Gliwice, ul Okrzei – 03.12.2018, g. 18:00
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 3:0 (2:0)
Bramki:
1:0 – 11` Tomasz Jodłowiec (asysta Martin Konczkowski)
2:0 – 16` Aleksandar Sedlar (asysta Michal Papadopulos)
3:0 – 59` Tomasz Jodłowiec (asysta Mikkel Kirkeskov)

Efektowne i zasłużone zwycięstwo odniosła drużyna Piasta, pokonują na zakończenie 17 kolejki Pogoń Szczecin 3:0. Dwie bramki dla gliwiczan zdobył Tomasz Jodłowiec, trzecie trafienie do efekt skutecznie wykorzystanego rzutu karnego przez Aleksandra Sedlara. Pogoń kończyła ten mecz w 10 i bez bramkarza, po tym jak Łukasz Załuska zobaczył czerwoną kartkę.

Waldemar Fornalik przeciwko Pogoni zdecydował się wystawić aż siedmiu nominalnie defensywnych zawodników. Oprócz czwórki obrońców w środku boiska od początku zagrali Hateley i Dziczek, a za plecami grającego tym razem od pierwszej minuty Papadopulosa ustawił się  Jodłowiec. Valencia z Felixem  mieli natomiast pełnić rolę skrzydłowych. Taka taktyka pewnie była dobrana pod ofensywnie grającą Pogoń i jak się miało okazać – niesamowicie skuteczna.

Początek tego pojedynku zdawał się potwierdzać to, że Pogoń nie przyjechała do Gliwic bronić się, tylko grać o pełną pulę. Gliwiczanie natomiast schowani za podwójną gardą czekali na okazję do wyprowadzenia szybkiego ciosu i już w 11 minucie Piast objął prowadzenie.  Nie był to wprawdzie kontratak, bo akcja zaczęła się od rzutu wolnego wykonywanego na własnej połowie. Gliwiczanie błyskawicznie przenieśli się pod pole karne gości, tam Konczkowski zagrał do Jodłowca, który wprawdzie nieczysto trafił w piłkę, ale to tylko zmyliło Załuskę, który musiał wyciągnąć piłkę z bramki. Nie upłynęło pięć minut, a Piast prowadził 2:0. Po faulu w szesnastce na Papadopulosie – sędzia wskazał na wapno. Nie była nawet potrzebna analiza VAR. Skutecznie jedenastkę wykonał Sedlar. Gdyby to był mecz np. siatkówki, to pewnie trener Portowców wziąłby czas, bo jego podopieczni rozbili wrażenie, jakby nie wiedzieli co się stało. Po chwili jednak otrząsnęli się i przenieśli ciężar gry pod bramkę Piasta, co przełożyło się na kilka  rzutów rożnych po których jednak większego zagrożenia nie było. W końcówce tej połowy gospodarze stworzyli sobie okazję na podwyższenie wyniku. Felix w prawdziwie hiszpańskim stylu minął dwóch graczy Pogoni, przełożył piłkę na prawą nogę i mocno uderzył w długi róg, ale Załuska wyciągnął się jak struna i zbił futbolówkę do boku. W 43 min Plach wykazał się refleksem godnym bramkarza z piłki ręcznej. Słowak obronił strzał i dobitkę Majewskiego w nieprawdopodobny wręcz sposób. Takie interwencje dodają pewności nie tylko bramkarzowi, ale kolegom z boiska.

Na początku drugiej połowy Pogoń próbowała narzucić swoje warunki, ale to Piast oddał dwa strzały. Nie były wprawdzie celne, ale nieco przyhamowały zapędy gości. Potem niby atakowali Portowcy, ale w 59 min gliwiczanie zadali cios, który powalił Pogoń na kolana. Po koronkowej akcji i kilku zagrań  z klepki – Jodłowiec po raz drugi w tym meczu wpisał się na listę strzelców. W 69 min Waldemar Fornalik dał szansę pokazania się Parzyszkowi, który zastąpił Papadopulosa. Kosta Runjaić próbował zamianami jeszcze odwrócić losy tego spotkania, ale jego podopieczni byli bezradni, a nawet jak się przedarli w  pole karne, to przeszkodą nie do przejścia był Jakub Czerwiński, który obok Jodłowca zasłużył na miano piłkarza meczu. W 80 minucie miała miejsce niezwykle rzadka sytuacja. Załuska wyszedł na 40 metr, próbując zatrzymać Valencia, ale zrobił to tak, że go sfaulował. Paweł Gil ukarał bramkarza Pogoni czerwoną kartką, a że limit zmian Pogoń  już wykorzystała w bramce musiał stanąć zawodnik z pola – Adrian Benedyczak. Napastnik Portowców zachował jednak czyste konto, ale że jego koledzy nie zdobyli żadnego gola, to z trzech punktów i  trzech goli cieszyli się zawodnicy Piasta.

Gliwiczanie wygrywając z Pogonią praktycznie zapewnił sobie to, że przerwę zimową spędzi w górnej ósemce. Trudno bowiem przypuszczać, że 9 w tabeli. Arka wygra wszystkie mecze, a gliwiczanie już nie zdobędą żadnego punktu.

Gliwice, ul Okrzei – 03.12.2018, g. 18:00
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 3:0 (2:0)
Bramki:
1:0 – 11` Tomasz Jodłowiec (asysta Martin Konczkowski)
2:0 – 16` Aleksandar Sedlar (asysta Michal Papadopulos)
3:0 – 59` Tomasz Jodłowiec (asysta Mikkel Kirkeskov)

Piast: 26. František Plach – 20. Martin Konczkowski, 4. Jakub Czerwiński, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov – 17. Joel Valencia (89, 77. Denis Gojko), 6. Tom Hateley, 10. Patryk Dziczek, 3. Tomasz Jodłowiec, 11. Jorge Félix (84, 7. Aleksander Jagiełło) – 27. Michal Papadopulos (68, 9. Piotr Parzyszek).
W rezerwie: Jakub Szmatuła, Marcin Pietrowski, Uros Korun, Patryk Sokołowski
Trener: Waldemar Fornalik

Pogoń: 1. Łukasz Załuska – 22. David Stec (71, 7. Spas Delew), 40. Sebastian Walukiewicz, 33. Mariusz Malec, 15. Hubert Matynia – 27. Sebastian Kowalczyk, 17. Zvonimir Kožulj, 28. Tomás Podstawski, 10. Radosław Majewski (67, 11. Soufian Benyamina), 34. Iker Guarrotxena – 18. Adam Buksa (76, 59. Adrian Benedyczak).
W rezerwie: Jakub Bursztyn, Dawid Błanik.Tomasz Hołota, Sebastian Rudol
Trener: Kosta Runjaić

żółte kartki: Tomás Podstawski, Walukiewicz.
czerwona kartka: Łukasz Załuska (81. minuta, Pogoń, za faul taktyczny).

Sędziowali: Paweł Gil – Konrad Sapela, Marcin Borkowski – Damian Sywestrzak (Lublin).
VAR: Zbigniew Dobrynin, Krzysztof Myrmus

widzów: 2824.