Niemiłą niespodziankę sprawili sobie i kibicom futsaliści Piasta. Gliwiczanie przegrali bowiem z FC Toruń 2:4. Gospodarze prowadzili od początku do końca i cały czas mieli mecz pod kontrolą. W zespole Orlando Duarte tym razem szwankowała zarówno gra w defensywie jak i ofensywie.

Piast jechał do Torunia w roli faworyta, ale też i gospodarze mieli apetyt na trzy punkty, a swoją szansę upatrywali w tym, że gliwiczanie w ostatnim meczu nie zagrali dobrze w defensywie, dając sobie strzelić aż cztery gole niżej notowanej drużynie z Białegostoku. M.in. pewnie dlatego do bramki wrócił Michał Widuch, który zastąpił młodego Portugalczyka.

Gospodarze na początku oddali pole gościom, czekając na kontrę i szybko stworzyli sobie pierwszą okazję na zdobycie gola. Minimalnie niecelnie strzelał Mrówczyński. Piast też miał swoją okazję. Szadurski wyprowadził szybką akcję, zagrał do Bakłanova, który znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Naparło wygrał ten pojedynek. Potem to miejscowi mieli okazje, aby przynajmniej oddać kilka strzałów, które zatrzymał Widuch, albo mijały te uderzenia światło jego bramki. Miał też swoją szansę Dasaiev, ale minimalnie spudłował. To była już 10 minuta gry. Zaraz potem trener Piasta poprosił o czas. Niewiele to pomogło, a w 15 minucie torunianie cieszyli się z gola. Spod linii bocznej dogrywał Daniel Gallego, a te podanie na bramkę zamienił Cyman. Na 40 sekund przed końcem pierwszej połowy jeden z sędziów odgwizdał podwójne zagranie do bramkarza. Torunianie ostro zaprotestowali i przyznano im rację, cofając swoją decyzję. Jeszcze Dasaiev próbował indywidualnymi akcjami doprowadzić do remisu, ale bez powodzenia.

1:0 to nie był jeszcze wynik, który miałby niepokoić trenera Orlando Duarte. W szatni pewnie więc nerwowo nie było. Tymczasem już jedna z pierwszych akcji gospodarzy dała im drugiego gola. W 21 minucie Szczepaniak zagrał do Cymana, ten „klepną” mu powrotną piłkę i ten pierwszy podwyższył prowadzenie na 2:0. Szkoleniowiec Piasta nie czekał tylko kazał założyć żółtą koszulkę lotnego bramkarza Szadurskiemu, ale jeszcze wstrzymał się z decyzją zdjęcia z boiska Widucha, bo jego podopieczni mieli dwie bardzo dobre okazje na zdobycie kontaktowego gola. Strzały Dasaieva i Śmiałkowskiego mijały jednak bramkę Naparły. Od 25 minuty miał już Piast grać w przewadze. Goście wypracowali sobie sporą przewagę, ale bramka gospodarzy była jak zaczarowana, bo futsalówka nie chciała do niej wpaść. W 28 minucie Łukasz Żebrowski zdecydował się wziąć czas, aby dać odpocząć swoim podopiecznym. Za chwilę Orlando Duarte poprosił o przerwę techniczną, a zaraz potem Bugański założył żółtą koszulkę. W 32 minucie to jego strzał obronił Naparło i rozpoczął atak, który celnym strzałem na trzecią bramkę zamienił Mrówczyński. Takiej straty jeszcze w tym sezonie gliwiczanie nie odrabiali. Na 4 minuty przed końcem spotkania wreszcie udało się zdobyć gola, przywracającego nadzieję na choćby remis. Po zagraniu Dasaieva mocno po przekątnej uderzył Śmiałkowski i futsalówka zatrzymała się w siatce. Ta nadzieja jednak zgasła w 40 minucie. Wtedy to Spychalski zabrał piłkę Bugańskiemu i strzałem do pustej bramki pogrążył gliwiczan. Na 35 sekund przed końcową syreną Bugański zdołał częściowo się zrehabilitować, strzelając drugiego dla Piasta gola. To jednak było wszystko na co było stać w tym dniu niebiesko-czerwonych, którzy musieli pogodzić się z pierwszą porażką w tym sezonie.

Toruń – 16.10.2021, g. 18:00
FC Toruń – Piast Gliwice 4:2 (1:0)
Bramki:
1:0 – 15` Mateusz Cyman
2:0 – 21` Patryk Szczepaniak
3:0 – 33` Marcin Mrówczyński
3:1 – 36`Dominik Śmiałkowski (asysta Rodrigo Dasaiev)
4:1 – 40`Remigiusz Spychalski
4:2 – 40`Marek Bugański (asysta Rodrigo Dasaiev)
23 Michał Widuch – 18 Andrey Baklanov, 10 Dominik Śmiałkowski, 20 Dominik Wilk – 33 Hiram Celso, 83 Jakub Janiszewski, 99 Maciej Mazur, 3 Marek Bugański, 77 Miguel Pegacha, 9 Mateusz Mrowiec, 93 Rafael Nunes Cadini, 12 Rodrigo Dasaiev, 98 Sebastian Szadurski
Trener: Orlando Duarte

FC Toruń: 31 Kamil Naparło – 1 Mateusz Iwański
6 D.Gallego Garcia, 8 Jakub Wisniewskim 27 Kacper Machalowskim 12 Konrad Jekiełek, 10 Marcin Mikołajewicz
92 Marcin Mrówczyński, 66 Mateusz Cyman, 13 Mateusz Waszak, 4 Michał Wojciechowski, 21 Patryk Szczepaniak,
28 Remigiusz Spychalski,
Trener: Łukasz Zebrowski