Gliwice, ul Okrzei – 04.08.2018, g. 18:00
Piast
Gliwice – Zagłębie Lubin 2:1 (1:1)
Bramki:
1:0 – 23` Joel Valencia (asysta Michal Papadopulos)
1:1 – 34` Patryk Tuszyński
2:1 – 83` Tom Hateley (asysta Joel Valencia)

W pierwszym meczu przed własną publicznością w sezonie 2018/19 Piast pokonał Zagłębie Lubin 2:1. Bramki dla drużyny z Okrzei strzelali Joel Valencia i Tom Hateley. Dzięki wygranej gliwiczanie awansowali na pierwsze miejsce w tabeli.

W myśl zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia Waldemar Fornalik na pierwszy mecz u siebie wystawił tę samą jedenastkę, która wygrała dwa pierwsze mecze. Wiadomo jednak było, że poprzeczka powędruje wyżej, bo Zagłębie także bardzo udanie rozpoczęło ten sezon.

Już w 1 minucie jednak goście stworzyli sobie stuprocentową sytuację. Po rzucie wolnym z 7 metra strzelał Tosik na szczęście nie trafił w bramkę.  Piast szybko jednak odpowiedział akcją i dośrodkowaniem Maka, który tradycyjnie był w tym pierwszym okresie gry największym zagrożeniem dla obrońców Zagłębia. Gliwiczanie naciskali coraz bardziej, ale nie potrafili przełożyć tej przewagi na gola. W 20 minucie Papadopulosowi zabrakło kilkunastu centymetrów, bo dojść do piłki i być sam na sam z bramkarzem. Co się odwlecze… W 22 min w strugach deszczu, po kapitalnym  zagraniu Papadopulosa  Valencia wyskoczył przed obrońców, znalazł się w sytuacji sam na sam i lobując bramkarz otworzył wynik tego pojedynku.  Potem wydawało się, że Piast kontroluje sytuację. Tymczasem w 34 minucie goście przeprowadzili akcję, po której dośrodkowywał Pawłowski wprost na głowę Tuszyńskiego, a ten z bliska umieścił piłkę w bramce.  Piast mógł odzyskać prowadzenie w 41 minucie. Wtedy to Valencia uderzał na krótki słupek, ale bramkarz Zagłębia zdołał zbić piłkę na róg. Pierwsza połowa, która mogła się podobać, zakończyła się remisem 1:1 i ten wynik można uznać za sprawiedliwy. Oba zespoły bowiem stworzyły sobie po kilka okazji, ale wykorzystały po jednej.

Od początku drugiej połowy częściej w posiadaniu piłki byli gliwiczanie, ale nie przekładało się to na sytuacje. Dopiero w 54 min po stałym fragmencie gry goście musieli popracować, aby nie stracić gola. Przyjezdni też jednak nie potrafili stworzyć większego zagrożenia. W 57 minucie zapachniało  jednak golem dla gości. Pawłowski sam przedarł się w pole karne i gdy szykował się już do strzału, w ostatnim momencie Mak wybił mu futbolówkę spod nóg. W 64 min znów Pawłowski postraszył Szmatułę, ale bez powodzenia. Trzy minuty później Mak popędził prawą stroną, ale nikt nie zdołał zamknąć jego płaskiego dośrodkowania. Zagłębie broniło się coraz bardziej rozpaczliwie, bo Piast atakował wszystkimi zawodnikami z pola. Brakowało jednak dokładnego podania, otwierającego drogę do bramki.  Wreszcie w 83 min w polu karnym ofiarnie o piłkę powalczył Valencia, odegrał do tyłu do Hateleya, a ten precyzyjnym uderzeniem na długi słupek dał drugiego gola dla gospodarzy. Po stracie bramki goście rzucili się do dorabiania straty, ale nie mieli już czasu i pomysłu, aby wywalczyć remis.  Piast wygrał i przynajmniej do zakończeniu meczu Śląsk – Lech,  będzie na pierwszym miejscu w tabeli.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 4. Jakub Czerwiński, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov – 19. Mateusz Mak (69, 7. Aleksander Jagiełło), 3. Tomasz Jodłowiec, 10. Patryk Dziczek, 17. Joel Valencia, 11. Jorge Félix (79, 6. Tom Hateley) – 27. Michal Papadopulos (63, 9. Piotr Parzyszek).
W rezerwie: Frantisek Plach,  Martin Konczkowski, Uros Korun, Patryk Sokołowski
Trener: Waldemar Fornalik

Zagłębie: 30. Dominik Hładun – 44. Alan Czerwiński, 33. Ľubomír Guldan, 5. Maciej Dąbrowski, 23. Daniel Dziwniel – 39. Damjan Bohar (69, 26. Jakub Mareš), 24. Jakub Tosik (58, 28. Mateusz Matras), 25. Adam Matuszczyk, 18. Filip Starzyński (78, 2. Bartosz Kopacz), 11. Bartłomiej Pawłowski – 89. Patryk Tuszyński.
W rezerwie:  Mateusz Kuchta, Łukasz Janoszka, Arkadiusz Woźniak, Paweł Żyra
Trener: Mariusz Lewandowski

żółte kartki: Tosik, Dziwniel.

 

Sędziowali: Paweł Gil (Lublin) -Konrad Sapela, Marcin Borkowski – Sebastian Tarnowski

widzów: 4114.