii i umieścił futbolówkę w siatce. Po zdobyciu gola gliwiczanie cofnęli się i pozwolili trochę pograć rywalom, ale w 19. minucie stworzyli sobie drugą wyborną okazję, aby podwyższyć wynik. Po zagraniu Świerczoka, Badia wypatrzył Sokołowskiego, jednak ten nie pierwszy raz w tym sezonie spudłował. Potem mecz się wyrównał, ale ze wskazaniem na gliwiczan, którzy kontrolowali przebieg tego pojedynku. Cracovia próbowała skrzydłami przedrzeć się w okolice pola karnego i wrzucić piłkę z boku, ale te dośrodkowania padały łupem defensorów gospodarzy lub Placha. Gliwiczanie, a konkretnie Steczyk i Badia spróbowali jeszcze uderzać z dystansu, jednak nie były to celne strzały. W 44 minucie minucie na 23. metrze faulowany był Steczyk. Szczęścia spróbował Świerczok i celnie przymierzył, ale zbyt lekko by zaskoczyć Niemczyckiego. Za chwilę przyjezdni mieli jeszcze okazje, by po rzucie wolnych dośrodkować piłkę w pole karne. Dogrywał Szymonowicz, ale bez większego trudu piłkę przechwycił Plach. Na tym skończyły się emocje w tej połowie.

Na początku drugiej połowy oba zespoły próbowały stworzyć sobie okazję na zmianę wyniku, ale piłka po próbach dośrodkowania najczęściej lądowała w rękach bramkarzy. Pierwszy celny strzał w tej odsłonie oddał Alvarez, jednak bez trudu sobie z tym uderzeniem poradził Plach. Za to w 62 minucie Niemczycki musiał już wyciągnąć piłkę z siatki. Po dograniu Badii – Steczyk wpadł pole karne, przymierzył i uderzył w samo okienko. To w zasadzie przesądzało o tym, że Piast zainkasuje trzy punkty, choć w ostatnim kwadransie goście jeszcze próbowali zdobyć choćby honorową bramkę, – bez powodzenia, bo albo interweniowali obrońcy albo piłka lądowała w rękach Placha. W końcowych minutach inicjatywę przejęli gliwiczanie, akcentując to strzałami Jodłowca i Vidy, niecelnymi jednak. Tym samym spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem Piasta 2:0 i awansem w tabeli.

Piast: 26. František Plach – 28. Bartosz Rymaniak, 5. Tomáš Huk, 4. Jakub Czerwiński, 14. Jakub Holúbek – 21. Gerard Badía (86, 10. Kristopher Vida), 18. Patryk Sokołowski, 3. Tomasz Jodłowiec, 6. Michał Chrapek (77, 17. Patryk Lipski), 16. Dominik Steczyk (85, 15. Mateusz Winciersz) – 70. Jakub Świerczok (77, 11. Michał Żyro).
W rezerwie: Jakub Szmatuła –  Remigiusz Borkała, Hyjek, Piotr Malarczyk, Tomasz Mokwa,
trener: Waldemar Fornalik

Cracovia: 23. Karol Niemczycki – 2. Cornel Râpă (46, 87. Diego Ferraresso), 44. Dawid Szymonowicz, 5. Iván Márquez, 18. Luís Rocha – 7. Rivaldinho (68, 26. Filip Piszczek), 8. Milan Dimun, 14. Ivan Fiolić (68, 21. Thiago), 10. Pelle van Amersfoort, 3. Michal Sipľak (59, 17. Jakub Kosecki) – 9. Marcos Álvarez (77, 22. Florian Loshaj).
W rezerwie: Lukas Hrosso – Marcin Budziński, Oleksij Dytyatev, Sebastian Strózik.
trener: Michał Probierz

żółte kartki: Holúbek, Rymaniak, Czerwiński – Dimun.

Sędziowali: Bartosz Frankowski (Toruń) – Jakub Winkler i Dawid Golis – Sylwester Rasmus.

VAR: Jarosław Przybył oraz Radosław Siejka.

Mecz bez udziału publiczności.