Sosnowiec, ul Kresowa – 23.07.2018, g. 18:00
Zagłębie Sosnowiec – Piast Gliwice 1:2 (1:0)
Bramki:
1:0 – 36` Sanogo
1:1 – 67` Aleksandar Sedlar (k)
1:2 – 80` Tomasz Jodłowiec (asysta Mateusz Mak)

Zagłębie Sosnowiec po 10 latach wrócił odo Ekstraklasy. Sosnowiczanie liczyli, że na inaugurację wygrają u siebie z Piastem i będą hucznie świętować ten powrót, ale to gliwiczanie po golach Sedlara i Jodłowca zainkasowali trzy punkty.

W przerwie letniej w zespole Piasta rewolucji nie było, ale zaszło kilka istotnych zmian. Odeszli m.in. Bukata i Zivec, a więc dwóch ofensywnych i potrafiących uderzyć z dystansu zawodników. W ich miejsce przyszli Felix i Piotr Parzyszek. Ten drugi jednak, podobnie jak pozyskany latem Patryk Sokołowski rozpoczął mecz na ławce.  W 18 natomiast zabrakło kontuzjowanego Gerarda Badii. W tej sytuacji na skrzydłach zagrali Mak i Valencja. Obaj w  pierwszej połowie napędzali akcje Piasta, ale podobnie, jak i w poprzednim sezonie zarówno im, jak i pozostałych graczom Piasta brakowało skuteczności. Najlepszych okazji do objęcia prowadzenia nie wykorzystali Papadopulos i  Valencja.  Ten pierwszy w 30 minucie fatalnie spudłował po zagraniu Mak.  Ekwadorczyk natomiast nie trafił w bramkę w 39 minucie po podaniu Felixa. Poprawnie natomiast goście spisywali się w defensywie. Zagłębie do 36 minuty nie potrafiło stworzyć sobie groźnej sytuacji. Wtedy gospodarze wykonywali rzut wolny, po którym piłka trafiła do Sanogo, a ten  na raty – strzałami z najbliższej odległości najpierw sprawdził refleks Szmatuły, a potem go pokonał.  Sosnowiczanie niespodziewanie więc objęli prowadzenie, którego nie oddali do końca pierwszej połowy.

Taki wynik ustawił grę na drugą odsłonę. Po zmianie stron bowiem Piast rzucił się do ataku, a Zagłębie nastawiło się na kontry i szybko przełożyło się to na pierwszą okazję. W 48 minucie uderzenie Sanogo obronił Szmatuła. Przez kolejne 10 minut gliwiczanie atakowali, ale bili głową w mur. Już w 55 min Waldemar Fornalik zdecydował się na pierwszą zmianę. Plac gry opuścił Felix, a za niego wszedł Jagiełło. Chwilę później  Papadopulos po zagraniu Valencji uderzał na bramkę, ale nie trafił w jej światło. Zaraz potem Czecha zastąpił Parzyszek, co zostało przyjęte ze zdziwieniem, bo goście przegrywali i aż prosiło się o zostawienie dwóch napastników na murawie. Waldemar Fornalik wiedział jednak, co robi.  W 65 minucie ciągłe ataki zostały nagrodzone. W 67 min, po dośrodkowaniu z prawej strony – Polczak podczas interwencji w polu karnym zagrał piłkę ręką. Sędzia potrzebował jednak VAR-u, aby podjąć decyzje i wskazać na „wapno”. Jedenastkę pewnie na gola zamienił Sedlar.  Ten pierwszy kwadrans kosztował jednak drużynę z Okrzei sporo sił.  Już wtedy można było przypuszczać, że wygra ta drużyna, która lepiej przygotowała się do tego meczu pod względem fizycznym. Szybko okazało się, że jest to Piast. Gospodarze bowiem stanęli, co w 80 minucie wykorzystał Jodłowiec. Wypożyczony z Legii pomocnik miał sporo czasu, aby wypracować sobie pozycję, a potem uderzyć nie do obrony zza linii pola karnego. Sosnowiczanie jeszcze znaleźli trochę sił, by zaatakować. Trzy strzały oddał wprowadzony po przerwie Banasiak, ale nie zdołał pokonać Szmatuły i mecz zakończył się zasłużoną wygraną Piasta.  .

Zagłębie: 1. Dawid Kudła – 77. Konrad Wrzesiński, 4. Arkadiusz Jędrych, 25. Piotr Polczak, 99. Tymoteusz Puchacz – 42. Alexandre Cristóvão (73, 66. Adam Banasiak), 21. Sebastian Milewski, 72. Dejan Vokič (63, 10. Callum Rzonca), 6. Tomasz Nowak (80, 9. Junior Torunarigha), 22. Žarko Udovičić – 27. Vamara Sanogo.
W rezerwie: Matko Perdijić, Mateusz Cichocki,  Bartłomiej Babiarz, Nuna Malheiro
Trener: Dariusz Dudek

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 4. Jakub Czerwiński, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov – 19. Mateusz Mak, 3. Tomasz Jodłowiec, 10. Patryk Dziczek, 17. Joel Valencia (90, 18. Patryk Sokołowski), 11. Jorge Félix (56, 7. Aleksander Jagiełło) – 27. Michal Papadopulos (63, 9. Piotr Parzyszek).
W rezerwie: Frantisek Plach, Patryk Sokołowski, Martin Konczkowski, Remigiiusz Borkała, Uros Korun
Trener: Waldemar Fornalik

Sędziowali: Tomasz Musiał  – Sebastian Mucha i Jakub Ślusarski. Arbiter techniczny –  Damian Sylwestrzak.

Widzów 4500