22 lutego 2019, 18:00 – Gdynia (Stadion Miejski)
Arka Gdynia – Piast Gliwice 1:2 (0:2)
Bramki:
0:1 – 28`Jakub Czerwiński (asysta Tom Hateley),
0:2 – 42` Joel Valencia (asysta Martin Konczkowski),
1:2 – 88`Damian Zbozień

Po siedmiomiesięcznej przerwie Piast przełamał wyjazdową niemoc, pokonując Arkę Gdynia 2:1. Bramki dla drużyny z Okrzei strzelali: Jakub Czerwiński i Joel Valencia.

Waldemar Fornalik lubi mieszać w składzie, nawet po wygranych meczach. Tym razem szkoleniowiec nie zaryzykował zmian, posyłając do boju tę samą jedenastkę, która tydzień temu pokonała Lecha Poznań 4:0, i opłaciło się.

Pierwsze minuty tego spotkania było podobne do tego, co często oglądamy w meczach z udziałem niebiesko-czerwonych. Przede wszystkim uważna gra w obronie i czekanie na okazję do kontrataku. Mimo to już w 2 minucie po błędzie Placha, zrobiło się gorąco pod bramką Piasta, ale w sukurs przyszli mu koledzy. Chwilę później Felix oddal strzał, ale niecelny. Potem gospodarze próbowali wypracować sobie jakieś sytuacje, ale jedynym jej efektem były niegroźne uderzenie Janoty. Nie od dziś wiadomo, że mocną stroną gliwiczan są stałe fragmenty gry. W zasadzie w każdym zwycięskim meczu jakiś gol pada po takim elemencie. W 28 min Tom Hateley egzekwował rzut wolny. Anglik kapitalnie dograł do Czerwińskiego, który otworzył wynik tego spotkania. Przed tym pojedynkiem Waldemar Fornalik mówił, że kluczem do wygranej może być właśnie to, kto pierwszy zdobędzie gola. Gospodarze musieli teraz jeszcze bardziej się otworzyć, a goście już tylko czekać na kolejną okazję, a ta nadarzyła się w 42 minucie. Po szybkiej, składnej akcji, król precyzyjnych podań – Martin Konczkowski dograł do Valencii, a ten uderzeniem bez przyjęcia podwyższył wynik na 2:0.

Dwa zdobytego gole jeszcze przed przerwą ustawiły gliwiczan w komfortowej sytuacji. Po zmianie stron wystarczyło już tylko kontrolować wynik i nie dopuszczać do groźnych sytuacji. Ten plan był konsekwentnie realizowany, ale czym było bliżej końca tego spotkania, tym z większą determinacją atakowali gdynianie. W 72 min Luca Zarandia świetnie minął kilku rywali i oddał strzał z bardzo ostrego kąta. Piłka  ostatecznie wylądowała w rękawicach Placha. W 82 min gospodarze mieli już stuprocentową sytuację. Po faulu na Janocie sędzia podyktował rzut karny dla Arki. Sam poszkodowany wykonywał jedenastkę, ale wyczuł go Plach. Był to drugi pod rząd obroniony rzut karny przez golkipera Piasta.   W 87 min miejscowi jednak zdobyli kontaktowego gola. Po stałym fragmencie gry Zbozień wyskoczył najwyżej w polu karnym, pokonując Placha. Sędzia doliczył do tego spotkania 4 minuty. Było to bardzo długie 240 sekund, ale gliwiczanie wytrzymali, inkasując trzy punkty, które w praktyce przesądza o tym, że niebiesko-czerwoni zagrają w grupie mistrzowskiej.

Arka: 1. Pāvels Šteinbors – 33. Damian Zbozień, 23. Luka Marić (90, 20. Goran Cvijanović), 26. Adam Danch, 17. Adam Marciniak – 10. Luka Zarandia, 14. Michał Nalepa (79, 9. Nabil Aankour), 16. Adam Deja, 22. Michał Janota, 27. Maksymilian Banaszewski (75, 4. Dawid Sołdecki) – 7. Maciej Jankowski.
W rezerwie: Christian Maghoma, Michael Olczyk, Tadeusz Socha, Marcin Staniszewski
Trener: Zbigniew Smółka

Piast: 26. František Plach – 5. Marcin Pietrowski, 4. Jakub Czerwiński, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov – 20. Martin Konczkowski (85, 3. Tomasz Jodłowiec), 6. Tom Hateley, 10. Patryk Dziczek, 17. Joel Valencia, 11. Jorge Félix – 9. Piotr Parzyszek (75, 27. Michal Papadopulos).
W rezerwie: Jakub Szmatula, Gerard Badia, Uros Korun, Tomasz Mokwa, Patryk Sokołowski
Trener: Waldemar Fornalik

żółte kartki: Marciniak, Marić, Sołdecki – Dziczek, Plach.

sędziował: Wojciech Myć - Marcin Boniek i Bartosz Kaszyński - Łukasz Bednarek. (Lublin)
VAR: Tomasz Kwiatkowski i Konrad Sapela

Widzów – 3501