Gliwice, ul Okrzei, 22 września 2017, 18:00

Piast Gliwice  – Arka Gdynia 0:1 (0:0)


To nie był udany debiut w roli trenera Piasta dla Waldemara Fornalika. Prowadzony przez niego Piast przegrał u siebie  z Arką Gdynia 0:1 Bramkę, która dała gościom trzy punkty w 50 minucie zdobył Rafał Siemaszko.

 

Waldemar Fornalik zespół przejął w środę. Nowy szkoleniowiec Piasta miał więc tylko dwa dni na to, aby przygotować po swojemu zespół do meczu z Arką. Nie zdecydował się on jednak na zmiany w składzie. W wyjściowej jedenastce, która grała z Wisłą w miniony poniedziałek zabrakło jedynie pauzującego za żółte kartki Patryka Dziczka. Zastąpił go Uros Korun.

 

Początek meczu był obiecujący w wykonaniu Piasta. Już w 2 minucie po akcji Zivca  – Papadopulos  oddał strzał, który został jednak zablokowany. Kilkanaście minut później Czech ponownie przymierzył na bramkę Arki, ale posłał piłkę nad poprzeczką. W 16 minucie Valecia wymanewrował obronę Arki, zszedł do środka i celnie już uderzył, ale w sam środek bramki, gdzie był Steinbor. Potem jednak inicjatywę zaczęli przejmować gdynianie i stwarzać sobie coraz groźniejsze sytuacje, ale uważnie grała obrona Piasta i pewnie też interweniował Szmatuła. W końcu gospodarzom udało się na chwilę odzyskać inicjatywę. Na bramkę gości strzelali Vasilljev i Valencia, ale  bez powodzenia.  Przyjezdni największe zagrożenie stwarzali po dalekich wyrzutach z autu  w wykonaniu Damian Zbozienia. Za każdym razem, gdy wrzucał on piłkę w pole karnym robiło się zamieszanie. W pierwszej połowie kibice jednak nie zobaczyli żadnego gola.

 

Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli gdynianie. Już w 47 minucie Sedalr sfaulował Piesia na 25 metrze. Na bezpośredni strzał zdecydował się Nalepa i zabrakło mu kilkunastu centymetrów, by cieszyć się gola. W 50 minucie jednak Arka objęła prowadzenie. Zbozień  wyrzucał piłkę z autu, lot futbolówki głową przedłużył Sołdecki, zza pleców Pietrowskiego wyskoczył Siemaszko, który strzałem głową pokonał Szmatułę. Strata gola zniechęciła gliwiczan do dalszej gry. Od tego momentu bowiem inicjatywa należała do Arki. Żółto-niebiescy atakowali, stwarzali sobie kolejne okazje, dobrze jednak bronił Szmatuła, jedyny gracz Piasta zasługujący na wyróżnienie. M.in. dlatego  goście nie strzelili kolejnych bramek. Gola nie zdobyli też gospodarze, którzy rozgrywali w tej drugiej odsłonie najgorszy mecz w sezonie. Zasłużenie więc na koniec zostali pożegnani gwizdami.

 

 

Była to już szósta w tym sezonie i trzecia u siebie porażka. Gliwiczanie z dorobkiem ledwie ośmiu punktów zajmują 15 miejsce w tabeli. Średnia zdobycz Piasta na ten moment wynosi 0.8 pkt,  a to nie wystarcza na to, by marzyc o utrzymaniu. Brak wyników i słaba gra sprawia, że na stadionie zasiada coraz mniej widzów. To spotkanie oglądało 3800 kibiców.

 

We wtorek Piast zagra mecz w Pucharze Polski. Gliwiczanie w 1/8 finału zmierzą się z Chrobrym Głogów. Potem Piast pojedzie do Zabrza, by zagrać prestiżowy mecz z Górnikiem. Miejmy nadzieję, że do tego spotkania uda się Waldemarowi Fornalikowi odmienić zespół, bo zabrzanie są w bardzo dobrej dyspozycji.

 

 

Gliwice, ul Okrzei, 22 września 2017, 18:00

Piast Gliwice  – Arka Gdynia 0:1 (0:0)

Bramka 0:1 – 50` Rafał Siemaszko

 

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 88. Uroš Korun, 24. Dario Rugašević – 17. Joel Valencia (79, 11. Aleksander Jagiełło), 5. Marcin Pietrowski, 23. Stojan Vranješ (69, 18. Łukasz Krakowczyk), 14. Konstantin Vassiljev, 12. Saša Živec – 27. Michal Papadopulos (60, 7. Maciej Jankowski).

W rezerwie pozostali:  31. Dobrivoj Rusov, 10. Karol Angielski, 15. Adam Mójta, 91. Hebert Silva Santos

Trener: Waldemar Fornalik

 

Arka: 1. Pāvels Šteinbors – 33. Damian Zbozień, 29. Michał Marcjanik, 28. Frederik Helstrup, 17. Adam Marciniak – 8. Marcus Vinícius (62, 24. Patryk Kun), 4. Dawid Sołdecki, 14. Michał Nalepa (69, 10. Mateusz Szwoch), 21. Yannick Kakoko, 13. Grzegorz Piesio – 11. Rafał Siemaszko (77, 9. Rubén Jurado).

W rezerwie: 80.Krzysztof Pilarz, 2. Tadeusz Socha, 7. Luka Zarandia, 26. Adam Danch

 

żółte kartki: Valencia, Živec, Korun – Zbozień.

 

Sędziowali: Mariusz Złotek – Radosław Siejka, Michał Pierściński – Paweł Malec (Stalowa Wola).

widzów: 3850.