W pierwszym meczu Pucharu Polski w Futsalu – Piast Gliwice pokonał KS Acanę Orzeł Jelcz Laskowice 2:1. Bramki dla niebiesko-czerwonych strzelali Mateusz Mrowiec i Rodrigo Dasaiev.

Orlando Duarte zabrał do Laskowic wszystkich zdrowych zawodników łącznie z Dominikiem Soleckim, który miał powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski, ale trenerzy nie chcieli osłabiać drużyny i podjęli decyzję, że Solecki może dołączyć do reprezentacji już po pucharowym meczu, tak jak przewidywał termin UEFA. Na takie rozwiązanie nie zgodził się PZPN, argumentując to zagrożeniem epidemiologicznym. Dziwny to argument, bo już w trakcie zgrupowania został powołany inny zawodnik. W Gliwicach zostali natomiast: Widuch, Gustavo, Franz i Szyszko. Nie był to więc najmocniejszy skład, ale i tak to gliwiczanie byli faworytem tego pojedynku. Puchary rządzą się jednak swoimi prawami. Orły miały też dodatkowy handicap, bo grały u siebie, ale z drugiej strony trener gospodarzy mógł skorzystać tylko z ośmiu graczy z pola.

Od początku spotkania przewagę miał Piast, ale pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze. W 9. min Śmiałkowski zdaniem sędziego sfaulował w polu karnym Opatowskiego. Rzut karny pewnym strzałem na gola zamienił Nikita Możejko. Gliwiczanie próbowali doprowadzić do remisu, ale robili to bez przekonania. W końcu Orlando Duarte wziął czas. Po wznowieniu gry jego poodpieczni podkręcili tempo i przyniosło to efekt w 17, minucie. Po akcji rozpoczętej na własnej połowie, Dasaiev zagrał do Mrowca, a ten choć był tyłem obrócony do bramki i miał na plecach rywala, zdołał się obrócić i celnie uderzyć. Na 2. minuty przed końcem tej połowy na 7. metrze faulowany był Śmiałkowski. Mieli więc goście dobrą okazję, aby podwyższyć wynik, ale strzał Dasaieva był zbyt lekki, by zaskoczyć Foltyna, który wykorzystał okazję i zainicjował kontrę, którą mocnym, ale minimalnie niecelnym uderzeniem kończył Kendra. Na tym skończyły się emocje w tej części meczu.

Spotkanie to nie mogło zakończyć się remisem, bo na tym etapie nie ma rewanżów. Musiał więc być wyłoniony zwycięzca, co zapowiadało, że w drugiej połowie oba zespoły zagrają odważniej. Zawodnikom obu ekip nie można było odmówić chęci do gry i zaangażowania, ale nie przekładało się to na sytuacje. Gospodarze próbowali wypracować sobie przewagę poprzez włączanie się do akcji ofensywnych Foltyna, który chciał zrobić przewagę. Gliwiczanie natomiast szukali swojej szansy w atakach pozycyjnych. Zamiast jednak strzelić bramkę, łapali faule i na 8. minut przed końcem mieli już pięć przewinień na koncie. Nie złapali jednak szóstego, a w 36 minucie zdołali strzelić gola. Dasaiev zagrał do Mrowca, ten odegrał mu piłkę z „klepki” , a Brazylijczyk huknął z ostrego kąta pokonując Foltyna. Zaraz potem trener Orłów zdecydował się wycofać bramkarza. Była to dobra okazja dla Łukasza Bogdziewicza, aby pokazać trenerowi, że warto na niego częściej stawiać i zdał ten egzamin golkiper z Gliwic. „Bodzio” bramki nie puścił i tym samym to Piast zagra w 1/16 finału Pucharu Polski.

1/32 Pucharu Polski
Jelcz Laskowice – 23.01.2021
KS Acana Orzel Futsal Jelcz Laskowice – Piast Gliwice 1:2 (1:1)
Bramki:
1:0 – 9` Mykyta Mozheiko (k)
1:1 – 17` Mateusz Mrowiec
1:2 – 36` Rodrigo Dasaiev
Piast – Łukasz Bogdziewicz – Marek Bugański (3), Tomasz Czech (5), Dominik Solecki (8), Mateusz Mrowiec (9), Dominik Śmiałkowski (10), Rodrigo Dasaiev (12), Allyson Mendes Amantes (19), Dominik Wilk (20), Ixemad Jose Gonzalez Cabrera (24), Sebastian Szadurski (98), Sandrinho (27), Michał Rabiej (17)