Patryk Dziczek zasłabł w w 86. minucie meczu 24. kolejki włoskiej Serie B między US Salernitana 1919 z Ascoli Calcio (2-0) i został przewieziony do szpitala. 22-letni wychowanek Piasta wszedł na boisko w 72. minucie w miejsce Leonardo Capezziego.

To atak epilepsji miał być przyczyną utraty przytomności przez Patryka Dziczka podczas sobotniego meczu US Salernitana z Ascoli Picchio (2-0). Takiej informacji udzielił klubowy lekarz polskiego piłkarza. Podobna historia przydarzyła się Dziczkowi jesienią w czasie treningu.

Cała sytuacja miała miejsce w trakcie sobotniego meczu Serie B. Pomocnik Salernitany, Patryk Dziczek zasłabł na murawie podczas spotkania Salernitany z Ascoli (2-0). Były piłkarz Piasta Gliwice dostał natychmiastową pomoc od sztabu medycznego i został przetransportowany do szpitala.

Co najbardziej niepokojące Polak stracił przytomność bez kontaktu z rywalem. Na boisku od razu pojawiła się karetka z defibrylatorem. Młodzieżowy reprezentant Polski po kilku minutach odzyskał przytomność i o własnych siłach zszedł z murawy, udając się do szpitala na badania.

Według najnowszych informacji podanych przez lekarza włoskiego klubu – Epifano D’Arrigo przyczyną utraty przytomności Dziczka miał być atak epilepsji.

źródło: interia.pl