26 sierpnia 2017, 18:00 – Białystok (Stadion Miejski)

Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice 0:1 (0::0)

 

Skromne, ale  bardzo cenne zwycięstwo odniósł Piast, pokonując Jagiellonię i to na jej terenie 1:0. Jedyna bramka w tym meczu padła w 46 min, a jej autorem był Guilherme – gracz gospodarzy.

 

Dariusz Wdowczyk zaryzykował i postawił  w tym meczu na zawodników, którzy dopiero niedawno dołączyli do drużyny (Rugasević i Valencia), bądź grali mało (Vranjes). Ryzyko opłaciło się, bo gliwiczanie nie tylko zainkasowali komplet punktów, ale tez rozegrali dobry mecz.

 

Początek tego spotkania, zgodnie zresztą z przewidywaniami należał do gospodarzy. Białostoczanie atakowali, stwarzali sobie sytuacje, ale nie były to stuprocentowe okazje. Gliwiczanie przetrwali te ataki, a po kwadransie odpowiedzieli  strzałem z dystansu Valencji z trudem obronionym przez Kelemena. W 27 min Zivec uderzał głową, ponownie jednak dobrze zachował się bramkarz Jagiellonii, broniąc ten strzał. Za chwilę  dobrą obroną wykazał się Szmatuła, który nie dał się pokonać Sheridanowi. W odpowiedzi jeszcze jeden strzał oddał Valencia, ale znowu górą był golkiper gospodarzy. W 37. minucie Frankowski zmarnował najlepszą szansę Jagiellonii w tej części spotkania. Sheridan z lewej strony zagrał po ziemi do skrzydłowego białostoczan, a ten z najbliższej odległości mocnym uderzeniem trafił jedynie w słupek.

 

Losy tego spotkania rozstrzygnęły się ma początku drugiej połowy. Już w pierwszej akcji po wznowieni gry Rugašević zagral do  Valencii. Ekwadorczyk oddał strzał, z którym poradził sobie Kelemen. Bramkarz Jagiellonii interweniował jednak tak niefortunnie, że piłka odbiła się jeszcze od Guilherme i ostatecznie wpadła do jego bramki. Strzelony gol dał komfort gliwiczanom. Mogli bowiem od tej pory kontrolować, to co działo się na murawie. Jagiellończycy próbowali odrobić stratę, ale ich akcje kończyły się najpóźniej na linii obrony.  Tymczasem  w 62. minucie Valencia dośrodkował z prawej strony,głową uderzył Papadopulos i nie wiele zabrakło, by było 2:0.  Zaraz potem próbę podjął Frankowski, ale nie udało mu się trafić w bramkę. W 71. minucie Szmatuła pewnie złapał piłkę po strzale rezerwowego Karola Świderskiego. w doliczonym czasie Tomasik zacentrował z rzutu wolnego,  strzał głową oddał Świderski, ale na na szczęście dla gości piłka odbiła się od słupka.

 

Piast odniósł drugie zwycięstwo z rzędu i była to wygrana bardziej zasłużona niż w meczu z Koroną, bo gliwiczanie grali z wicemistrzem Polski jak równy z równym. Szczęście i tym razem jednak było po stronie podopiecznych Dariusza Wdowczyka. Los wiec oddaje, to co zabrał w pierwszych meczach.

 

26 sierpnia 2017, 18:00 – Białystok (Stadion Miejski)

Jagiellonia Białystok 0-1 Piast Gliwice

Guilherme 46 (s)

 

Jagiellonia: 25. Marián Kelemen – 8. Łukasz Burliga (57, 2. Ziggy Gordon), 99. Bartosz Kwiecień, 16. Guti, 12. Guilherme (61, 77. Piotr Tomasik) – 21. Przemysław Frankowski, 23. Piotr Wlazło (69, 28. Karol Świderski), 22. Rafał Grzyb, 26. Martin Pospíšil, 10. Fedor Černych – 18. Cillian Sheridan.
W rezerwie: 96.Damian Węglarz, 13.Przemysław Mystkowski, ,20.Dawid Szymonowicz, 44. Łukasz Sekulski
Trener: Ireneusz Mamrot

 

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 24. Dario Rugašević – 17. Joel Valencia (75, 10. Karol Angielski), 16. Patryk Dziczek, 5. Marcin Pietrowski, 23. Stojan Vranješ (81, 25. Aleksandar Sedlar), 12. Saša Živec – 27. Michal Papadopulos (66, 7. Maciej Jankowski).
W rezerwie: 31. Dobrivoj Rusov, 11. Aleksander Jagiełło, 15. Adam Mójta, 90. Josip Barisić
trener: Dariusz Wdowczyk

 

żółte kartki: GutiVranješ, Korun.

 

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

 

widzów: 10 658.