8 marca 2019, 18:00 – Zabrze (Arena Zabrze)
Górnik Zabrze – Piast Gliwice – 0:2 (0:1)
Bramki
0:1`- 36` Mikkel Kirkeskov (asysta Jorge Felix)
0:2`- 85` (k) Aleksandar Sedlar

Mikkel Kirkesov i Aleksandar Sedlar wpisali się na listę strzelców w meczu z Górnikiem, a że zabrzanie nie odpowiedzieli żadnym golem,  to tym samym Piast odniósł czwarte z rzędu zwycięstwo  w tym roku, pogrążając gospodarzy tego pojedynku w dole tabeli. 

O tym, że derby rządzą się swoimi prawami wszyscy wiedzą. Dlatego też trudno było wskazać faworyta tego pojedynku. Atutem Górnika był ich stadion i to, że niebiesko-czerwoni na wyjazdach w tym sezonie radzą sobie średnio. Za gliwiczanami  przemawiało to, że ostatnie trzy mecze wygrali i nie były to przypadkowe wygrane.

Waldemar  Fornalik w myśl zasady, że po coś zmieniać, jak jest dobrze, do boju od początku posłał  tę samą jedenastkę, która rozpoczynała ostatnie trzy mecze. W zespole gospodarzy na murawie od początku zameldował się Igor Angulo – lider strzelców Lotto Ekstraklasy.

Już w 3 minucie zabrzanie mogli, a nawet powinni prowadzić. Jimenez uciekł Pietrowskiemu, stanął oko w oko z Plachem, na szczęście dla gości trafił tylko w słupek. Szybko więc gliwiczanie dostali  ostrzeżenie, że trzeba być maksymalnie skoncentrowanym.  Piast odpowiedział dośrodkowaniem Kirkeskova i nieudanym strzałem Felixa. Hiszpan miał jednak trudną sytuację. Potem przeważał Piast, ale to Górnicy stworzyli sobie kolejną, bardzo dobrą okazję. W środku pola Żurkowski przepchał  Dziczka, zagrał na prawą stronę, skąd poszło dośrodkowanie wprost na głowę Angulo, którego to strzał z siódmego metrów instynktownie wybronił Plach. Chwilę później Żurkowski uderzył z dystansu i znów bramkarz Piasta musiał interweniować. W 25 minucie Czerwiński zgubił krycie, co wykorzystał Angulo strzelając pod poprzeczkę, ale ponownie czujny w bramce był Plach. Po rogu Matras nie trafił w światło bramki z 8 metra. Ta część meczu zdecydowanie należała więc do gospodarzy. Gdy wydawało się, że zabrzanie dopną swego, to goście zdobyli gola. W 37 minucie Koj faulował na 20 metrze Felixa. Kąt był dość ostry, ale Kirkeskov zdecydował się na bezpośredni strzał. Jeszcze Chudy próbował interweniować, ale jeszcze pomógł piłce wpaść do bramki. To podcięło skrzydła drużynie Górnika. Potem bowiem miejscowi nie potrafili już stworzyć sobie okazji na wyrównanie, a Piast spokojnie dotrzymał korzystny dla siebie wynik do końca pierwszej połowy.

Wydawało się, że po przerwie gospodarze rzucą się do ataku, by jak najszybciej odrobić stratę, ale zamiast zmasowanych ataków kibice zobaczyli serię rzutów wolnych w wykonaniu obu zespołów z których jednak nic nie wynikło. W 58 min Koj faulował z boku pola karnego Konczowskiego za co zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Piast więc miał ostatnie pół godziny grać z przewagą jednego zawodnika. Z każdą kolejną minutą mecz robił się coraz brzydszy, a najwięcej pracy miał Szymon Marciniak. Wydawało się, że Piast w pełni kontroluje przebieg gry, ale w 70 min Dziczek stracił piłkę w środku polu  na rzecz Żurkowskiego, ten zagrał w uliczkę do Jimeneza, w ostatniej chwili napastnika Górnika uprzedził Plach. W 70 min Hateley wykonywał rzut rożny, po nim głową strzelał Czerwiński, ale nie trafił w światło bramki. Górnik odpowiedział uderzeniem Żurkowskiego, zbyt lekkim jednak by zaskoczyć bramkarza Piasta. W 83 min Suarez faulował na 18 metrze Papadopulosa. Uderzał Hateley, wydawało się, ze trafił w mur, ale to Jimenez zatrzymał piłkę ręką. Sędzia jeszcze skorzystał z VAR, aby upewnić się czy może ze spokojnym sumieniem  podyktować rzut karny, który pewnym strzałem na gola zamienił Sedlar. Jeszcze w końcówce strzał Jimeneza obronił Plach, a zaraz potem sędzia zakończył ten mecze.

Piast wygrał 2:0, choć to zabrzanie stworzyli sobie więcej okazji. Było to drugie zwycięstwo gliwiczan w Zabrzu w historii występów w Ekstraklasie.

Piast: 26. František Plach – 5. Marcin Pietrowski, 4. Jakub Czerwiński, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov – 20. Martin Konczkowski (90, 18. Patryk Sokołowski), 6. Tom Hateley, 10. Patryk Dziczek, 17. Joel Valencia (82, 21. Gerard Badía), 11. Jorge Félix – 9. Piotr Parzyszek (74, 27. Michal Papadopulos).
W rezerwie: Jakub Szmatuła, Mateusz Mak, Tomasz Mokwa, Damian Byrtek
trener: Waldemar Fornalik

Górnik Zabrze: 84. Martin Chudý – 3. Boris Sekulić, 2. Przemysław Wiśniewski, 5. Paweł Bochniewicz (17, 15. Dani Suárez), 14. Michał Koj – 77. Giánnis Mystakídis (62, 27. Adrian Gryszkiewicz), 23. Mateusz Matras (76, 20. Ishmael Baidoo), 8. Walerian Gwilia, 7. Szymon Żurkowski, 9. Jesús Jiménez – 17. Igor Angulo
W rezerwie: Tomasz Loska, kamil Zapolnik, Szymon Matuszek, Adam Orn Arnarson
trener: Marcin Brosz

żółte kartki: Koj, Jiménez, Baidoo – Hateley, Jorge Félix.
czerwona kartka: Michał Koj (58. minuta, Górnik, za drugą żółtą).

Sędziowali: Szymon Marciniak – Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz - Sebastian Krasny
VAR: Paweł Gil i Marcin Borkowski. (Płock).

widzów: 16 633.