Gliwice, ul Okrzei – 26.10.2019, g. 17:00

Piast Gliwice – Koronia Kielce 1:0 (0:0)

Bramki:

1:0 – 57` Jorge Felix (asysta Bartosz Rymaniak)

 

Piast planowo pokonał Koronę Kielce 1:0.  Bramkę, dzięki której mistrz Polski po raz pierwszy w tym sezonie usadowił się na fotelu lidera zdobył w 57 minucie Jorge Felix.

 

Waldemar Fornalik po raz kolejny już zastosował zasadę, że zwycięskiego składu się nie zmienia i przeciwko Koronie wystąpił tę samą jedenastkę, która pokonała Legią a potem ograła Wisłę Kraków.  Waldemar Fornalik i zawodnicy przestrzegali jednak przed kielczanami, twierdząc nawet że może to być nawet trudniejszy mecz niż z wyżej notowanymi rywalami. Miało to spotkanie też swoje smaczki. W drużynie gospodarzy w wyjściowej  jedenastce znaleźli się byli gracze Korony – Rymaniak i    Malarczyk, a w zespole przyjezdnych od pierwszej minuty zagrał Papadopulos.

 

Początek spotkania niespodziewanie należał do gości. Zanim bowiem upłynęło 5 minut, kielczanie wykonywali już dwa rzuty rożne i oddali dwa strzały na bramkę Piasta. Gliwiczanie pierwszą akcję zakończoną celnym strzałem przeprowadzili w 11 minucie. Wtedy to po rogu wywalczonym przez Rymaniaka uderzył Hateley, ale dokładnie w to miejsce, gdzie stał Kozioł.  Od tego momentu jednak coraz częściej przy piłce byli gospodarze, co przełożyło się na kolejne okazje do  otwarcia wyniku. W 18 minucie z rzutu wolnego mocno uderzył Hateley – piłka przeszła tuż nad poprzeczką. Chwilę później strzał Feliksa w ostatnim momencie zablokował  gracz Korony. Kielczanie odpowiedzieli kontratakiem i strzałem z dystansu w wykonaniu Żubrowskiego, na szczęście piłka przez obok słupka. Potem mecz się wyrównał, konkretniejsze akcje jednak  przeprowadzali goście. W 35 minucie  Andres Lioi w prawdziwie argentyńskim stylu wbił się w pole karne Piasta, zagrał do Papadopulosa, który wyłożył futbolówkę Duranoviciowi, a ten uderzył pod poprzeczkę i Plach musiał pokazać pełnię swoich umiejętności, by  obronić ten strzał. Gospodarze obudzili się w 40 minucie. Najpierw strzelał Milewski, a za moment poprawiał Parzyszek, ale obie te próby zablokowali zawodnicy gości. Tuż przed końcem tej połowy jeszcze raz uderzył  Parzyszek, ale niecelnie. Zaraz potem Duranović wyszedł sam na sam z Plachem, ale golkiper Piasta wyczuł intencję gracza Korony i nogą obronił jego strzał. Już w doliczonym czasie gry ponownie Parzyszek strzelał i to bardzo precyzyjnie, ale Kozioł odbił piłkę na róg. Ostatecznie kibice w tej odsłonie goli nie zobaczyli.

 

Obaj trenerzy nie zdecydowali się  w przerwie na zmiany, ale też nie było ku temu przesłanek. Tymczasem ledwie dwie minuty po wznowieniu gry Cebula stanął przed szansą, by wyprowadzić Koronę na prowadzenie. Gracz gości nie trafił jednak w światło bramki. W 50 minucie na 25 metrze faulowany był Hateley.  Szczęścia spróbował Kirkeskov, ale bez powodzenia. W 53 min Gnjatić zabrał piłkę Milewskiemu i przymierzył na bramkę Piasta, do szczęścia zabrakło mu niewiele.  W 57 minucie gliwiczanie przeprowadzili akcję, która wreszcie  przyniosła im gola. Po zagraniu Rymaniaka – Felix będąc metr przed bramką pokonałą wreszcie Kozioła. Chwilę później Parzyszek stanął oko  w oko z golkiperemgości, ale nie dał rady zmieścić piłki w bramce. Już w 66 minucie Waldemar Fornalik ściągnął z boiska zmęczonego Parzyszka, wpuszczając Tuszyńskiego. Chwilę później Badię zmienił Jodłowiec. To już był sygnał, że Piast będzie bronił wyniku. W 78 minucie gliwiczanie mogli jednak dobić rywala. Po składnej akcji Tuszyński miał przed sobą tylko bramkarza Korony, ale Kozioł okazał się lepszy w tym pojedynku.   Kielczanie ambitnie do końca walczyli o uratowanie choćby remisu, bez wątpienia podbudowałby morale zespołu, ale Piast nieprzypadkowo w tym sezonie traci najmniej goli. Gliwiczanie utrzymali korzystny dla siebie wynik i przynajmniej do zakończenia pojedynku Wisła Płock – Jagiellonia będą na pierwszym miejscu w tabeli.

 

Gliwice, ul Okrzei – 26.10.2019, g. 17:00

Piast Gliwice – Koronia Kielce 1:0 (0:0)

Bramki:

1:0 – 57` Jorge Felix (asysta Bartosz Rymaniak)

 

Piast: 26. František Plach – 28. Bartosz Rymaniak, 88. Uroš Korun, 34. Piotr Malarczyk, 2. Mikkel Kirkeskov – 21. Gerard Badía (71, 3. Tomasz Jodłowiec), 18. Patryk Sokołowski, 6. Tom Hateley, 11. Jorge Félix, 19. Sebastian Milewski – 9. Piotr Parzyszek (67, 89. Patryk Tuszyński).

Rezerwowi: Jakub Szmatuła – Marcin Pietrowski, Tomasz Mokwa, Tomas Huk, Remigiusz Borkała, Thiago Alves, Dominik Steczyk

Trener: Waldemar Fornalik

 

Korona: 88. Marek Kozioł – 22. Mateusz Spychała, 33. Iván Márquez, 5. Adnan Kovačević, 11. Michael Gardawski – 19. Andrés Lioi, 14. Jakub Żubrowski, 6. Ognjen Gnjatić, 23. Uroš Đuranović (61, 9. Michał Żyro), 7. Marcin Cebula (76, 10. Ivan Jukić) – 72. Michal Papadopulos (67, 27. Matej Pučko).

Rezerwowi: Luka Kukić, Daniel Dziwniel, Themistoklis Tzimopoulos, Milan Radin, Grzegorz Szymusik, Erik Pacinda.

Trener: Mirosław SMyła

 

żółte kartki: Sokołowski, Tuszyński – Papadopulos.

 

Sędziowali: Zbigniew Dobrynin  (Łódź)- Radosław Siejka oraz Adam Karasewicz. Sędzia techniczny – Paweł Pskit. VAR: Paweł Gil oraz Marcin Borkowski.

 

widzów: 4800.