Drużyna Piasta pokonała w 23. kolejce spotkań o mistrzostwo PKO BP Ekstraklasy Wisłę Płock 1:0. Tym razem to nie Jakub Świerczok zdobył bramkę, ale Michał Chrapek. Było to drugie trafienie tego zawodnika w tym sezonie. Piłkarz był podwójnie szczęśliwy, bo gol ten dał trzy punkty jego drużynie i został zdobyty w dniu 29. urodzin szczęśliwego strzelca.

– Wygraliśmy i to jest najważniejsze. Dla mnie drużyna zawsze jest na pierwszym miejscu i z tego się cieszę najbardziej. To, że zdobyłem bramkę dla Piasta, kiedy dzisiaj obchodzę urodziny to miłe i z pewnością na długo ten dzień będę miał w pamięci – tak podsumował swój występ Michał Chrapek.
Po tej bramce drużyna zaprezentowała „cieszynkę” nawiązującą do zdmuchniętych świeczek na urodzinowym torcie. Jak się potem okazało, gol ten przeważył szalę na korzyść Piasta.

– Spotkanie było wyrównane. Tak często zresztą wyglądają te mecze do momentu, kiedy padnie pierwsza bramka. Dobrze, że to my ją zdobyliśmy i utrzymaliśmy ten wynik do końca. Staraliśmy się grać na tyle, na ile też pozwalały warunki – ocenił solenizant.

Postawę swoich podopiecznych chwalił też Waldemar Fornalik

– Bardzo solidnie zapracowaliśmy na te trzy punkty. Drużyna zagrała naprawdę dobre spotkanie z przeciwnikiem, który postawił nam trudne warunki – zaznaczył szkoleniowiec, który na pomeczowej konferencji nawiązał też do pracy sędziego, co rzadko mu się zdarza.

– Mimo wszystko muszę powiedzieć o pracy sędziego, który pozwalał na zbyt dużo fauli, które nie były karane żółtymi kartkami, czasami one się nie nadawały na to, ale nie pozwalały na płynność w grze – zauważył Fornalik.
Piast zdaniem trenera z Gliwic wygrał zasłużenie. Zwycięstwo dało nie tylko trzy punkty, ale też pomoże w mobilizacji na kolejne spotkania.

– Myślę, że z gry mieliśmy więcej sytuacji i o tę jedną bramkę byliśmy lepsi, co nas bardzo cieszy, bo każde dopisane trzy punkty w tabeli są ważne, budują morale oraz atmosferę w kontekście meczów, które są przed nami.
Dzięki zwycięstwu Piast jest już bliski strefy medalowej. Wisła Płock natomiast znajduje się na dole tabeli i zapowiada się, że do końca będzie walczyć o utrzymanie

– Bardzo mocno chcieliśmy wygrać to spotkanie, takie były założenia. Piłkarze pod wieloma względami spełnili oczekiwania, bo sfera mentalna i wolicjonalna była na bardzo wysokim poziomie. Przewaga po naszej stronie była, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne. Chcieliśmy po przechwycie dłużej utrzymywać się przy piłce. Najgorsze w tym elemencie było to, że w porównaniu do zespołu Piasta, niewiele wynikało. Stworzyliśmy zbyt mało konkretnych i klarownych sytuacji w całych dziewięćdziesięciu minutach, aby pokusić się o zdobycie chociażby jednego punktu – przyznał po meczu Radosław Sobolewski, trener Wisły.

Mecz z Wisłą Płock rozpoczął  kolejny mały maraton. Już w środę bowiem gliwiczanie zmierzą się w półfinale Pucharu Polski z Arką Gdynia. Cztery dni później w derbowym pojedynku podejmować będą Górnika Zabrze. Oba te pojedynki zapowiadają się bardzo ciekawie. Stawka też jest wysoka.

– Czeka nas lekki maraton i myślę, że to zwycięstwo w Płocku dodaje wiary. Ten wynik został poparty bardzo solidną i dobrą grą – zaznaczył na koniec Waldemar Fornalik.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za piast-gliwice.eu