30 lipca 2017, 18:00 – Poznań (Inea Stadion)

Lech Poznań – Piast Gliwice 5:1 (2:0)

 

Klęska, tylko tak można określić, to co wydarzyło się w Poznaniu. Piast przegrał bowiem z Lechem aż 1:5. Honorowego gola dla drużyny z Okrzei zdobył Josip Barisić. 

 

Po dwóch nie najgorszych, ale nie wygranych meczach trenerzy Piasta podjęli decyzję o zmianie bramkarza. Jakuba Szmatułę zastąpił Dobrivoj Rusov. Miejsce Radosława Murawskiego zajął natomiast Uros Korun. Te rozwiązania miały przynieść w Poznaniu przynajmniej jeden punkt i długo się zapowiadało, że tak może się stać. Już w 2 min Vassiljev uderzał na bramkę Lecha, ale Burić zdołał odbić piłkę. W dalszej części tej odsłony gliwiczanie grali nieźle, ale nie przekładało się to na kolejne sytuacje bramkowe. W końcu gospodarze wypracowali sobie przewagę, czego efektem był rzut karny podyktowany za faul Sedlara na Jóźwiaku. Jedenastkę pewnie wykorzystał Nicki Bille Nielsen. Lechici poszli za ciosem i w 44 min podwyższyli wynik na 2:0. Makuszewski wpadł w pole karne  Piasta i mocnym uderzeniem przełamał ręce Rusova.

 

Na początku drugiej połowy gliwiczanie próbowali grać pressingiem, ale groźniejsze akcje stwarzali sobie poznaniacy. Gościom sprzyjało jednak szczęście. W 57 min Dariusz Wdowczyk przeprowadził dwie zmiany. Na murawie zameldowali się Jagiełło i Barisić. Dla tego pierwszego był to debiut w barwach Piasta, a ten drugi już w 62 min wpisał się na listę strzelców, strzelając gola… brzuchem.  Była to jednak przejściowa chwila radości, bo potem rozpoczął się strzelecki festiwal Lecha. W 78 min Christian Gytkjaer wyprzedził Konczkowskiego i precyzyjnym strzałem nie dał szans na skuteczną obronę Rusowowi. W 84 min Trałka po rogu, strzałem z pół obrotu podwyższył wynik na 4:1. Ledwei dwie minuty później  Christian Gytkjaer po raz drugi  wpisał się na listę strzelców, ustalając końcowy rezultat.

 

Przegrana  ta zepchnęła Piasta na ostatnie miejsce w tabeli. Gliwiczanie są zespołem, który ma już najwięcej straconych bramek w tym sezonie, a Rusov puścił więcej goli w jednym meczu niż Szmatuła w ostatnich pięciu spotkaniach.

 

30 lipca 2017, 18:00 – Poznań (Inea Stadion)

Lech Poznań – Piast Gliwice 5:1 (2:0)

Bramki:

1:0 – Nicki Bille Nielsen 40 (k),

2:0 – Maciej Makuszewski 44,

2:1 – Josip Barišić 62

3:1 – Christian Gytkjær 78,

4:1 – Łukasz Trałka 83

5:1 – Christian Gytkjær 85,

 

Lech: 1. Jasmin Burić – 2. Robert Gumny, 3. Lasse Nielsen, 66. Emir Dilaver, 22. Wołodymyr Kostewycz – 17. Maciej Makuszewski (63, 23. Nicklas Bärkroth), 6. Łukasz Trałka, 7. Maciej Gajos, 86. Radosław Majewski, 29. Kamil Jóźwiak (76, 16. Mario Šitum) – 14. Nicki Bille Nielsen (67, 32. Christian Gytkjær).
Rezerwowi: Matus Putnocky, Mario Situm, Rafał Janicki, Christian Gytkjaer, Deniss Rakels, Mihai Radut, Nicklas Barkroth.
Trener Nenad Bjelica

 

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 5. Marcin Pietrowski – 82. Martin Bukata, 88. Uroš Korun (57, 11. Aleksander Jagiełło), 16. Patryk Dziczek (76, 10. Karol Angielski), 14. Konstantin Vassiljev, 12. Saša Živec – 7. Maciej Jankowski (57, 90. Josip Barišić).
Rezerwowi: Jakub Szmatuła, Karol Angielski, Josip Barisić, Mateusz Mak, Denis Gojko, Adam Mójta, Aleksander Jagiełło.

Trener: Dariusz Wdowczyk

 

żółta kartka: Hebert.

sędziowali: Daniel Stefański - Marcin Boniek i Bartosz Heini - Bartosz Frankowski. (Bydgoszcz).

widzów: 13 783.