4 sierpnia 2017, 18:00 – Gliwice, ul Okrzei

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)

 

 

Piast nie wykorzystał nie tylko atutu własnego boiska, a także rzutu karnego podyktowanego w 85 min i tylko zremisował ze Śląskiem Wrocław 1:1. 

 

Gola dla drużyny z Okrzei zdobył Patryk Dziczek. Dla gości trafił Marcin Robak. W 86 min Konstantin Vassiljev nie wykorzystał rzutu karnego.

 

Jak nie ze Śląskiem, to z kim się przełamać – pewnie z takim założeniem wyszli na murawę stadionu przy ul Okrzei zawodnicy Piasta. Wrocławianie także bowiem niezbyt udanie weszli w ten sezon, a na dodatek nie radzili sobie ostatnio w pojedynkach z niebiesko-czerwonymi.

 

Mimo wysokiej porażki z Lechem (1:5) – Dariusz Wdowczyk nie zdecydował się na radyklane zmiany w składzie. W porównaniu do tego feralnego meczu w wyjściowej jedenastce zabrakło jedynie, a jego miejsce zajął powracający po długiej przerwie Mateusz Mak. W zespole Śląska natomiast od początku zagrał Michał Mak.

 

Gliwiczanie rozpoczęli to spotkanie tradycyjnie, czyli z atakując bramkę rywala i już w  7 min mogli objąć prowadzenie, kiedy to najpierw Wrąbel obronił strzał gracza gospodarzy, a po dobitce Bukaty piłka wyszły na rzut rożny.  Chwilę później to jednak goście wyszli na prowadzenie. Po rzucie rożnym – Marcin Robak głową skierował piłkę do bramki. Było to pierwsze trafienie króla strzelców z minionego sezonu dla Śląska. Bramka ta nieco ostudziła zapędy gliwiczan. Potem mecz bowiem wyrównał się. W 29 min Wrąbel wypiąstkował piłkę wprost pod nogi Dziczka, który ładnym strzałem z dystansu doprowadził do wyrównania. Był to premierowy gol wychowanka Piasta w Ekstraklasie. Potem żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie sytuacji, którą można by określić jako bramkową. Wprawdzie w 45 min Zivec pokonał golkipera Śląska, ale sędzia gola nie uznał, dopatrując się spalonego. Remis  zakończyła się ta odsłona.

 

W drugą część meczu lepiej weszli gospodarze. Dwukrotnie Zivec stawał oko w oko z bramkarzem Śląska, a ten za każdym razem okazał się lepszy. Chwilę później jeszcze Hebert minimalnie przestrzelił po dograniu Vassiljeva. Jan Urban zareagował wprowadzając nowych zawodników do gry, to wytrąciło z rytmu gliwiczan i mecz się wyrównał. Zmian dokonał także Dariusz Wdowczyk.  Sporo ożywienie w poczynania gliwiczan wniósł Gojko, ale Śląsk kontratakował. Wreszcie w 85 min w polu karnym w zamieszaniu przewrócony był Konczkowski. Sędzia dopiero po konsultacji z bocznym arbitrem  zdecydował się wskazać na 11 metr. Do piłki podszedł Vassiljev i nie trafił w bramkę. Był to już drugi karny niewykorzystany przez Estończyka w tym sezonie. Rzecz praktycznie niemożliwa, ale jak widać mogła się zdarzyć. To skutecznie już zniechęciło gliwiczan do walki o trzy punkty. W konsekwencji mecz zakończył się remisem 1;1 z którego z pewnością bardziej zadowoleni byli wrocławianie.

 

4 sierpnia 2017, 18:00 – Gliwice (Stadion Miejski)

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)
Bramki:
0:1 - `Marcin Robak 9`
1:1 - Patryk Dziczek 29`

 

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 5. Marcin Pietrowski – 19. Mateusz Mak (67, 3. Denis Gojko), 16. Patryk Dziczek, 82. Martin Bukata (81, 18. Łukasz Krakowczyk), 14. Konstantin Vassiljev, 12. Saša Živec – 7. Maciej Jankowski (70, 90. Josip Barišić).
Rezerwowi: Jakub Szmatuła, Josip Barisić, Denis Gojko, Łukasz Krakowczyk, Aleksander Jagiełło, Adam Mójta, Uros Korun

trener: Dariusz Wdowczyk

 

Śląsk: 1. Jakub Wrąbel – 17. Mariusz Pawelec, 3. Piotr Celeban, 32. Igors Tarasovs, 5. Augusto – 14. Michał Mak, 8. Dragoljub Srnić, 18. Łukasz Madej (61, 29. Arkadiusz Piech), 6. Michał Chrapek (87, 25. Adrian Łyszczarz), 7. Jakub Kosecki (46, 26. Daniel Łuczak) – 9. Marcin Robak.
Rezerwowi: Budzyński, Poprawa, Łyszczarz, Łuczak, Piech, Pałaszews
Trener: Jan Urban

 

żółte kartki: Bukata, Dziczek – Mak, Robak, Pawelec.

 

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

 

widzów: 4274.