17 kwietnia 2021, 15:00 – Gdańsk (Stadion w Gdańsku-Letnicy)
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 2:2 (0:1)
0:1 – 29`Dominik Steczyk,
0:2 – 48`Patryk Sokołowski
1:2 – 87`Łukasz Zwoliński
2:2 – 90` (k) Flávio Paixão

Piast nie zdołał pokonać Lechii Gdańsk, choć jeszcze w 87 minucie gliwiczanie prowadzili 2:0. O tym, że niebiesko-czerwoni nie wrócą na Śląsk z trzema punktami, zadecydowały rzuty karne. Przy wyniku 2:1 dla gości jedenastki nie wykorzystał Tomasz Jodłowiec. Za to już w doliczonym czasie gry Flavio Paixao wykorzystał jedenastkę, która dała Lechii 1 punkt.

Piast nie jechał do Gdańska w roli zdecydowanego faworyta, ale z dużymi szansami na to, by wrócić do Gliwic z trzema punktami. Za podopiecznymi Waldemara Fornalika przemawiała forma, jaką zespół prezentuje w tym roku. Niebiesko-czerwoni w Ekstraklasie punktują, a co istotne nie tracą bramek.

Do tego meczu oba zespoły przystąpiły jednak osłabione. W Lechii w ostatniej chwili ze względów zdrowotnych wypadli Tobers, Makowski i Saief, a od dłuższego czasu pauzuje Nalepa. Z kolei Piast przyjechał do Gdańska bez filaru defensywy, kontuzjowanego Jakuba Czerwińskiego.

Piast bardzo dobrze wszedł w ten mecz. Gliwiczanie grali swoją piłkę, opanowali środek boiska, ale już w 10 minucie z powodu kontuzji plac gry musiał opuścić Rymaniak. Zastąpił go Konczkowski, który ostatnio nie grał z powodu urazu. Na chwilę wytrąciło to z rytmu gości, bo zaraz potem Gajos zdołał uderzyć z dystansu, ale Plach odbił piłkę do boku. Potem gliwiczanie odzyskali inicjatywę, a 29 minucie objęli prowadzenie. Najpierw piłkę tuż pod własnym polem karnym na rzecz Badii stracił Kopacz , potem dość nieporadnie przed swoją bramką interweniował Maloca. Z tego całego zamieszania skorzystał Steczyk, choć jego pierwszy strzał świetnie obronił Dusan Kuciak, jednak przy dobitce Słowak był już bezradny. Gospodarze szybko stworzyli sobie okazję na wyrównanie. W 32 minucie Fila przedarł się prawą stroną i zagrał na bliższy słupek do Flavio Paixao, który z bliska trafił w poprzeczkę. Dodało to wiary gospodarzom, ze jeszcze przed przerwą mogą wyrównać i mieli ku temu okazję. W 41 min Plach instynktownie obronił strzał Zielińskiego. Zanim jednak obie drużyny zeszły do szatni, jeszcze Malarczyk stanął przed szansą podwyższenia wyniku, ale zabrakło mu paru centymetrów, by zmienić lot piłki tak, aby ta wpadła do bramki.

Zgodnie z przewidywaniami zaraz po zmianie stron do ataku ruszyła Lechia, ale w 48. min gospodarze za swą śmiałość zostali ukarani. Sokołowski uderzył niezbyt mocno z około 30 metra, na dodatek prosto w Kuciaka, ten jednak popełnił błąd z gatunku karygodnych. Słowak bowiem przepuścił piłkę między nogami. To był potężny cios dla gospodarzy, którzy zdawali sobie sprawę jak trudno jest drużynie Piasta strzelić bramkę. Szanse na dobicie rywala mieli za to gliwiczanie, a konkretnie Świerczok, który dwukrotnie przegrał pojedynki z Kuciakiem. W pełni więc golkiper Lechii zrehabilitował się z swój błąd z pierwszej połowy. Prawdziwe emocje w tym meczu miały jednak dopiero nadejść. W 87, min po małym bilardzie w polu karnym i strzale w słupek Kałuzińskiego z najbliższej odległości bramkę wreszcie zdobył Zwoliński, przerywając tym samym imponującą serię Placha bez straty bramki – na 649 minutach (razem z Pucharem Polski, tylko w lidze 529 min). Za chwilę we własnym polu karnym Musolitin sfaulował Żyrę i Piast miał rzut karny. Tym razem piłkę na 11 metrze ustawił Jodłowiec, ale uderzył w sam środek bramki, gdzie stał Kuciak. Piast mógł więc zamknąć mecz, a tymczasem ta niewykorzystana sytuacje srogo się zemściła. Ledwie kilkadziesiąt sekund później we polu karnym Huk sfaulował Paixao. Sam poszkodowany zamienił tę wyborną okazję na bramkę i gliwiczanie stracili dwa punkty.

Potknięcie drużyny z Okrzei wykorzystał Raków, który pewnie ograł Lecha 3:1. Biorąc pod uwagę fakt, że częstochowianie mają jeszcze zaległy mecz i to ze słabą Stalą Mielec, to szansa na medal mocno się od gliwiczan oddaliła, ale czwarte miejsce, które może dac prawo gry w europejskich pucharach wciąż jest bardzo realne.

kwietnia 2021, 15:00 – Gdańsk (Stadion w Gdańsku-Letnicy)
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 2:2 (0:1)
0:1 – 29`Dominik Steczyk (asysta Jakub Świerczok)
0:2 – 48`Patryk Sokołowski (asysta Patryk Lipski)
1:2 – 87`Łukasz Zwoliński
2:2 – 90` (k) Flávio Paixão

Lechia: 12. Dušan Kuciak – 19. Karol Fila (78, 78. Mykoła Musolitin), 23. Mario Maloča, 5. Bartosz Kopacz, 20. Conrado (73, 17. Mateusz Żukowski) – 9. Łukasz Zwoliński, 69. Jan Biegański (46, 88. Jakub Kałuziński), 6. Jarosław Kubicki, 7. Maciej Gajos (64, 22. Joseph Ceesay), 31. Žarko Udovičić (64, 2. Rafał Pietrzak) – 28. Flávio Paixão.
Rezerwowi: Zlatan Alomerović - Omran Haydary, Mateusz Żukowski, Egzon Kryeziu, Egy Maulana Vikri
Trener: Piotr Stokowiec

Piast: 26. František Plach – 28. Bartosz Rymaniak (10, 20. Martin Konczkowski), 5. Tomáš Huk, 34. Piotr Malarczyk, 14. Jakub Holúbek – 21. Gerard Badía (57, 10. Kristopher Vida), 18. Patryk Sokołowski, 17. Patryk Lipski, 6. Michał Chrapek (57, 3. Tomasz Jodłowiec), 16. Dominik Steczyk – 70. Jakub Świerczok (79, 11. Michał Żyro).
Rezerwowi: Jakub Szmatuła - Thiago Alves, Mateusz Winciersz, Sebastian Milewski, Arkadiusz Pyrka.
Trener: Waldemar Fornalik

żółte kartki: Kopacz, Kubicki – Lipski.

Sędziował: Bartosz Frankowski – Marcin Boniek i Jakub Winkler – Damian Sylwestrzak
VAR: Krzysztof Jakubik oraz Arkadiusz Kamil Wójcik.

Mecz bez udziału publiczności.

W 90. minucie Tomasz Jodłowiec (Piast) nie wykorzystał rzutu karnego (Dušan Kuciak obronił).