Piątek był  ostatnim dniem pobytu drużyny Piasta na zgrupowaniu w Turcji. Gliwiczanie przebywali tam przez 12 dni. Drużyna  w Antalya mieli do dyspozycji wszystko, co potrzebne, aby optymalnie przygotować się do rundy wiosennej. W tym czasie niebiesko-czerwoni rozegrali dwa mecze kontrolne, które wygrali.

– Z pewnością było to bardzo udane zgrupowanie. Najważniejsze jest to, że praktycznie nie mamy kontuzji. Trenowaliśmy na bardzo dobrych boiskach, warunki pobytowe w Turcji zawsze były zawsze na najwyższym poziomie. Zawodnicy pracowali bardzo solidnie i sumiennie. Z dużym optymizmem będziemy mogli przystępować do rozgrywek Ekstraklasy. Natomiast zobaczymy, jakie warunki zastaniemy w Polsce po przyjeździe, bo to jest też bardzo ważne. W Turcji wypracowaliśmy określoną formę i teraz istotne jest tego nie zgubić w trudnych warunkach po powrocie ze zgrupowania – tak podsumował zgrupowanie Waldemar Fornalik w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

Tym, co zazwyczaj najbardziej interesuje kibiców podczas przerw  w rozgrywkach to ruchy transferowe i gry kontrolne. Na rynku transferowym Piast jednak na razie nie szaleje. Na ten moment klub z Okrzei pozyskał tylko jednego zawodnika, a jest nim Mateusz Winciersz, który jesienią bronił barw Ruchu Chorzów. Udało się też przekonać lidera defensywy – Jakuba Czerwińskiego, do przedłużenia na kolejne trzy lata kontraktu.

– Chciałbym, by podpisanie przeze mnie, czyli ambitnego piłkarza, tak długiego kontraktu było czytelnym sygnałem zarówno do kibiców Piasta, jak i piłkarzy, że ten klub będzie coraz silniejszy. Już teraz ugruntowuje swoje wyższe niż kiedykolwiek położenie w polskiej piłce, a ja zrobię wszystko, by z moim udziałem dalej budować to miejsce – powiedział po podpisaniu kontraktu Czerwiński.

Jakub Czerwiński

Klub przedłużył też umowę o kolejne pół roku z Jakubem Szmatuła. Sytuację tę wymusiła kontuzja trzeciego bramkarza – Karola Szymańskiego, który złamał łokieć i jest w trakcie rehabilitacji.  Jeszcze w starym roku odszedł Mikkel Kirkeskov i to można uznać za stratę. Rozstano się też z Aleksandrem Jagiełłą, który przeszedł do Górnika Łęczna. Ten zawodnik jednak ostatnio występował w rezerwach.

Ze względu na krótki okres przygotowań, trenerzy Piasta zaplanowali tylko trzy mecze kontrolne. Udało się rozegrać dwa spotkania. Oba te sparingi niebiesko-czerwoni  rozstrzygnęli na swoją korzyść. W pierwszym gliwiczanie pokonali czwarty zespół ukraińskiej Super Ligi – Zorię Ługańsk 2:1. Bramki dla drużyny z Okrzei strzelali Tomas Huk i Patryk Lipski.

– Do sparingu byliśmy bardzo dobrze przygotowani i dobrze też nam się ten mecz otworzył, bo szybko zdobyliśmy bramkę. Cieszę się z gola i z wygranej – powiedział po zakończonym spotkaniu Tomas Huk, autor pierwszego gola.

Z bardzo dobrej strony w tym test-meczu zaprezentował się również  Patryk Lipski, który jesienią nie spełniał oczekiwań i musi teraz walczyć  o miejsce w składzie.

– Wygrywamy w pierwszym meczu towarzyskim w tym roku z bardzo dobrym przeciwnikiem, bo Zoria Ługańsk grała w fazie grupowej w Lidze Europy w tym sezonie, tak że na pewno zwycięstwo z tak solidnym rywalem cieszy, a także nasza gra wyglądała dobrze. Osobiście cieszę się z asysty i gola. Oby to był dobry prognostyk na kolejną część sezon – podsumował grę swoją i całego zespołu Patryk Lipski.

Na zakończenie zgrupowanie gliwiczanie zmierzyli się z mniej wymagającym rywalem, bo szóstką ekipą serbskiej Ekstraklasy – FK Proleter Nowy Sad, wygrywając 4:1.  Na pierwszą połowę tego meczu Waldemar Fornalik wystawił jedenastkę, która pewnie z niewielkimi zmianami wyjdzie  na inaugurację rundy jesiennej w spotkaniu z Wisłą Kraków. Bardzo dobre zawody rozegrał Jakub Świerczok. Napastnik ten strzelił trzy gole. Czwartego dołożył Tomasz Jodłowiec.

–  Z pewnością cieszą te bramki, a z drugiej strony miałem jeszcze dwie sytuacje, których nie wykorzystałem, ale też nie można się tak całkowicie wystrzelać przed ligą – tak ocenił swój wyczyn Jakub Świerczok.

Jakub Świeczork – piast.gliwice.eu

Trenerzy i zawodnicy zazwyczaj twierdzą, że wyniki w sparingach nie są najważniejsze. Sama gra jednak daje cenne wskazówki szkoleniowcom. Po tym spotkaniu Waldemar Fornalik nie krył więc zadowolenia.

– Był to pożyteczny sprawdzian. Dyktowaliśmy warunki, prowadziliśmy grę szczególnie w pierwszej połowie. Trzeba sobie to powiedzieć, że nie był to słaby przeciwnik, który potrafił się zorganizować w grze defensywnej, a my zdołaliśmy wykorzystać słabsze momenty gry drugiej strony, stąd wysoka wygrana, a mieliśmy też jeszcze swoje sytuacje do podwyższenia wyniku. Uważam, że był to bardzo dobry sprawdzian, a drużyna znajduje się w dobrej formie – przyznał szkoleniowiec Piasta.

Runda wiosenna rozpocznie się już 29. stycznia. Jako pierwsze w tym roku do rywalizacji o punkty przystąpią drużyny Zagłębia Lubin i Wisły Płock. Piast swój pierwszy mecz rozegra na wyjeździe. 31 stycznia gliwiczanie zmierzą się z Wisłą Kraków. Do tego meczu ekipa z Okrzei będzie się przygotowywać już w Polsce, prawdopodobnie  Kamieniu, bo w Gliwicach nie ma odpowiedniego boiska treningowego na tę porę roku.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt i video za: piast-gliwice.eu